Na bal licznie przybyli właściciele biznesów, lekarze, agenci podróży, polonijna młodzież, dziennikarze i reporterzy, a także zaproszeni podróżnicy i sympatycy PKP. Imprezę prowadził prezes klubu Jurek Majcherczyk. Głównym gościem 15. Balu była najsłynniejsza obecnie w Polsce podróżniczka i reporterka, autorka ponad 40 książęk – Beata Pawlikowska.
Co prawda bal zaczął się o godzinie 8 wieczorem, ale już godzinę wcześnie, rozpoczęły się prezentacje. Najpierw prezes przypomniał najważniejsze osiągnięcia PKP w minionym roku, a także podsumował całe 16 lat jego działalności. Następnie swoją prezentację rozpoczęła Beata Pawlikowska, która przez ponad 30 minut odpowiadała o sobie i o swoich podróżach. Pytaniom nie było końca.
Tuż po prezentacji, od godz. 8 do 9, goście mieli okazję nie tylko skosztować wielu przysmaków kuchni Royal Manor, zdominowanej przez zdrową polską żywność, ale również porozmawiać przy sympatycznej, granej na żywo muzyce. Na dużą salę balowa gości zaprosili mariachi, śpiewając “Guadalajarę”, a później jeszcze słynniejszą “La cucarachę”.
Po pierwszych słowach powitania Jurek Majcherczyk zaprosił na salę gościa honorowego – Beatę Pawlikowską, która ku zaskoczeniu obecnych, została wniesiona w hamaku przez czterech młodych mężczyzn rozebranych do pasa. Jak zauważył żartobliwie Jurek Majcherczyk, w ten sposób wydało się, jak podróżuje Pawlikowska po dżungli. Gdy sala już ochłonęla z wrażenia, na środek została zaproszona konsul Ewa Łukowicz-Oniszczuk, która w imieniu konsul generalnej powitała wszystkich uczestników balu. Następnie gości powitał i pozdrowił oraz gratulacje władzom klubu złożył dr Stanisław Śliwowski, prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej w New Jersey.
Gdy głos zabrał Jan Rudomina, dyrektor Polskiego Ośrodka Informacji Turystycznej w Nowym Jorku, wyraźnie wzruszony Jurek Majcherczyk zauważył, że 4 lutego mija dokładnie 30 lat, gdy przyleciał do Nowego Jorku z Ameryki Południowej, aby zacząć nowe życie. Miał wtedy 14 dolarów w kieszeni i na dodatek chorował na niebezpieczną tropikalną chorobę.
Po wystąpieniu Honoraty Pierwoli, prezeski Stowarzyszenia Polonijnych Agencji Podróży, na środek sali zostali zaproszeni przedstawiciele trzech głównych sponsorów Polonijnego Klubu Podróznika: PLL LOT – Frank Joost, Western UNION – Juliana Beliltseva i Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej – Marzena Wierzbowska. Po chwili dołączyli do nich przedstawiciele mediów współpracujących z klubem: Tadeusz Kondratowicz (“Nowy Dziennik”), Beata Pierzchała (“Super Express”) oraz Ewa Strzałkowska (Polskie Radio USA). Wszystkim odśpiewano “100 lat”, jako wyraz podziękowania za wsparcie działalności Polonijnego Klubu Podróżnika. Warto nadmienić, że listy do władz PKP z gratulacjami z okazji 16-lecia istnienia przesłali ambasador RP w Waszyngtonie, a także gubernator New Jersey.
W przerwie balu ogłoszone zostały wyniki III Konkursu Literackiego “Najpiękniejsza podróż mojego życia”. Pierwsze miejsce i nagrodę w wysokości 600 dolarów przyznano Izabeli Macek z Berlina, która jednak nie otrzymała wizy amerykańskiej i nagrody nie mogła odebrać osobiście. Natomiast laureat drugiej nagrody – Maciej Swulinski z Edison, NJ – gratulacje i czek na 400 dol. odebrał z rąk przedstawiciela “Nowego Dziennika” – Tadeusza Kondratowicza. Trzecie miejsce w konkursie zdobył Józef Kołodziej. Warto dodać, iż sponsorami nagród byli: SPATA, Western Union i Classic Travel.
Już po północy odbył się tradycyjny konkurs na najciekawszy strój balu. Do konkursu stanęło czworo uczestników (w tym jedna para). Natomiast do jury zaproszeni zostali: Beata Pawlikowska (przewodnicząca), dr Tadeusz Majchrzak z VitaMED (fundator pierwszej nagrody w wysokości 500 dol.), Grażyna Torbus z Choice Intenational Agency (fundatorka drugiej nagrody w wysokości 200 dol.) i dr Tadeusz Pyz (fundator trzeciej nagrody – również 200 dol.).
Po prezentacji strojów, jury przyznało trzy równorzędne miejsca: Emily Marszałkowski – za strój Murzynki z Południowej Afryki, Stanisławowi Josse – za strój Aborygena z Australii oraz Tadeuszowi i Zofii Strzałkom za strój retro z Francji. Wszyscy uczestnicy otrzymali po 300 dolarów, skrzynkę piwa Żywiec oraz koszulki “Nowego Dziennika”. Niespodzianką balu, oprócz wspomnianych mariachi z Meksyku, był młody artysta z Australii, który zagrał na didgeridoo – tradycyjnym instrumencie używanym przez Aborygenów. Później wszyscy goście bawili się doskonale do późnych godzin nocnych przy dźwiękach przebojów granych przez zespół Zambrowiacy.
15. Bal Podróżnika doszedł do skutku dzięki pomocy głównych corporate sponsors: WESTERN UNION, Polskich Linii Lotniczych LOT, Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, WAWEL Savings Bank i Classic Travel. Organizację balu wsparły również następujące firmy i instytucje: SPATA – Society of the Polish American Travel Agents, PNTO – Polish National Tourist Office, AMTA, DOMA Export, CITY Sky Line, ATLAS Bank, Choice Int. Agency, Clifton-Wallington Medical Group, VitaMED Family Practice, L.U. Transport, lekarz Piotr Huskowski, Linden Medical Group, Inter-Connection Electric, Z. Moszczyński M.D, Anna & Tad Pyz M.D, AUSCOR Transportation, Royal Manor, M&R Electric, Budd Larner P.C, Vein & Skin Studio, EuroCare Cleaners, Evolution Beauty Salon, ŻYWIEC, NOVA Restoration, Prime Care Pediatrics, Jabco Environmental, Brooklyn Imports, J. Kuzemczak Esq, Palka Electric, Studio 88 Day Spa, AMN Corporation, TOP Build, The Victorian, EZ Universe, DISH Network i inni. Sponsorami medialnymi imprezy byli: “Nowy Dziennik”, “Super Express” oraz Polskie Radio USA, a także portale:http://www.Poland.us i www.bazarynka.com.">www.NY.pl, http://www.Poland.us i www.bazarynka.com.
