
Rośnie liczba Amerykanów, którzy uważają ostrzeżenia przed skutkami globalnego ocieplenia za przesadzone. Tak wynika z najnowszego sondażu instytutu Gallupa.
Jeszcze 10 lat temu dwie trzecie Amerykanów uważało, że globalne ocieplenie jest wynikiem działalności człowieka i że jego skutki mogą być groźne dla naszej planety. Sceptycy byli wtedy w mniejszości. Z sondażu Gallupa wynika jednak, że obecnie mieszkańcy Stanów Zjednoczonych w tej sprawie są podzieleni. O ponad 15 procent wzrosła liczba osób, które uważają, że globalne ocieplenie jest wynikiem naturalnych fluktuacji temperatury i że ostrzeżenia przed jego skutkami są przesadzone.
Prezydent Barack Obama zapowiedział, że Stany Zjednoczone zredukują emisję gazów cieplarnianych o 17 procent do roku 2020 poprzez wsparcie alternatywnych źródeł energii. Rosnące wątpliwości Amerykanów w sprawie globalnego ocieplenia zmniejszają jednak szanse na realizację tej obietnicy. Bez poparcia społecznego kongresmani nie będą bowiem ryzykować uchwaleniem ustawy, która uderzyłaby w tradycyjny przemysł energetyczny i oznaczała wyższe koszty energii dla przemysłu i gospodarstw domowych.
Sceptycyzm wobec globalnego ocieplenia narasta na całym świecie. W tym tygodniu sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun poinformował, że akademie nauk z kilku krajów zbadają działalność ONZ-towskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC), którego alarmujący raport z 2007 r. na temat globalnego ocieplenia okazał się przesadzony i zawierał wiele błędów.
Przedstawiciele IPCC przyznali, że raport zawierał przesadną ocenę tempa topnienia lodowców w Himalajach oraz stopnia zagrożenia terenów nadmorskich, zwłaszcza leżących w depresji, przez wzrastający poziom wód w morzach i oceanach. Jednak Ban Ki Mun podkreślał na konferencji prasowej w Nowym Jorku, że „zagrożenie stwarzane przez zmiany klimatyczne jest realne”. Co więcej, dodał, że „nie widział wiarygodnych dowodów podważających główne wnioski raportu”.
Przewodniczący IPCC Rajendra Pachauri, który znajduje się pod coraz silniejszą presją krytyków domagających się jego ustąpienia, oświadczył na tej samej konferencji prasowej, że konkluzje raportu dotyczące globalnego ocieplenia, wywołanego spowodowanym przez człowieka tzw. efektem cieplarnianym, „są ponad wszelką wątpliwość słuszne”. Opinia niezależnych naukowców ma być opublikowana przed końcem sierpnia br.
det, (IAR), (PAP)
| Komentarze: | |
Name: Minnehaha | Date: 2010-03-12 06:06:48 |
Biorac pod uwage ile idotow mieszka w USA, nie bralbym tych sondazy calkiem powaznie.....Ci sami idioci jeszcze niedawno daliby sie zabic za Georga W Busha, ktory zrobil ze swiatowego mocarstwa swiatowego bankruta.... | |
Name: KR | Date: 2010-03-12 10:52:34 |
Ciekawe jaka jest reakcja Gora w yej sprawie? | |
Name: WacekPlacek | Date: 2010-03-12 12:58:54 |
Gore jest w kłopocie, gdyż może nie mieć już takiej dobrej okazji do zrobienia kasy z niczego, więc będzie przekonywał, że jednak globalne ocieplenie jest winą człowieka i trzeba wydawać na to kasę. | |
Name: rs | Date: 2010-03-12 13:46:39 |
Wciaz wiekszosc ludzi nie rozumie ze klimat stal sie sprawa polityczna wiec prawdy tzeba szukac samemu bo politycy prawdy nie kochaja. | |
Name: Winnetou, wodz Apaczow. | Date: 2010-03-12 21:35:02 |
No, ja pamietam czasy gdy Pan Milewski z Nowego Dziennika dowodzil nam, ze globalne ocieplenie jest faktem absolutnie bezdyskusyjnym. Nasz plemienny szaman jak to przeczytal, to sie ze smiechu malo nie udusil. "Skoro za walke z globalnym ociepleniem zabral sie taki wybitny ekspert od klimatu jak Pan Milewski, to znaczy, ze to musi byc wielki kit". Jak widac nasz szaman mial racje i powoli wychodzi prawda na wierzch - cale to globalne ocieplenie to bzdura. Howgh. | |
Name: zei | Date: 2010-03-13 03:03:07 |
Ocieplenie grozi na Biegunie Północnym, ale nie nam w strefie umiarkowanej.Topnienie lodów oziębia nasz klimat i podtapia - mamy na to tysiące dowodów. | |