



Urodzona w Słupsku Grażyna Auguścik rozpoczęła w Polsce karierę muzyczną jako wokalistka. Pierwsze wyróżnienie otrzymała na Ogólnopolskim Młodzieżowym Przeglądzie Piosenki w Toruniu w 1977 r. W 1979 została laureatką konkursu debiutów na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a w 1981 – Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Piosenka była w tamtych czasach główną drogą zaprezentowania wokalnych umiejętności, ale ją zdecydowanie ciągnęło w kierunku jazzu. Zaczęła więc coraz częściej sięgać do tego repertuaru i nawiązywać współpracę z jazzmanami. Ukoronowaniem jej rozwijającego się talentu było I miejsce w Konkursie Jazzu Tradycyjnego “Złota Tarka ’81” w Warszawie. W 1988 r. przyjechała do USA, żeby kształcić się w prestiżowej szkole muzycznej w Bostonie – Berklee College of Music. Dyplom jej ukończenia w 1992 roku wręczały Auguścik muzyczne sławy: Phil Collins i Al Jarreau.
Mimo że Nowy Jork skusił nieograniczonymi możliwościami wielu jej kolegów, Auguścik zdecydowała się iść własną ścieżką i spróbować sił w Chicago, wielokulturowym mieście z ogromnymi tradycjami muzycznymi i z równie dużym potencjałem do rozwijania artystycznych skrzydeł. Czy była to decyzja czysto racjonalna, czy też intuicyjna – trudno powiedzieć, ale wiadomo, że jej rezultatem jest prawie 20-letnia wielostronna kariera muzyczna, kilkanaście płyt solowych i ponad 20, na których wystąpiła gościnnie. Na swoim koncie Auguścik ma współpracę z takimi sławami amerykańskiego jazzu, jak Michael and Randy Breckerowie, Jim Hall, John Medeski, Paul Wertico, Kurt Rosenwinkel, Robert Irving III, Terry Callier, Patricia Barber, John McLean czy Ron Perrillo. Wielokrotnie występowała też z najlepszymi polskimi muzykami jazzowymi – Michałem Urbaniakiem, Urszulą Dudziak czy Triem Andrzeja Jagodzińskiego.
AMERYKAŃSKI RYNEK MUZYCZNY znany jest ze swojej hermetyczności, a wydawnictwa płytowe niechętnie inwestują w działalność niszową, zwłaszcza cudzoziemców. Czasem mogą pomóc koneksje, na które Auguścik, jako wokalistka z Polski, nie mogła liczyć. Sfrustrowana dobijaniem się do drzwi producentów, założyła w 1997 r. swoją wytwórnię płytową GMA Records. Artystka sama promuje wydawane płyty, sama załatwia koncerty, sama finansuje swoje projekty i zabiega o sponsorów. Sprawy organizacyjne wymagają ogromnego wysiłku i pochłaniają mnóstwo czasu, ale w zamian ma całkowitą wolność artystyczną.
Grażyna Auguścik jest laureatką wielu nagród i wyróżnień. Album Pastels został wybrany przez słuchaczy National Public Radio jako jeden z najlepszych w 1998 r. W 2002 Auguścik otrzymała nominację do Chicago Music Award, a w 2003 do nagrody Twirlie – obie w kategorii najlepszej wokalistki jazzowej. Prestiżowe europejskie czasopismo jazzowe Jazz Forum uznało ją za najlepszą wokalistkę jazzową aż cztery razy: w 2002, 2003, 2004 i 2006 r. W 2002 na Fujitsu Concord Jazz Festival otrzymała nagrodę za najlepszy wokal, a jej album Homage – Three for Brazil znalazł się na liście dwudziestu najlepszych płyt jazzowych w Azji.
Od lat artystka związana jest ze znanym chicagowskim klubem jazzowym Green Mill, uważanym za jeden z najlepszych na świecie. Prawie stuletnie tradycje tego miejsca sięgają czasów kina niemego, a jego burzliwa historia wiąże się między innymi ze współwłaścicielem z pierwszej połowy XX wieku, słynnym gangsterem Alem Capone. Auguścik uwielbia grać w tym klubie, bo – jak podkreśla – to miejsce z tradycjami, ze świetnym brzmieniem, stałymi gwiazdami, wspaniałą publicznością i fantastycznym właścicielem. To klub-rodzina, której częścią stała się też Auguścik.
“NIEBIAŃSKI GŁOS”, “MUZYCZNA MACHINA”, “ukryty skarb Chicago”, “nowatorka” – to niektóre z wielu pochlebnych epitetów, jakimi uznani amerykańscy krytycy muzyczni entuzjastycznie obdarowują od lat Grażynę Auguścik. Artystka wypracowała sobie własny niepowtarzalny styl. Swoim oryginalnym głosem o krystalicznej barwie potrafi stworzyć intymny, a zarazem magiczny nastrój i kontakt ze słuchaczem. Prezentuje niebanalny sposób śpiewania scatem, szalenie ruchliwy i odważny, a także mocno naładowany emocjonalnie, co słychać zwłaszcza na koncertach na żywo. Podczas improwizacji często używa nietypowych dla scata sylab, kreując świeże brzmienie i oryginalną poetykę. Czasem znowu prowadzi dialog z innym instrumentem, na zasadzie współbrzmień czy kontrastów kolorystycznych. Auguścik czerpie z polskiej muzyki ludowej, którą – jak twierdzi – ma w genach. Nieraz szuka też inspiracji w polskiej muzyce klasycznej, głównie Chopina. Na jej płytach słychać również elementy brazylijskiej, arabskiej, afrykańskiej czy też bałkańskiej muzyki ludowej. Wszystko to składa się na obraz światowej, eklektycznej i zdecydowanie niebanalnej artystki.
Jednym z ostatnich jej projektów jest Chopin 200 World Sound, odważne artystycznie przedsięwzięcie, przede wszystkim ze względu na połączenie muzyki Chopina z oryginalnym składem instrumentalnym: 4 puzony, akordeon, kontrabas i wokal (wyłącznie scatem). Mimo tego nietypowego zestawienia, dalekiego od fortepianowego brzmienia chopinowskich utworów, muzyka, jaką ten projekt przedstawia, zachowuje nastrój i słowiański charakter oryginału. Inny pomysł artystki to nagranie muzyki zespołu The Beatles, w duecie z Paulinho Garcią, wybitnym gitarzystą i wokalistą brazylijskim, także mieszkającym w Chicago, z którym Auguścik współpracuje od lat, i z którym nagrała kilka płyt z muzyką brazylijską.
Swoje cenione miejsce na rynku muzycznym Auguścik wypracowała nie tylko wielkim talentem, ale i ogromnym nakładem pracy, świetnym wyczuciem w dobieraniu muzyków i wytrwałością w dochodzeniu do artystycznych celów. Dzięki tym cechom udało jej się zdobyć i łaskawość krytyków, i wierną publiczność w Polsce oraz w USA. Auguścik czerpie z muzyki całego świata i grywa z muzykami z całego świata, ale zawsze podkreśla swoją polskość zarówno przez współpracę z polskimi muzykami, jak i przez repertuar, mocno osadzony w polskiej kulturze muzycznej.
