



Tym razem dochodzi kolejny gracz: Iran może zaatakować "prewencyjnie" największy sojusznik USA na Bliskim Wschodzie – Izrael. Dlaczego "prewencyjnie"? Bo pretekstem ataku jest dopiero budowany przez Teheran arsenał nuklearny. A dlaczego w cudzysłowie? Choć przywódcy Iranu otwarcie wygrażają Izraelowi i wręcz zapowiadają jego zniszczenie oraz atakują też inne kraje, jak Stany Zjednoczone, a nawet Arabia Saudyjska, jak dotąd są to ataki słowne.
W niedzielę przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA, generał Martin Dempsey przestrzegł w programie telewizji CNN Izrael przed zaatakowaniem Iranu, sugerując, że byłoby to ryzykowne i przedwczesne. Przyznał jednak, że Waszyngton nie przekonał jeszcze o tym rządu izraelskiego. Generał powiedział, że atak taki uważa za "destabilizujący". Oświadczył też, że na podstawie "tego co wiemy lub uważamy, że wiemy, reżim irański nie podjął decyzji" co do budowy bomb atomowych.
Jak uczy historia, do rozpoczęcia wojny niekonieczne są realne powody – często są to preteksty, formułowane na potrzeby opinii publicznej. Szybko przecież okazało się po rozpoczęciu przez Stany Zjednoczone wojny (drugiej) z Irakiem, że państwo to wcale nie posiadało zagrażającego światu arsenału broni masowego rażenia, a możliwości technologiczne Bagdadu były mocno przecenione.
Amerykański atak na Iran był poważnie rozważany podczas drugiej kadencji prezydenta George'a W. Busha. Atak ten miał mieć dużo większy zasięg, niż zniszczenie samych instalacji atomowych. Planowano w sumie aż 20 tysięcy lotów bojowych, a miano zniszczyć wszystko, co pośrednio choćby było powiązane z użyciem broni nuklearnej, a więc wszelką artylerię przeciwlotniczą i wszystkie samoloty bojowe – mimo że Iran dysponował bardzo przestarzałą, i częściowo niesprawną, flotą powietrzną. Planowano taką interwencję, aby Waszyngton nie stracił nawet jednego samolotu. Amerykańska wojna powietrzna trwałaby przynajmniej kilka tygodni i na pewno pociągnęłaby za sobą wiele ofiar wśród ludności cywilnej.
Dziś niektórzy politycy amerykańscy sugerują atak na mniejszą skalę – jedno nocne uderzenie jedynie na instalacje atomowe. Byłby to atak "niewidzialny" i "cichy". Być może, spekulują, Teheran w ogóle by go przemilczał próbując zachować przed społeczeństwem twarz, pozory militarnej potęgi kraju. Podobny "prewencyjny" i "cichy", niewiążący się z ofiarami w ludziach atak Izrael przeprowadził we wrześniu 2007 roku na instalacje atomowe w Syrii.
Z drugiej strony, taki rzekomo bezpieczny i ograniczony atak może być silną pokusą dla Izraela i/lub Stanów Zjednoczonych. Wojna staje się przez to jeszcze bardziej prawdopodobna.
Redaktorzy bardzo przebieraja nogami i wprost nie moga doczekac sie nowej wojny. Oj, byloby czym zapelniac lamy gazety, sprzedaz pewnie by wzrosla, a juz z pewnoscia mozna by sobie uzywac na Ameryce jak na lysej kobyle i podleczyc tym swe kompleksy. A tak coz? Pozostaje potepianie wyimaginowanej wojny przeciw Iranowi, ktora rzekomo mial prowadzic Bush wiele lat temu choc nikt o tym nie slyszal i nie wspomiana takich przygotowan do wojny ani Bush w swojej ksiazce “Decision Points” ani jego wspolpracownicy. A ze gneralowie mogli cos rozwazac? Od tego wlasnie sa generalowie by planowac na wszelka mozliwa ewentualnosc.
.
Tymczasem biedny i zacofany Iran kosztem milairdow $ szybko rozwija technologie produkcji broni jadrowej i rakiety do jej przenoszenia. Po co Iranowi ta technologia? Na pewno nie w celach rozwoju energetyki jadrowej bo Iran ma przeciez ogromne zloza ropy i gazu ziemnego. Rowniez nie w celach obronnych bo zaden kraj nie ma wobec Iranu roszczen terytorialnych.
Islamscy fanatycy z pewnoscia zaatakuja i zniszcza bronia jadrowa Izrael. Sami naraza sie na nuklearny odwet ale im wlasnie o to chodzi by jako meczennicy staneli przed Allahem i zameldowali o usunieciu niewiernych zydow i chrzescijan ze swietych ziem islamskich. Jak na razie swiat spokojnie sie tym przygotowaniom do wojny jadrowej przyglada, podobnie jak w latach 30-tych XXw. przygladal sie zbrojeniom Hitlera. Fanatyczna nienawisc Hitlera do Zydow doprowadzila do smierci dziesiatek milionow ludzi w czasie II wojny swiatowej. Fanatyczna nienawisc iranskich ajatollahow do Zydow doprowadzi do wojny nuklearnej. Zdumiewajace jest jednak to, ze tak jak tamten fanatyk z Berlina, tak i ci dzisejsi fanatycy z Teheranu maja tylu zwolennikow wsrod Polakow.
Redaktorze Latus, .... widze, ze czujesz bluesa…. o wielkiej wojnie, ktorą miał poprzedzic Wielki Swiatowy Kryzys pisalem na forum GW juz bodajze od 2004 (jeszcze w czasie prosperity gosp.)..... o tym, ze zacznie sie od malego panstewka, ktore wciagnie do wojny USA tez juz pisalem GW i NDz dziesiatki razy… znam wiele detali na ten temat…. ale po namysle sadze, ze powinienem skonczyc z tym tematem, bo jestesmy juz bardzo blisko…. i moglbym za wczesnie wyjawic ten scenariusz i wtedy rowniez dla mnie przedstawienie mogloby byc nieprzewidywalne….. na poczatku roku pisalem, ze o Karnawal mozemy byc spokojni…. ale Karnawal sie wlasnie skonczyl i czas na popiol…..
Nawet jezeli ktos olewa moja metafizyke….. to niech rozwazy pewien scenariusz…..
Infomacja ta na krotko pojawila w polskick mediach (dokladniej mowiac w telegazecie TVP dwa dni temu) i zostala natychmiast usunieta…. tej informacji nie bylo w GW choc dotyczy Izraela….. rowniez rzad polski prosil o jej nie ujawnianie zbyt wczesne…..
Otoz pro-rzadowa gazeta izraelska (calej nazwy nie pamiatam (2 slowa hebrajskie ), zaczyna sie od “Jerusalem…..” opublikowala informacje, ze w marcu do Izraela przybedzie eskadra mysliwcow polskich F-16, ktore tam przeprowadza “ofensywne manewry” z samolotami Izraela…. W tych manewrach wezmie udzial izrealska tzw Czerwona Eskadra, ktora bedzie symulowala wrogie samoloty atakujace Izrael….. zadaniem polskiej eskadry bedzie obrona terytorium Izraela…..
I chociaz GW rozpisywala sie o roznych aspektach ataku na Iran, o tym planowanym wydarzeniu nie bylo nawet wzmianki….
Iran ma 4 osrodki atomowe, oddalone od siebie setki, ponad tysiac km…. wedlug strategow Izrael potrzebuje co najmniej 100 samolotow bojowych F-xx plus samoloty-cysterny z paliwem, w czasie ataku musi naruszyc przestrzen powietrzna 3-4 krajow….
Z tego zapewne wynika, ze te manewry beda czescia przygotowan do ataku….. Gdy Izrael bedzie atakowal Iran polskie durnie beda bronili Izrael…..
Tuskaniec - zsraniec potem przeprosi i powie, ze to sie stalo bez jego wiedzy jak z ACTA…..

Widzisz masonie, ty zawsze wypisujesz pierdoły i banialuki, ale takiego steku bzdur “w kupie” jak powyżej to dawno nie widziałem.
Odpier dolsię od Pana Janka!
To nie on przebiera nogami nie mogąc się doczekać nowej wojny tylko ty prosyjonistyczna mendo przebierasz nogami nie mogąc znieść, że znów redaktor śmiał przypomnieć czytelnikom, że syjonistyczno-izraelski kartel terrorystyczny spreparował już w przeszłości fałszywy pretekst do jednej wojny (w Iraku).
Teraz udowodnij tu swoje teze:
- Iran szybko rozwija technologie produkcji broni jądrowej a napewno nie w celach rozwoju energetyki?
Bo co, bo w fox news tak powiedzieli? Czy w jerusalem post wyczytałeś?
- Bo Iran ma dużo gazu.
Czy to według ciebie świntuchu oznacza, że nie opłaca się Iranowi posiadanie elektrowni atomowych?
- Nie opłaca się również Iranowi posiadanie broni nuklearnej w celach obronnych, bo żaden kraj nie ma roszczeń terytorialnych?
Czyżby pastuchu….
Cały świat wie, że izrael posiada arsenał nuklearny a nigdy nie wiadomo kiedy żydzi mogą zacząć mieć roszczenia terytorialne wobec Iranu… (gazu ziemnego czyli bogactwa tam nie brakuje).
Islamscy fanatycy zaatakują bronią jądrową izrael??
Chyba nie spodziewasz się, że jeszcze ktokolwiek z Polaków uwierzy w tą propagandę...
W październiku 2001r. sporo bydła to połknęło, ale dzisiaj mamy rok 2012 i to już se ne da.
Fanatyczna nienawiść Iranu do żydów doprowadzi do czego?
Widzisz masonie, twój żydowski punkt widzenia i twoje prosyjonistyczne propagandowe podejście do tematu znów są całkowicie sprzeczne z prawdą:
http://www.youtube.com/watch?v=PgJl7nuKyIE
PS:
Panie Janku, jeszcze wojny nie ma a już zarabiają miliardy na samej “sytuacji” i tym straszeniu wojną...
http://www.youtube.com/watch?v=9_jRTMFjwEo
Wyzwiska sa zawsze dowodem na brak argumentow.
Określenie ciebie świntuchem, pastuchem czy prosyjonistyczną mendą to nie wyzwiska a jedynie stwierdzenie faktów.
Natomiast dowodem na brak argumentów jest to, że nie odpowiedziałeś na zadane przeze mnie proste pytania.
Twoj brak kultury calkowicie dyskwalifikuje cie w moich oczach.
Nie bądź śmieszny bo znów tu wszystkim wkleję twoją “kurturę” syjonistyczny jełopie.
@Mezon
Powtorze to co kiedys powiedzialem “rozumiem dlaczego Izrael chce zatakowac Iran, rozumiem dlaczego ewentualnie Iran chce zaatakowac Izrael” - nie rozumiem natomiast “co Ameryce do tego, jak Izrael pierwszy zaatakuje Iran”?
Co nam do tego? Porownywanie sytuacji do Hitlera, sa chyba nieco przesadzone - na razie to wyglada, ze Ameryka rozrabia w tym rejonie “jak pijany slon w sklepie z porcelana, grozac ze przypier.. kazdemu” przyklad Iraku, czy wspierania “wiosny ludow” w innych krajach tamtego regionu - ot problem z Libia, czy teraz Syria.. Prosze tez nie powtarzac, ze idea Hitlera bylo wyeliminowanie Zydow, idea Hitlera bylo stworzenie “rasy panow” i Trzeciej Rzeszy, los podludzi - Slowian, Zydow, wszystkich przeciwnikow itp. zostal po prostu w ten sposob przypieczetowany. Jak juz pisalem nie raz, wiecej zginelo w wojnie ludnosci nie-zydowskiego pochodzenia, wiec przestanmy opowiadac, ze II wojna miala tylko i wylacznie na celu holocaust narodu zydowskiego..
Panie Nemo - na razie nikt nikogo nie atakuje i ani Ameryka, ani Izrael pogrozek wobec Iranu nie stosuja. “Wojne” kreuja dziennikarze niemilosiernie ciagnac za jezyk gen. Dempseya by potem rozmaite gadajace glowy w TV i przemadrzali zurnalisci mogli bawic sie w domoroslych generalow i snuc plany wyimaginowanych atakow na Iran. Fakty natomiast sa takie, ze to Iran chwali sie wielkim postepem w programie nuklearnym, przeprowadza manewry na miedzynarodowych wodach ciesniny Hormuz i nie wiadomo po co wysyla flote wojenna o setki mil az na Morze Srodziemne. Jednym slowem to Iran prowokuje, potrzasa szabelka, a jego prezydent kolejny raz powtarza, ze Izrael nie ma prawa do istnienia.
Trzeba miec odrobine wyobrazni i zdawac sobie sprawe do czego fanatyczni mullowie sa zdolni i nie czekac az bedzie za pozno w nadziei, ze sprawa rozejdzie po kosciach.
.
Jaki w tym ma interes Ameryka? Nuklearny atak Iranu i kontruderzenie Izraela spowoduja calkowita destabilizacje Bliskiego Wschodu i odciecie polowy swiatowych dostaw ropy. W wyniku tego cena benzyny w Ameryce skoczy na $10-15/gal, a gospodarka swiatowa pozbawiona paliw znajdzie sie w depresji. W interesie Ameryki i reszty swiata jest rozladowanie napiecia w tamtym regionie co mozna osiagnac sklaniajac Iran do zaprzestania zbrojen jadrowych. Nikt Iranowi nie zagraza. Ostatnia wojne mullowie prowadzili dwie dekady temu bijac sie z wojskami Saddama Husseina. W tej wojnie uzywano broni chemicznej, a zginely w niej dziesiatki tysiecy zolnierzy obu stron.
.
Nie rozumiem jak mozna winic Ameryke za wydarzenia w Tunezji, ktore rozpoczely arabska wiosne? Jak mozna winic Ameryke za rzez w Syrii? Raczej wypomina sie Ameryce, ze nie przyszla z pomoca libijczykom, a teraz ignoruje syryjczykow. Oczywiscie jesli ktos Ameryki nie lubi to bedzie ja winil za wszystko. Prawda jest taka ze despoci z Bliskiego Wschodu trzymaja swe narody w ciemnocie i biedzie, az wreszcie dochodzi do buntow i rewolucji.
@Mezon
Drogi Panie, atak slowny zwykle poprzedza atak formalny, a na temat tego ataku na Iran, mowia zarowno formalne wladze Izraela, Ameryki jak i wielu tzw. “sprzymierzonych” krajow swiata, a zatem to nie sa tylko wymysly “ciekawych” dziennikarzy.
Co do destabilizacji tzw. Bliskiego Wschodu to juz to nastapilo, byc moze wlasnie cala w tym byla idea? Niech mi Pan serdecznie powie, co bylo powodem ataku na Saddama ? tylko to, ze wymachiwal karabinem i krzyczal , ze Ameryka moze go pocalowac w cztery litery?
Przeciez by sie moze i nawet teraz przydal, ze swoimi armiami, ot troche go lepiej uzbroic bylo i pchnac na Iran, moze nie byloby teraz kolejnego “problemu jadrowego”, ktorego nie udalo sie znalezc w Iraku? Drogi Panie opowiadanie typu “oddolne bunty i rewolucje” doprowadzily do tego co mamy i Ameryka czy NATO nie mialy z tym nic wspolnego, zostawmy dzieciom na dobranoc..
Gdyby tak bylo faktycznie to zwykle zajeloby rzadzacym kilka dni na stlumienie “buntow czy rewolucji”.. a niby prosze Pana co jest po tej rewolucji? lepiej w Iraku, gdzie dziesiec lat temu ludzie siedzieli w kawiarenkach Bagdadu, a teraz patrza tylko kiedy wyleca w powietrze? Czy moze w Libii - bogatym do niedawna kraju? gdzie teraz rzadza rozne zbrojne watahy? i wszyscy czekaja wreszcie na jakiegos zastepce Kadafiego, ktory wezmie ich za morde? To samo w Syrii, tzw. “bojownicy” placza, ze nie ma nalotow NATO itp. a ja powiem jak to juz wielu przede mna mowilo “nie zaczynaj czegos, czego nie mozesz sam skonczyc” i przypuszczam, ze nie zaczynaliby nie majac obietnic, ze jak co to damy pomoc, wkroczymy, byc moze tak jak do Libii., tylko tu nagle Chiny i Rosja, mowia “nie” (byc moze nauczeni doswiadczeniem z Libii) - do stolu maja zasiasc wszystkie wladze a nie tyllko “rewolucjonisci”.
Pan to wszystko nazywa “stabilizacja” Bliskiego Wschodu? - nie przesadzajmy.. mysle, ze wlasnie im wiekszy tam balagan, tym lepiej przeprowadzac tam swoje cele, niestety tylko zwykli ludzie na tym cierpia. Ja lubie Ameryke, to madry i bogaty kraj, niestety ostatnio ma coraz wiecej durniow na roznych szczeblach wladzy panstwowej i militarnej i zamiast prowadzic wlasna polityke, po prostu jak juz powiedzialem “zachowuje sie jak slon w skladzie porcelany”,
realizujac cele wybranych lobby finansowych czy politycznych majac w tzw. “glebokim powazaniu” wlasny kraj, wlasna ojczyzne.
A jesli masz Pan co do tego watpliwosci, to powiem ze chocby taki sojusznik jak Polska jeszcze kilkanascie lat temu byla gotowa nadstawiac glowe (i robila to na forum Europy za Ameryke) to prosze sobie wejsc na jakakolwiek gazete internetowa i poczytac co internauci mysla dzisiaj o Ameryce..a przeciez Polska nigdy nie byla w stanie wojny z Ameryka, a co w taki razie mowic jak wielka nienawisc musi istniec w krajach, ktore dotknela “amerykanska misja stabilizacyjna”. Jak juz wspomnialem nie widze dlaczego Ameryka ma brnac dalej w tego rodzaju “afery”, a kwestia ropy po $10-15 za galon.
Drogi Panie, gdyby Ameryka zechciala to bardzo szybko stalaby sie samowystarczalna w zakresie paliw, a wtedy ropa bylaby po 50 centow za galon, Arabowie by sie prosili aby ja brac, a nie jak teraz po kilka dolarow, bo jakis tam iranski statek wyplyna tu czy tam i ze moze wystrzelil serie z AK-47 .
Drogi Panie wysoka cena ropy jest dla tych co robia na niej “kokosy”, a wiec sobie tak mysle, ze niektorym lobby, o ktorych wspomnialem, jest po prostu na reke ta sytuacja o ktorej wspomnialem - im wiekszy balagan i destabilizacja, tym wieksze ceny ropy, tym wieksze zyski.. pozostaje otwarte pytanie, czy tylko o rope tutaj chodzi? jak mysle predzej czy pozniej sie dowiemy..