



Przede wszystkim w ostatnim kwartale ubiegłego roku odnotowano wzrost produktu narodowego brutto (GNP), czyli wartości wszystkich stworzonych produktów i usług, aż o 2,8 proc. w skali rocznej. Jest to znaczne przyspieszenie: w trzecim kwartale stopa wzrostu wynosiła 1,8 proc., a w drugim – 1,3 procent.
Teraz – fakty negatywne: gospodarka w całym 2011 wzrosła zaledwie o 1,7 proc., podczas gdy rok wcześniej o 3 procent. Tak więc optymistyczna jest nie tyle stopa ubiegłorocznego wzrostu, co trend jego przyspieszania z kwartału na kwartał.
Napawa optymizmem zwiększenie się wydatków konsumenckich o 2 proc. oraz większy popyt ze strony firm, które jeszcze kilka miesięcy temu wstrzymywały się z powiększaniem zapasów produktów i surowców, a teraz dokonują zakupów, najwyraźniej mniej bojąc się kolejnego kryzysu.
Handel zagraniczny to mieszanka wiadomości dobrych i złych. Pozytywnym elementem jest zwiększenie się eksportu o 4,7 procent. Negatywnym – jeszcze większy wzrost importu i, co za tym idzie, powiększenie deficytu w wymianie z zagranicą. Nawet zresztą wzrost eksportu jest traktowany ostrożnie przez ekonomicznych pesymistów, którzy obawiają się, że pogłębiający się kryzys w Europie zmniejszy popyt na amerykańskie produkty.
Na pewno pozytywnym trendem było zredukowanie wydatków rządowych o 4,6 procent, a tendencja ta dotyczy zarówno władz federalnych, jak stanowych i lokalnych. Ten wskaźnik mógłby trochę dać do myślenia republikańskim krytykom prezydenta Obamy, którzy alarmują, że systematycznie powiększa on wydatki rządowe, prowadząc wręcz państwo w stronę socjalizmu. Te liczby zadają chyba tym opiniom kłam.
Federalne stopy procentowe pozostały na bardzo niskim, bliskim zeru, poziomie i wygląda na to, że na nim jeszcze pozostaną.
Udało się w zeszłym roku utrzymać inflację na stosunkowo niskim poziomie, a nawet ją zmniejszyć: w ostatnim kwartale wzrost cen wyniósł tylko 0,7 proc., gdy kwartał wcześniej wynosiła 2,3 proc., a dwa kwartały – 3,3 procent.
Tak więc, jak mówią Amerykanie, ostatnie wiadomości z gospodarczego frontu to mixed bag.
Czego można spodziewać się w tym roku?
Jeśli wierzyć ekspertom – a nie można wierzyć im bezgranicznie – w 2012 roku wzrost gospodarczy wyniesie między 2,2 a 2,7 procent. Jeśli tak istotnie będzie, oznaczać to, że niebezpieczeństwo nawrotu recesji zostało zażegnane. Zarazem jednak jest to wzrost powolny, nierokujący nadziei na szybki powrót do dynamiki gospodarki przed wybuchem kryzysu w 2008 roku oraz na drastyczne zmniejszenie bezrobocia, które staje się już problemem strukturalnym. Jest to też wzrost dużo wolniejszy niż kilku znaczących krajów świata, jak Chiny i Brazylia. Tak więc poprawa w 2012, jeśli nastąpi, będzie zapewne powolna, a w skali świata – relatywna.
Zle wiadomosci z frontu konstytucyjnego…
“TSA - Najwieksi klamcy na Ziemi”http://www.infowars.com/tsa-greatest-liars-on-earth/print/
http://www.youtube.com/watch?v=LUJdKwcfIUc
Przepraszam juz czytam, po raz kolejny ten artykul (to juz chyba z 10 razy i oczom nie wierze) ..i widze w ostatnim kwartale wzrost cen to tylko 0.7%... ha,ha,ha,ha, czekaj wroce znowu do artykulu.. 0.7% procent, ha, ha, ha,ha,ha,ha..
zaraz, zaraz przeciez ostatnio widzialem, ze plazma telewizory, te 52 inches potanialy i tez tzw. iPody robia tansze, bo wszystko w Chinach..niesamowite wszystko tansze dookola, no chyba, ze popatrzy sie za rachunki za zywnosc, energie (elektrycznosc, benzyne do samochodu, ogrzewanie domu) to rachunki sa 25-50 % wyzsze, ale tu znowu pojawia sie magia zwana “ekonomia” wedlug ktorej “ceny zywnosci i energi nie zalicza sie do wskaznikow inflacji, aby ich nie psuly”..pozdrawiam wszelkich ekonomistow i tych co maja choc odrobine szacunku dla siebie, polecam jakies inne ciekawe zajecia w zyciu, a jesli rzeczywiscie chcecie glosic jakies prawdy ekonomiczne w zyciu i byc ok, wobec siebie i tzw. “nieba” to prosze gloscie prosta prawde, ze zywnosc, cieplo, dach nad glowa to jest to co kazdy czlowiek uwaza za podstawowe rzeczy w zyciu, a jesli media/politycy wmowily jakim idiotom, ze bez iPoda, nowego telewizora plazma 52 inches, czy 520 inches nie mozna wyzyc.. to powiem krotko, szanujcie sie, bo jak przyjdzie czas rozliczen.. to bedziecie pierwsi na lini odpowiadali za te glupoty i klamstwa, ktore wmawiacie ludziom..

More Phony Good News About the US Economy
http://thedailybell.com/3551/More-Phony-Good-News-About-the-US-Economy