Poetę i afrykanistę Bogumiła Witalisa Andrzejewskiego poznałem w Londynie w latach 50. Sąsiadowaliśmy przy Russell Square, bo uczyłem w Szkole Nauk Słowiańskich, a on w Szkole Nauk Orientalnych i Afrykańskich.
My – typowa mieszanina nowojorska, starzy i młodzi, modnie ubrani i nijacy, stoimy ściśnięci w wąskiej piwnicy. Ona – wysoka, przyciągająca oko lekkością ruchów, pojawia się na schodkach ponad nami, zachęcając gestem, by iść za nią. Idziemy.
Polacy uczą się angielskiego coraz poważniej i skuteczniej. Świadczą o tym wyniki ubiegłorocznych egzaminów szkolnych. Gimnazjaliści mogli wybrać spośród sześciu języków obcych,
ale najczęściej decydowali się na angielski.
“Nic dwa razy się nie zdarza/ I nie zdarzy. Z tej przyczyny/ Zrodziliśmy się bez wprawy/ I pomrzemy bez rutyny”. Autorka tych słów zmarła także nierutynowo, bo we śnie.
Jerzy Bielecki do Auschwitz trafił pierwszym transportem. Doświadczył tam głodu, tortur, morderczej pracy. Wokół niego trwało piekło stworzone przez ludzi dla ludzi. W tym miejscu doznał jednak swoistego cudu: poznał kobietę, z którą połączyło go wielkie uczucie. Cyla Cybulska była Żydówką, której rodzina została zamordowana w komorze gazowej. Pewnie i ona by tam zginęła, ale dzięki miłości ona i Jerzy zdołali wymknąć się śmierci.
Z Beth Holmgren – profesor slawistyki i teatrologii na Uniwersytecie Duke, autorką nowej biografii Heleny Modrzejewskiej Starring Madame Modjeska: On Tour in Poland and America – rozmawia Regina Grol
Z maestro Jackiem Kaspszykiem, przed tournée Orkiestry Symfonicznej Filharmonii im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu po Stanach Zjednoczonych, rozmawia Bożena U. Zaremba
Większość kobiet, zwłaszcza tych bardziej dorosłych, okropnie boi się słowa na „ f”. Więc nawet te, które publicznie wyrażają poparcie dla inicjatyw równościowych, przeważnie odczuwają potrzebę usprawiedliwienia swoich działań i poglądów. I wtedy deklarują : „ nie jestem feministką, ale...”Po tym „ ale” następuje zwykle szczegółowe objaśnienie powodów, dla których tym razem, zupełnie zresztą wyjątkowo, podpisują się pod petycją za czymś tam, lub przeciw czemuś. Na przykład za przyjęciem przez rząd konwencji o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie albo przeciw emeryturom pod siedemdziesiątkę. Ale tak poza tym, ale tak w ogóle, to są przecież statecznymi żonami mężom i matkami dzieciom, szanują autorytety i tradycje i w ogóle nie mają nic wspólnego z jakimś tam feminizmem. Ani trochę.
To trzeci co do wielkości debiut na giełdzie, po Visie i General Motors. Po ponad 400 milionów akcji portalu społecznościowego Facebook ustawiły się kolejki chętnych. Była wielka feta – i na Nasdaqu i w Menlo Park, gdzie znajduje się centrala spółki. Parę osób z dnia na dzień zostało miliarderami.