Hillary Clinton nie spotka się z Sikorskim

2009-11-03

Nie dojdzie do spotkania przebywającego w Waszyngtonie szefa MSZ Radosława Sikorskiego z Hillary Clinton. Amerykańska sekretarz stanu postanowiła dłużej zostać na Bliskim Wschodzie. Czy to lekceważenie Polski? Ależ skąd – odpowiada były ambasador USA w Warszawie, Daniel Fried.

Foto: PAP/EPA
Przyjaźń polsko – amerykańska jest niezmienna niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę – zapewnia szef MSZ Radosław Sikorski

Spotkanie z Hillary Clinton było reklamowane jako najważniejszy punkt wizyty ministra Sikorskiego w USA. Miało odbyć się środę. Nagła zamiana planów sekretarz stanu pokrzyżował jednak te plany. Szefowa amerykańskiej dyplomacji przedłużyła swój pobyt na Bliskim Wschodzie i z polskim ministrem się nie spotka.

Pytany o komentarz w tej sprawie były ambasador USA w Warszawie, Daniel Fried powiedział, że  nie należy tego wcale uważać za przejaw lekceważenia Polski przez Waszyngton.

"To nie jest żaden negatywny sygnał. Hillary Clinton zajmuje się kryzysowymi sprawami na Bliskim Wschodzie. Sytuacja tam jest, mówiąc dyplomatycznie, bardzo skomplikowana. Polska jest sojusznikiem USA. Polsko-amerykańskie stosunki są bardzo silne. Polska jest w najlepszej strategicznej sytuacji w swej historii od 350 lat" - zaznaczył Fried.

Najwyższym przedstawicielem administracji amerykańskiej, z którym spotka się polski minister, przebywający w USA od niedzieli, będzie doradca prezydenta Barcka Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego James Jones. Być może Radosława Sikorskiego przyjmie także sekretarz obrony USA Robert Gates, ale jak wynika z agnacyjnych doniesień nie jest to jeszcze pewne.

W poniedziałek szef polskiego MSZ rozmawiał m.in. z dyrektor wydziału europejskiego w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Elizabeth Sherwood-Randall i z demokratycznym przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych w Senacie Johnem Kerrym.

We wtorek szef polskiej dyplomacji odwiedził Kongres, gdzie rozmawiał z członkami Izby Reprezentantów polskiego pochodzenia.

Pytany o ocenę stosunków polsko – amerykańskich Radosław Sikorski nie zgodził się z tezą, że więzi Polski z USA rozluźniły się za rządów prezydenta Baracka Obamy z powodu jego mniejszego zainteresowania Europą Środkowo-Wschodnią.

"Stosunki między Polską a USA są relacjami sojuszniczymi i nasza przyjaźń jest niezmienna niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę w Warszawie czy w Waszyngtonie" - powiedział minister we wtorek na spotkaniu z polskimi korespondentami.

Przypomniał, że niedawno odwiedził Warszawę wiceprezydent Joe Biden, i że administracja zaproponowała Polsce umieszczenie na jej terytorium nowej tarczy antyrakietowej.

"Nastąpiła zmiana konfiguracji programu obrony antyrakietowej i nowy program będzie dla nas lepszy niż to, co zaproponowała poprzednia administracja. Proszę o więcej optymizmu" - dodał Sikorski.

Zapytany o ocenę polityki zagranicznej Obamy w pierwszą rocznicę jego wyboru na prezydenta, Sikorski podkreślił, że odpowiada ona także polskim interesom.

"Skoro prezydent USA próbuje zmieniać relacje z niektórymi trudnymi partnerami, to trzeba mu w tym kibicować. Polska jest zainteresowana stabilnością i gaszeniem punktów zapalnych" - powiedział.

Tomasz Zalewski (PAP), bat (R)