



IRS-CI to około 3 tys. agentów zajmujących się ściganiem przestępstw podatkowych na całym świecie, bo prawo zobowiązuje każdego obywatela USA do rozliczenia się z fiskusem. To spadkobiercy Intelligence Unit (nazwę zmieniono dopiero w 1978 roku), który wsławił się wsadzeniem za kratki supergangstera Ala Capone w latach 30. ubiegłego stulecia. W 1989 roku za ich sprawą znalazła się w więzieniu nieżyjąca już Leona Helmsley, multimiliarderka z Manhattanu, skazana za unikanie płacenia podatków przy transakcjach nieruchomościowych.
Agenci IRS-CI są do dziś prawdziwym postrachem. Ostatnio dokonali wielkiej obławy na oszustów wyłudzających od fiskusa pieniądze poprzez sporządzanie fałszywych zeznań podatkowych w imieniu osób, którym ukradziono dane osobowe. Przedmiotem działań operacyjnych było 105 osób w 23 stanach. W rezultacie przedstawiono 939 zarzutów natury kryminalnej.
Jak się chwalą szefowie IRS-CI na swoich stronach internetowych – sprawy sądowe, które są wynikiem prowadzonych przez nich dochodzeń w ponad 90 procentach kończą się wyrokami skazującymi. Takim wynikiem nie jest w stanie poszczycić się żadna agencja rządowa. W misji CI zapisane jest "wzmacnianie społecznego zaufania do systemu podatkowego". W praktyce oznacza to ponad 2000 wyroków rocznie, nie licząc spraw kończących się zawarciem ugody. Dotyczą one oszustw podatkowych, przestępstw walutowych oraz prania pieniędzy. IRS-CI ściga także osoby twierdzące, że pobieranie podatku dochodowego jest niezgodne z konstytucją. Ok. 3 proc. Amerykanów w ogóle nie rozlicza się z fiskusem, część robi to z powodów ideowych, uważając podatek federalny za bezprawną daninę ściąganą przez państwo.
Agenci IRS-CI to jednak nie kowboje ścigający z bronią w ręku podatkowych przestępców. Większość ich pracy polega na znajomości prawa podatkowego, analizie danych finansowych i umiejętności przedarcia się przez ułamki piętrowe sprawozdań korporacji, trustów czy indywidualnych acz zamożnych podatników. Bo ich działania – oprócz spraw czysto kryminalnych, takich jak kradzież tożsamości – skierowane są przede wszystkim przeciwko ludziom bogatym. To tam przecież ukryte są potencjalnie największe pieniądze, które można ściągnąć do kasy federalnej.
Wysiłki Departamentu Sprawiedliwości oraz podlegającego Departamentowi Skarbu IRS-CI skierowane są przede wszystkim na powstrzymanie procesu wypływu pieniędzy poza granice USA, zarówno prywatnych obywateli, jak i amerykańskich korporacji. Pokonanie oporu Szwajcarów, którzy rok temu temu zdecydowali się złamać świętą zasadę tajemnicy bankowej, jest dopiero pierwszym krokiem. IRS-CI zamierza otworzyć biura w 11 krajach świata (w tym w Szwajcarii i Panamie) i zacieśnić współpracę z innymi służbami podatkowymi. Nie ulega wątpliwości, że im większy deficyt w kasie rządu federalnego, tym większa będzie determinacja w IRS-CI w ściganiu podatkowych oszustów.
