



Mam nadzieję, że nie, ale możliwy jest także taki scenariusz.
Niepopularna, ale dająca pewną kontrolę nad internetem ustawa ACTA była stworzona w tajemnicy przed społeczeństwem. Teraz, kiedy już wiemy, że istnieje i jest o niej głośno, powstały dwa problemy: wytłumaczenia się z niej i wdrożenia jej w życie. Oczywiście wiadomo, że będą protesty, podnoszenie argumentów o wolności słowa, wolności internetu itp. W ferworze walki o niewprowadzenie ACTA umknie jednak to, co istotnie jest u podstaw całej tej sytuacji – nikt bowiem nie będzie pytał, jak i po co naprawdę ta ustawa powstała... Czyli jedynym problemem pozostaje wprowadzenie jej w życie.
Normalnie nie uda się narzucić społeczeństwu takiego knebelka, a już na pewno nie Polakom, wprawionym w walkach z systemem. Należało więc opracować sprytny plan. A im on prostszy, banalniejszy, tym lepszy i mam nadzieję, że nie jesteśmy świadkami jego wdrażania. Podstawą takiego planu byłoby przekonanie społeczeństwa, że “powód” jest “efektem”, czyli po prostu zamiana pojęć. “Efektem” jest wprowadzenie ACTA w odpowiedzi na “powód”: ataki rozsierdzonych hakerów. A należy dać się atakować mocno, ponieważ im więcej ataków, tym łatwiej przeforsować ustawę i pokazać, jak niebezpieczny jest nieokiełznany internet dla struktur państwa, bezpieczeństwa jego obywateli, jaka to anarchia... W imię powiedzenia “nie negocjujemy z terrorystami”, jakim to mianem za moment ochrzci się hakerów, ustawa powinna być podpisana...
Hakerzy oczywiście straszą ujawnieniem jakichś dokumentów, ale nasz rząd tym bardziej nie będzie mógł ulec, bo przecież nie boi się niczego, nie ma bowiem nic do ukrycia. Ustawa zatem przejdzie, hakerzy nic nie ujawnią, my będziemy czytali emaile dwa razy przed wysłaniem, a nowy departament w rządzie zacznie skrupulatnie badać, czy nasza własność intelektualna nie jest czasami... no właśnie, czy nie jest...
Jeśli panowie od zabezpieczenia stron rządowych teraz zajmą się zabezpieczaniem wartości intelektualnych w internecie, biada nam. Artyści na tym nic nie skorzystają, za to kontrolowany i świeżo otaksowany internet pozwoli na utworzenie kilkuset nowych etatów w polskim rządzie. Wymogi dodatkowych zabezpieczeń serwerów stworzą nowe potrzeby finansowania infrastruktury, rząd się zabezpieczy i okopie na swych pozycjach.
To jednak czarny scenariusz, w który aż nie chce mi się wierzyć. Wielu ludziom rozsądnie myślącym też. Starając się znaleźć złoty środek w zaistniałej sytuacji, trzymam kciuki za rząd i internautów (także hakerów), niech się dogadają. Trudno zaproponować im wspólne pójście na wódkę, ale może by poszli chociaż po rozum do głowy. Pewnych granic nie wolno przekraczać, Panowie (i Panie), zwłaszcza ustawodawcy. Zamiast tworzyć coraz więcej ustaw utrudniających nam życie, czas zebrać się raz w tygodniu i usunąć jakiś bezsensowny przepis prawny.
Jeśli ktoś uważa, że jestem antyrządowy, to się myli. Jestem antyustawowy.
Krytyka zwiększania kontroli nad internetem powinna być konstruktywna, zwrócona do rządzących, a ci, jak prawdziwa cnota, krytyki chyba się nie boją...
“Internetowym wolnosciowcom” chodzi o swobodne zlodziejstwo w Internecie. Podstawawa “wolnosc” dzisiejszych czasow. Moj mlody kuzynek oglada wszystkie nowe filmy zamim jeszcze pojawia sie w kinach. Oczywiscie, za darmo. Nie wyobraza sobei aby bez tej “wolnosci” mogl funkcjonowac. Nie splamil sie tez kupieniem za pieniedze chociaz jednego utworu muzycznego.
Poniewaz ksztalci sie na prawnika, zapytalem jak tam z jego etyka zawodowa. “Do diabla z prawem” odpowiedzial. Ciekawe pokolenie.
Tusk oglosil ze mamy demokracje a nie “hakokracje” i ze ACTA podpisze. Brawo Tusk! Brwawo Rzad! Maja u mnei DUZEGO plusa!
Moze AKTA sa podpisane ale czy nie lepiej popatrzec to czasowo daje przyklad.TV Polonia swego czasu byla na dish network i wlascicielem byl niejaki Solorz Zak okazuje sie ze on robil tak zwane w dniu dzisiejszym AKTA co robil rzad zeby take sprawy wyeliminowac.Sprawa toczyla sie New York w sadzie federalnym.Moze panie Sadowski warto by bylo zrobic wywiad z tym panem i spytac sie cos na ten temat. http://www.cellular-news.com/story/19996.php http://forums.wirelessadvisor.com/wireless-news/58454-t-mobile-usa-accused-racketeering-poland.html http://www.bankier.pl/wiadomosc/W-Ameryce-o-sporze-TPSA-z-dunska-firma-2317508.html http://www.aferyprawa.eu/Afery/Solorz-Zak-Zegarek-i-jeszcze-kilka-nazwisk-wlasciciela-platformy-POLSAT-agenta-SB-Zygmunt-Solorz-Zak-o-przkretach-aferzysty-Zawiadomienie-CBA-ministra-Mariusza-Kaminskiego-1194 Wiec moje pytanie jak AKTA maja bronic przed takimi faktami???? Jesli ktos ma pieniadze to zrobi wszystko zeby sie wykupic .Panie Sadowski co pan na to typowy przyklad globalizcji czyli przekrentow !!!

Apele do polskiego rzadu ...szkoda czasu… te ‘elity” sa tak samo aroganckie jak sanacyjne…. a Polska potrzebuje okresowej wymiany “elit”.... w lasku katynskim jest jeszcze sporo miejsca…..