U kobiet, które przyjmowały hormony w ramach terapii zastępczej w okresie pomenopauzalnym, stwierdzono zwiększone ryzyko wystąpienia raka jajników.
Takich odkryć dokonali duńscy naukowcy po przeprowadzeniu badań na ponad 900 000 kobiet w wieku pomiędzy 50 a 79 rokiem życia. W grupie tej stwierdzono 140 więcej przypadków zachorowań na nowotwór jajnika, niż u kobiet nieobjętych terapią hormonalną.
Hormonom przypisano 5 procent przypadków zachorowań w badanej grupie. Przy czym zagrożenie wystąpieniem raka nie zależało od długości terapii ani ilości np. przyjmowanego estrogenu.
Rezultaty tych obserwacji podobne są do wyników badań przeprowadzonych w 2002 r. w ramach Women's Health Initiative, które przerwano ze względu na częstotliwość wystąpienia raka jajników, wylewów i innych dolegliwości zdrowotnych spowodowanych terapią hormonalną.
Podobnie jak ich poprzednicy, duńscy badacze stwierdzili, że zagrożenie nowotworem maleje w ciągu dwóch lat po zaprzestaniu terapii.
Rocznie u 18 na 100 000 kobiet w Stanach Zjednoczonych lekarze wykrywają raka jajników – wynika ze statystyk rządowych. W 2007 r. z powodu tego rodzaju nowotworu zmarło 15 000 kobiet w tym kraju.
AS, (R)
Może i szata nie czyni człowieka, ale znacznie poprawia samopoczucie. Szczególnie wtedy, gdy wysłużoną podomkę zamieniasz na modną sukienkę. A rozciągnięty dres – na garnitur.
Basia, moja przyjaciółka, zawsze gdy wyjeżdżała na urlop, prosiła mnie o opiekę na swoim psem. Kochane zwierzę chętnie przyjmowałam do siebie, ale od kiedy stałam się właścicielką kota, taki układ przestał działać. Dlatego zdziwiłam się, gdy we wrześniu, przed wyjazdem do Polski, Basia znów poprosiła mnie o opiekę. Tym razem jednak chodziło nie o Bingusia, ale o tajemniczy grzybek.
Sztuka medytacji ma trzy wielkie zalety – nic nie kosztuje, można ją uprawiać praktycznie wszędzie i nie ma absolutnie żadnego związku z naszymi poglądami czy przynależnością religijną.