



Tytuł wyróżnionego nagrodą Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie tomu Edwarda Zymana Mosty z papieru ma charakter podwójnej metafory. Jej pierwszy, łatwy do odczytania sens zawiera się w słowie jako łączniku wartości, światów rozdzielonych przez czas, przestrzeń i polityczny dogmat. Jej sens drugi, bardziej personalny, odwołuje się do rozumianej przez autora istoty egzystencji, zwłaszcza zaś pobytu na obczyźnie.
Jest to pobyt obfitujący w rozliczne zdarzenia artystyczno-literackie, współkształtujące życie kulturalne polskiej diaspory w Kanadzie. Rozpoczęta w początkach lat 80. działalność redaktorska, setki artykułów, szkiców, recenzji, polemik prasowych, wieczorów literackich, wystąpień w radiu i telewizji, nade wszystko zaś działalność w dwóch prestiżowych organizacjach: Polskim Funduszu Wydawniczym w Kanadzie i torontońskiej Fundacji Władysława i Nelli Turzańskich – to w największym skrócie dorobek Zymana jako animatora i twórcy kultury.
W owym fakcie mądrego kontynuowania i współtworzenia inicjatyw kulturalnych, zainspirowanych przez emigrację niepodległościową, dostrzegam najważniejszą dystynkcję środowiskowej aktywności Zymana. Jest jego ważną częścią składową, ale również wnikliwym i krytycznym obserwatorem, w swych licznych publikacjach dokumentującym fakty, bez których niemożliwe byłoby opisanie polskiej mapy kulturalnej w Kanadzie.
Ważnym zapisem jej stanu posiadania są książki Zymana: Metamorfozy głębin twoich. Polonijny parnas literacki (2003), Widzieć dalej niż dziś. Rozmowa z Jerzym Korey-Krzeczowskim (2004), Przeznaczenie jest wyborem. Henryk Słaby, czyli filozofia skutecznego działania (2005), Scalić oddalone. Fundacja Władysława i Nelli Turzańskich 1988-2008 (2008) i omawiane Mosty z papieru – oto niepełna lista tytułów, którą należałoby uzupełnić o kilkadziesiąt zredagowanych przezeń tomów poezji, opracowań krytycznych i wspomnieniowych, by przykładowo wymienić obszerny tom Podróż w głąb pamięci. O Wacławie Iwaniuku szkice, wspomnienia, wiersze (2005), album artystyczny Memory Filter, poświęcony twórczości plastycznej Jerzego Kołacza (2004), czy znajdujący się w przygotowaniu zbiór szkiców, wywiadów i recenzji Bo nie było innej…, odnotowujący najważniejsze fakty polskiego życia literackiego i kulturalnego w Kanadzie na przestrzeni ostatniego półwiecza.
Mosty z papieru, jak pisze Zyman w słowie odautorskim, nie są typową monografią, ale także udaną próbą opisu polskiego życia literackiego na obczyźnie na wybranym przykładzie Polskiego Funduszu Wydawniczego, nienapawającą optymizmem diagnozą sytuacji żyjącego poza macierzystym centrum polskiego pisarza i jego dzieła. “Dzieje książki ojczystej poza krajem – jak pisze Zyman – [są] ważnym przyczynkiem do dziejów polskiej diaspory w ogóle, rozumienia przez nią swojej historycznej roli, a także panującego w niej systemu wartości, preferencji i celów”.
W tym miejscu zbiegają się refleksje kronikarza, krytyka literackiego i socjologa kultury. W każdym z tych wymiarów Mosty z papieru przynoszą zasługujące na uwagę refleksje i rozpoznania oraz przywołują liczne grono współtwórców Funduszu, których bezinteresowna działalność przypomina – wedle słów Tadeusza Nowakowskiego – “los biegacza, który sam sobie musi budować bieżnię na stadionie”. Grono tych osobliwych “wyznawców nadziei wbrew nadziei”, “chronicznych rozsadników optymizmu” współtworzyli m.in. Eugeniusz Chruścicki, Irena Habrowska-Jellaczyc, Wacław Iwaniuk, Jadwiga Jurkszus, Mary Schneider, Jan Stocker, Adam Tomaszewski, Irena Ungar, Stanisław Wcisło i inni.
Edward Zyman jest nie tylko animatorem, wydawcą i uważnym obserwatorem kulturalno-artystycznych poczynań polskiej społeczności w Kanadzie. Jest także osadzonym w tym środowisku od ponad ćwierćwiecza twórcą – poetą, krytykiem literackim, publicystą, autorem książek dla dzieci i młodzieży.
Jego dotychczasowy, liczący siedem zbiorów, dorobek poetycki, poczynając od wydanego w końcu lat 70. w kraju arkusza Dzień jak co dzień i kończąc na opublikowanym ostatnio w Toronto bibliofilskim tomie Jasność, wykazuje konsekwentny rozwój artystycznej ekspresji tej interesującej poezji. Wiedzie on od formuły “mówienia wprost” do wierszy głęboko refleksyjnych, podejmujących rudymentarne pytania dotyczące istoty i sensu ludzkiej egzystencji. Te różne w zapisie literackim wiersze zawierają cechę wspólną: samotność, czy raczej wyobcowanie podmiotu lirycznego. Wyjątkowo jednolita postawa filozoficzna tej poezji wyraża się w dążeniu do poszukiwania prawdy o samym sobie i coraz mniej przejrzystym świecie.
Jest wreszcie Zyman wnikliwym czytelnikiem i interpretatorem współczesnego pisarstwa, czego liczne przejawy znajdujemy m.in. na łamach Przeglądu Polskiego (m. in. teksty o twórczości Czaykowskiego, Iwaniuka, Miłosza, Balcerzana, Daski, Hena, Kutza, Kapuścińskiego, Stachniak, Rybczyńskiego, Grzegorzewskiej).
Nagrodzone Mosty z papieru, będąc ważną pozycją w dotychczasowym dorobku pisarza, nie są więc jego zwieńczeniem czy podsumowaniem. Stanowią natomiast ważne potwierdzenie obranej przezeń drogi, podczas której stara się również, jak powiedział w jednym z wywiadów, objąć słowem “wszystko to, co ledwie przeczute i niewyobrażalne: tajemnicę bytu, niepowtarzalność pojedynczej egzystencji, miłość, poezję, wiarę nadającą sens naszemu biologicznemu trwaniu”.
Bo taki jest między innymi sens “budowania” mostów z papieru, które łączą nie tylko to, co rozdzielone, ale także wiodą nas, czytelników, tropem, który prowadzi do najbardziej prywatnego, intymnego świata egzystencjalnych doświadczeń pisarza.
