Kobieta została zabita, a co najmniej dwie inne osoby są ranne w wyniku strzelaniny do jakiej doszło dziś po południu w Tualatin, na przedmieściach Portland, w stanie Oregon. Napastnik przed przybyciem policji popełnił samobójstwo. To trzecia w ciągu ostatnich dni tego typu sytuacja w USA.
![]() |
|
Foto: KGW.com
Polcja w pobliżu miejsca gdzie padły strzały
|
Policja w Tualatin pod Portland poinformowała, że funkcjonariusze odebrali pierwszy sygnał o strzałach około 11:48 rano czasu Zachodniego Wybrzeża ( 2 po południu w Nowym Jorku )
Według wstępnych informacji mężczyzna uzbrojony w strzelbę otworzył ogień w budynku laboratorium przeprowadzającego testy na zawartość alkoholu lub narkotyków w organizmie.
Nie żyją co najmniej dwie osoby, w tym sam napastnik, którego znaleziono z raną postrzałową. Policja przypuszcza, że popełnił on samobóstwo. Co najmniej dwie osoby są ranne.
Poszkodowanych może być jednak więcej. Kent Baker, szef policji w Tualatin przyznał, że na razie nie ma pełnych danych. Nie znane są również motywy jakimi kierował się sprawca.
Jeden ze świadków powiedział lokalnej stacji KGW, że widział, kobietę, która biegnąc po parkingu zakrywała rękoma broczące krwią rany.
Mężczyzna zatrzymał samochód by pomóc rannej, która powiedziała mu, że strzały padły w budynku firmy laboratoryjnej Legacy Metro.
To już trzecia w ostatnich dniach strzelania w USA. W najtragiczniejszej, do której doszło w miniony czwartek w Teksasie, zginęło 13 osób, a rannych zostało 29. Dzień później strzały padły w biurowcu w Orlando. 40-letni mężczyzna zabił jedną i ranił pięć osób. Zatrzymano go dwie godziny później.
W Tualatin, położonym 20 kilometrów od Portland, mieszka około 26 tys.ludzi. Miejscowość znana jest między innymi z tego, że trenuje tam drużyna ligi NBA Portland Trail Blazers.
bat (R)