



Studenci na pierwszym roku przybierają średnio 7 funtów – wynika z badań. Jest to efekt zmiany trybu życia, m.in. zmniejszonej aktywności fizycznej oraz nawyków żywieniowych.
Pierwszy rok dla studenta bywa szczególnie trudny. Opuszcza dom rodzinny, by zamieszkać na kampusie, i zaczyna nowe – samodzielne życie, które nierzadko bywa stresujące.
Przejęty szkołą często spędza godziny w bibliotece, kosztem ruchu fizycznego. Z dala od domu, gdzie mama troszczy się o posiłki, sięga po niezbyt zdrowe jedzenie w szkolnej kafeterii czy restauracji typu fast food oraz bogate w tłuszcz i cukier snacki. Relaksuje się ze znajomymi przy piwie. Stąd dodatkowe kilogramy tkanki tłuszczowej, która zastępuje zanikające mięśnie.
Otyłość za młodu ma natomiast konsekwencje zdrowotne w późniejszym wieku.
ABY CIESZYĆ SIĘ ZDROWIEM w dorosłym życiu, każdy student powinien zaplanować swój dzienny jadłospis, opierając go na trzech posiłkach dziennie, spożywanych zawsze o tej samej porze. Jeśli w międzyczasie dokucza niewielki głód, zawsze można sięgnąć np. po jogurt, batonik granola albo owoc, ale ograniczyć ich liczbę dziennie do 2-3. Dodatkowo szklanka wody wypita przed każdym posiłkiem zmniejszy łaknienie.
JEŚLI STUDENTOWI ZALEŻY NA TYM, by zrzucić kilka kilogramów, powinien unikać smażonych potraw, a jeść głównie gotowane.
Bardzo ważne jest również to, aby nie ulegać wpływom otoczenia. Jeśli znajomi zamawiają pizzę, nie znaczy, że i ty musisz ją zamówić. Jedz tylko wtedy, kiedy naprawdę odczuwasz głód.
Silną wolę należy również ćwiczyć w akademickiej kafeterii, gdzie wystawione dookoła jedzenie kusi zapachem. Najlepiej nakładać na talerz o połowę mniej jedzenia, niż robiło się to do tej pory, zwracając przy tym uwagę, żeby wybierać więcej warzyw niż produktów mącznych i mięs w tłustym sosie. Jeżeli masz ochotę na mięso, niech to będzie grillowany kurczak czy nawet burger, ale bez bułki.
KOLEJNY ISTOTNY ELEMENT – zwróć uwagę na liczbę kalorii, jaką pochłaniasz każdego dnia. Wiadomo, że studenci uwielbiają imprezy, na których serwuje się alkohol, szczególnie piwo – jeden z głównych powodów otyłości studentów. Nie tylko dlatego, że piwo zawiera mnóstwo kalorii, chodzi też o to, że młodzi ludzie będąc pod wpływem alkoholu nie bardzo zwracają uwagę na to, co jedzą.
Innym groźnym, aczkolwiek niepozornym, źródłem pustych kalorii są słodzone napoje, w tym niewinnie wyglądające soki, którym w tym tygodniu wytoczył batalię burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg. Lepiej ograniczyć ich spożycie na rzecz wody, niesłodzonej herbaty lub chudego mleka. Don't drink yourself fat, Cukier jest wszędzie
JEŚLI PLANUJESZ UCZYĆ SIĘ DO PÓŹNEJ NOCY (co studentom zdarza się od czasu do czasu), a po kilku godzinach wytężonej nauki odczuwasz głód i silną potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego, sięgnij po produkty zawierające mniej kalorii. W lodówce w akademiku trzymaj natomiast te, które najmniej zaszkodzą figurze: chudy i niskosłodzony jogurt, chude mleko, wodę, marchewkę, seler, orzeszki czy batoniki granola. Przekąski, które nie szkodzą talii
SKUTECZNYM ROZWIĄZANIEM, które ułatwi ci zrzucenie zbędnych kilogramów i utrzymanie dobrej formy, jest chodzenie na siłownię. Nie dość, że jest to zdrowa forma spędzania wolnego czasu, to możesz poznać tam wielu ciekawych ludzi. Poza tym ważenie się np. kilka razy w tygodniu przypomni o konieczności stosowania zdrowych nawyków.
JEŻELI CIERPISZ NA OTYŁOŚĆ zawsze możesz skorzystać z porady dietetyka (zasięgnij porady w uczelnianej przychodni zdrowia), który ułoży ci dietę dostosowaną do twojego stylu i sposobu życia. Nie popadaj jednak w paranoję, nie trzeba jeść wyłącznie samych warzyw i owoców, czasem można sięgnąć po czipsy czy inne produkty typu fast food, tylko z umiarem. Tłuszcz też może być twoim przyjacielem
