Zaledwie jeden dzień po masakrze w bazie wojskowej w Fort Hood w Teksasie doszło do kolejnej strzelaniny. Tym razem w biurowcu w Orlando na Florydzie. Początkowo informowano o dwóch osobach zabitych i ośmiu rannych. Obecnie policja mówi, że zginęła jedna osoba, a pięć odniosło obrażenia. Sprawca po krótkich poszukiwaniach został zatrzymany.
![]() |
|
Foto:Reuters/Phelan Ebenhack
Służby medyczne zabierają do szpitala jedną z rannych w strzelaninie
|
Do strzelaniny doszło w budyku przy Legion Place.
Według policji strzelał Jason Rodriguez, urodzony w 1969 roku. Po odaniu strzałów uciekł srebrnym nissnem SUV.
Policja zablokowała okoliczne ulice. Początkowo nie wykluczano hipotezy, że Rodriguez mógł ukryć się w budynku gdzie strzelał. Zatrzymano go po około dwóch godzinach w domu jego matki.
W śledztwo aktywnie włączyło się już FBI.
W budynku przy Legion Plac siedziby mają różne firmy. Do strzałów doszło na siódmym piętrze, przed 1 po południu.
![]() |
|
Foto: Orlando Police Dep.
Jason Rodriguez
|
Rannych przetransportowano do Centrum Medycznego w Orlando.
Jasan Rodriguez to były pracownik jednej z firm mających biuro przy Legion Place. Na razie nie wiadomo jakie były motywy jego działania. Najczęściej w takich wypadkach w grę wchodzi zemsta za zwolnienie z pracy.
bat