Bookmark and Share

Sikorski: Polska nie czuje się "porzucona" przez USA

Autor: TOMASZ ZALEWSKI (PAP)
2009-11-04
Foto: PAP/Radek Pietruszka

Polska wcale nie czuje się "porzucona" przez USA i jest zadowolona z "tarczy bis" nawet bardziej, niż z poprzedniej proponowanej jej tarczy antyrakietowej - podkreślił w środę minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (na zdjęciu) w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji MSNBC.

"Zawsze wiedzieliśmy, że nowa administracja zrewiduje plan prezydenta Busha umieszczenia w Polsce bazy tarczy rakietowej" - zauważył szef polskiej dyplomacji.

"Zrobili to i proponują nam coś, co - jeśli zostanie zbudowane - uważamy nawet za bardziej atrakcyjne. O ile bowiem system obrony rakietowej Busha mógł być użyty tylko przeciw rakietom nadlatującym z Bliskiego Wschodu, to nowy system może być zastosowany przeciw rakietom z każdego kierunku, co jest dla nas lepsze" - powiedział minister odpowiadając na pytanie: "Czy Ameryka porzuciła Polskę".

Podsumowując swoją zakończoną w środę wizytę w USA minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że "trzyma za słowo" administrację prezydenta Baracka Obamy, że spełni zobowiązania wobec Polski dotyczące gwarancji bezpieczeństwa i współpracy wojskowej.

Szef MSZ, który spotkał się w środę z doradcą Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego Jimem Jonesem przypomniał amerykańską obietnicę umieszczenia w Polsce rotacyjnie amerykańskich rakiet obronnych Patriot, co byłoby spełnieniem postulatu obecności sił zbrojnych NATO na terytorium Polski. "Infrastruktura wojskowa, obecność wojskowa sojuszu powinna być w miarę równomiernie rozmieszczona na jego terytorium. Generał Jones mnie zapewnił, że tak samo myślą o tym Stany Zjednoczone" - oświadczył minister polskim korespondentom po spotkaniu z szefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA.

W sprawie nowej tarczy rakietowej - podkreślił - nie nastąpiły w czasie jego wizyty żadne nowe decyzje. Baza nowego systemu antyrakietowego miałaby być również umieszczona w Polsce, podobnie jak tarcza planowana przez poprzednią administrację. Sikorski poinformował też, że wszelkie decyzje w sprawie ewentualnego zwiększenia liczby polskich wojsk w Afganistanie zapadną jedynie w ramach wspólnych ustaleń w NATO.

"Zgodziliśmy się, że nowe podejście w sprawie Afganistanu powinno być wspólnym podejściem. Powinny to być decyzje sojusznicze, ale nie osobne decyzje któregokolwiek z krajów" - powiedział.

Dodał, że sekretarz generalny NATO "ma skoordynować stanowiska poszczególnych rządów, tak aby sojusz mógł mówić w sprawie Afganistanu jednym głosem".

Zapytany czy Polska gotowa jest wysłać do Afganistanu dodatkowe wojska, Sikorski podkreślił, że Polska czuje się zobowiązana do solidarnej pomocy w Afganistanie, ale dał do zrozumienia, że jest przeciwny nadmiernemu przedłużaniu operacji NATO w tym kraju. "Wszyscy wiemy jakie są realia. Nie jest misja popularna w Polsce ani w żadnym innym kraju. Ale czujemy się odpowiedzialni za misję sojuszu, o której współdecydowaliśmy i która jest dla nas ważna, gdyż jest postrzegana jako test wiarygodności NATO. Będziemy więc się zastanawiać w sojuszniczym gronie co dalej, jak odwrócić niekorzystne dla nas trendy. Chcemy być w Afganistanie jak najkrócej" - powiedział.

Sikorski miał się w Waszyngtonie spotkać z sekretarz stanu Hillary Clinton, ale do spotkania nie doszło, ponieważ szefowa dyplomacji amerykańskiej przedłużyła do środy swój pobyt na Bliskim Wschodzie.



Komentarze:

Name: Blue.

Date: 2009-11-04 21:41:24

Biedny minister Sikorski pociesza siebie i innych ,ze jest dobrze, ze Polska nadal sie trzyma amerykanskiej nogawki od spodni i potrzasajac ta nogawka [ daje do zrozumienia Polsce - odczepcie sie] ale polski uchwyt jest dobry i nie tak szybko daje sie odczepic. Tak wyglada zycie biednego [nie tylko tego z pod mostu], ale i biednego panstwa , biednego, politycznie ,militarnie i gospodarczo .Jesli chodzi o tarcze to bardziej Rosja nie pozwala, niz Ameryka chce.

Name: Ireneusz

Date: 2009-11-04 22:17:58

Oczywiscie chcemy, by nasz Minister osiagnal jak najwiecej dla dobra Ojczyzny, ale poderjzewam, ze albo ma zwiazane rece, albo nie ma doswiadczenia.

Name: Kaz

Date: 2009-11-04 22:32:02

Tarcza byla przeszkoda w otrzymaniu Nagrody Nobla,a teraz ta nagroda zobowiazuje.Putin gra w szachy,Obamie nawet warcaby na scenie miedzynarodowej sa za trudne.I te manewry wojskowe pod nasza granica i granie na nosie Izraelowi i USA jesli chodzi o Iran.Arogancki niedzwiedz potrzebuje twardej reki ,wtedy czuje respekt.

Name: juxo

Date: 2009-11-05 08:16:36

Polska nie ma szans ani w Europie anie z USA.Rosja coraz zuchwalej sobie pozwala, Niemcy rosna w potege a USA palcem w sprawie Polski nie kiwnie dopoki Izrael nie wydusi od Polski 60 mld $ (skad ta liczba to nie wiem).Prawda jest taka a nie inna.W Polsce od srodka robote robi tez Wyborcza a oglupialy narod nie ma najmniejszego wyczucia politycznego bo zwyczajnie ich to nie interesuje.Media tez zrobily juz swoje.Dopiero jak Polacy beda pod obcym butem wtedy bedzie larum, ale tym razem moze byc za pozno.

Name: vicimi

Date: 2009-11-05 09:02:15

pan minisrer nie musial rozmawiac z Hilary,instrukcje przekazal mu tesc rabin

Name: hrd

Date: 2009-11-05 18:39:43

vicimi i ja tak przypuszczam

Name: Maratonczyk

Date: 2009-11-05 20:00:35

Ja mysle ze Rosji odpowiada ten caly balagan w polityce i na swiecie. Bo jak juz swiat bedzie zmeczony tym wszystkim to Rosja lekko wejdzie do Polski i odetnie od nas ze 100 do 150 kilometrowy pas mazurskiej ziemi aby miec dostep do okregu Kaliningradzkiego. Rosja nie chce zaakceptowac faktu ze ktores z "ich" terytoriow jest polozone exterytorialnie.

Name: gosc

Date: 2009-11-05 21:00:50

Sadze ze Sikorski po likwidacji tarczy przez Obame ota bene jedyny sukces Obamy i Clinton w polityce miedzynarodowej/ powinien wyjechac do Rumunii, nie zapominajac zabrac ze soba Tuska i jego szaranczy.

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc