




Foto: Grace Institute
Grace Institute na górnym Manhattanie oferuje kształcenie zawodowe oraz pomaga znaleźć zatrudnienie.
Z licencjatem z ekonomii zdobytym w Polsce Kasia Marnik nie jest typową absolwentką Grace Institute – którego misją jest pomoc kobietom nieposiadającym wyższego wykształcenia. Kasia jednak wiele skorzystała z zajęć oferowanych w instytucie i nauczyła się praktycznych rzeczy, z którymi nie miała okazji zapoznać się na studiach w Polsce. "To była moja pierwsza szkoła w Stanach Zjednoczonych. Podszlifowałam angielski i nauczyłam się korzystać z wielu aplikacji i programów komputerowych potrzebnych w pracy w administracji czy biurze" – mówi Katarzyna, która po skończeniu kursu trwającego cztery i pół miesiąca została zatrudniona w Fundacji Kościuszkowskiej, gdzie pracuje już od dwóch lat, zajmując się rachunkowością oraz kontaktami z nowymi członkami fundacji.
Misją istniejącego od ponad 100 lat Grace Institute jest podniesienie umiejętności kobiet w zakresie obsługi komputera i procedur biurowych oraz znalezienie im stabilnej pracy ze świadczeniami, która pozwoli im stać się niezależnymi finansowo. "Skupiamy się na pracodawcach, którzy oferują świadczenia zdrowotno-socjalne, gdyż wychodzimy z założenia, że taka firma bardziej niż inne zapewni stabilne źródło dochodów oraz możliwość awansu, a tym samym pomoże kobiecie i jej rodzinie finansowo stanąć na nogi" – mówi Mary B. Mulvihill, dyrektor Grace Institute mieszczącego się przy przy 2 Alei na górnym Manhattanie.
Szkoła oferuje darmowe zajęcia za zakresu obsługi komputera (Microsoft Suite), Business English oraz Business Math, a także etykiety biurowej, w co wchodzi m.in. rozmowa z klientem, jak również przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej o pracę. Kursy można przejść intensywnym trybem dziennym (od poniedziałku do piątku w godz. od 9 rano do 3 ppoł.), który trwa 4,5 miesiąca, lub wieczorowym (trzy razy w tygodniu od 6 do 9 wiecz.), którego ukończenie trwa 9 miesięcy.
"W czasie trwania kursu oprócz obsługi programów komputerowych przydatnych w pracy biurowej, lekcji z poprawnego pisania korespondencji oraz zachowania się w środowisku biznesowym, jak np. profesjonalnego zwracania się do klientów, część zajęć poświęcona była pisaniu resume i listu motywacyjnego, które potem nam drukowano na eleganckim papierze, abyśmy się mogły dobrze zaprezentować na targach pracy" – opowiada Kasia.
Targi pracy, jak i doradztwo zawodowe są stałym elementem programu oferowanego w Grace Institute. Pod koniec każdego semestru szkoła zaprasza przedstawicieli ok. 30 firm i instytucji, które szukają pracowników. Około 80 procent kobiet znajduje zatrudnienie za pomocą Grace Institute. "Jeżeli nie powiedzie im się na pierwszych targach, albo z jakiś powodów po jakimś czasie staną się ponownie bezrobotne, to zawsze mogą do nas wrócić i my im pomożemy" – mówi dyrektor Mulvihill. Poprzez szkolne targi pracę znajduje 30-50 procent kobiet kończących właśnie program w Grace. Reszta współpracuje z działem doradztwa zawodowego, które pomaga w znalezieniu pracy.
Podczas targów studentka zobowiązana jest porozmawiać przynajmniej z kilkoma przedstawicielami firm. "Na moich targach było wiele firm prawniczych i banków. Rozmawiałam m.in. z Meryll Lynch i Metlife, skąd do mnie potem oddzwoniono, ale już byłam po rozmowie kwalifikacyjnej w Fundacji Kościuszkowskiej i zdecydowałam się na przyjęcie jej oferty" – opowiada Kasia.
"W dobie kryzysu zmienił się też nieco profil firm, z którymi pracujemy. Poprzednio stałym naszym pracodawcą były firmy prawnicze, teraz najczęściej nasze absolwentki zatrudniane są w sektorze opieki zdrowotnej i edukacyjnym oraz administracji miejskiej" – mówi Mulvihill. Absolwentki Grace Insititute pracują np. w TD Banku, Fordham University, Memorial Sloan-Kettering Cancer Center, Victory Schools oraz Con Edison.
Nie ma ograniczeń wiekowych, jeśli chodzi o zapisy do instytucji edukacyjnej. Studentki mają 30, a nawet 60 lat. Niektóre przychodzą po kilkuletniej przerwie w karierze zawodowej, aby się podszkolić się w umiejętnościach potrzebnych w pracy, niektóre chcą nauczyć się czegoś nowego i ponieść swoje kwalifikacje, a tym samym zwiększyć szanse na znalezienie lepszej pracy.
Aby zakwalifikować się w poczet studentek Grace Institute, należy posiadać dyplom ukończenia szkoły średniej, umiejętność komunikowania się po angielsku oraz pozwolenie na pracę w Stanach Zjednoczonych. Nie jest konieczne zamieszkanie w Nowym Jorku, choć ze względu na to, że pracodawcy współpracujący z Grace znajdują się w obrębie nowojorskiej metropolii, rzadko zdarzają się kandydatki ze stanów położonych dalej.
Szkoła co prawda przeznaczona jest głównie dla kobiet nieposiadających wyższego wykształcenia, ale robi wyjątek dla pań z zagranicy, które mają dyplom wyższej uczelni w swoim kraju, ale mimo wszystko mniejsze szanse na zdobycie pracy ze względu na pewne braki w znajomości obsługi komputera oraz języka angielskiego na poziomie wymaganym na amerykańskim rynku pracy. "Robimy wyjątek dla wykształconych kobiet z zagranicy, bo zdajemy sobie sprawę, że to, co Grace oferuje, znacznie pomoże im w znalezieniu lepszej pracy, a tym samym ułatwi polepszenie statusu ekonomicznego oraz awans zawodowy" – mówi Mulvihill.
W tym roku w związku z trudną sytuacją gospodarczą do Grace Insititue zgłaszało się jednak wiele kobiet z dyplomami bakalarskimi i magisterskimi zdobytymi w Stanach Zjednoczonych. "Nie mogliśmy ich przyjąć na nasz zwykły program, bo jest dla nich za podstawowy, ale w miarę, jak rosło zainteresowanie, postanowiliśmy utworzyć program specjalnie z myślą o wykształconych kobietach, które teraz w dobie kryzysu potrzebują pomocy w szukaniu pracy i podszlifowania swoich umiejętności" – mówi dyrektor. Jesienią ruszy 8 i 15-tygodniowy kurs pod nazwą Fresh Start. Oprócz zajęć z obsługi programów komputerowych, które będą prowadzone na dwóch poziomach zaawansowania, w programie oferowane będą warsztaty poświęcone m.in. unikaniu błędów gramatycznych, pisaniu resume, budowaniu pewności siebie oraz szukaniu pracy.
W okresie wakacyjnym w środy w edukacyjnej instytucji odbywają się dni otwartych drzwi, podczas których można zwiedzić szkołę oraz porozmawiać z pracownikami biura przyjęć i karier. "Taka wizyta w naszej szkole jest zupełnie niezobowiązująca, a można się podczas niej wiele dowiedzieć o szkole, a nawet do niej zapisać, jak się komuś spodoba" – mówi dyrektor.
"Moim zdaniem kursy w Grace są świetną okazją do zmiany czegoś w swoim życiu. Studia na uniwersytecie w Stanach kosztują i trwają długo. Trzeba im poświęcić sporo czasu. Taki kurs w Grace nie dość, że jest nieodpłatny, nie trwa długo, to można się na nim nauczyć szeregu praktycznych rzeczy ułatwiających pracę w biurze, a przede wszystkim liczyć na pomoc szkoły w znalezieniu zatrudnienia. Przy tym naprawdę da się połączyć życie prywatne z uczęszczaniem na zajęcia w Grace" – zachęca Katarzyna, która dwa tygodnie po rozpoczęciu zajęć dowiedziała się, że spodziewa się dziecka. Nie dość, że będąc w ciąży, sumiennie uczęszczała na zajęcia, to z powodzeniem podeszła do rozmów kwalifikacyjnych na targach pracy i tuż po ukończeniu kursu dostała angaż w Fundacji Kościuszkowskiej.

Najbliższe dni otwartych drzwi w Grace Institute
12 sierpnia o 12 i 6 ppoł
19 sierpnia o 12 i 4 ppoł
26 sierpnia o 12 i 6 ppoł
1233 Second Avenue (między 64 i 65 Ulicą), Manhattan
Tel. (212) 832-7605
www.graceinstitute.org
Zajęcia zaczynają się na początku września.
Grace Institute został założony w 1897 r. przez Williama Russella Grace'a, dwukrotnego burmistrza Nowego Jorku oraz jego brata Michaela P. Grace'a. Do tej pory jest zarządzany przez ich potomków. Jego misją na początku było szkolenie kobiet – szczególnie immigranteki z Europy – w takich dziedzinach, które ułatwią im zdobycie zatrudnienia. Na początku zajęcia skupiały się na pracach domowych, potem umiejętnościach sekretarskich, a obecnie szkoła oferuje kursy komputerowe i językowe skierowane na kształcenie umiejętności potrzebnych do pracy biurowej.
Od początku istnienia Grace Institute pomógł 100 000 kobiet wzbogacić swe umiejętności i zmierzyć się z konkurencyjnym rynkiem pracy.
Więcej zdjęć z Grace Institute
Ściany w Grace Institute zdobią prace artystów, którzy co kilka tygodni zapraszani są na spotykania ze studentkami. "Szutka rozwija wyobraźnię i kreatywność, pozwala zacząć myśleć poza ustalonymi ramkami oraz odwraca uwagę od trudów dnia codziennego" – mówi dyrektor Mary B. Mulvihill, która 6 lat temu wprowadziła program artystyczny do Grace.
Lobby w Grace Institute, mieszczącego się przy 1233 Second Avenue na Manhattanie
