Pokojowa Nagroda Nobla dla Obamy

2009-10-09
 Foto: REUTERS/Jon-Michael Josefsen/Scanpix
Thorbjoern Jagland, przewodniczący Komitetu Noblowskiego z fotografią tegorocznego laureata Nagrody Pokojowej

Prezydent USA Barack Obama został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. Komitet Noblowski podkreślił, że na jego decyzji w sposób szczególny zaważyło zaangażowanie Obamy w uwolnienie świata od broni atomowej.

Pokojowy Nobel dla Baracka Obamy, to - jak wskazano w uzasadnieniu - docenienie wkładu prezydenta USA w "umocnienie dyplomacji międzynarodowej".

Prezydent Barack Obama z pokora przyjął wiadomość o przyznaniu mu Pokojowej Nagrody Nobla - powiedział rzecznik prasowy Białego Domu Robert Gibbs.

Właśnie od Gibbsa prezydent dowiedział się przez telefon, że został w piątek noblistą.
Przewodniczący norweskiego Komitetu Noblowskiego Thorbjoern Jagland powiedział, że w przypadku Obamy zrezygnowano ze zwyczajowego telefonu z informacją o nagrodzie. Zwykle zwycięski kandydat jest informowany z Oslo na godzinę przed oficjalnym ogłoszeniem, ale w Waszyngtonie byłaby to godzina 4 rano.
"Nie powinno się budzić prezydenta w środku nocy" - uznał Jagland. Przyznał też, że członkowie Komitetu Noblowskiego obawiali się, iż informacja o Noblu dla Obamy przeciekłaby do mediów przed jej oficjalnym ogłoszeniem, jak to się już w przeszłości zdarzało.

Barack Obama jest 3 urzędującym prezydentem USA, który dostał  Pokojowego Nobla. Pierwszym był Theodore Roosevelt, który otrzymał tę nagrodę w 1906 roku, a drugim Woodrow Wilson w 1919. Pokojowym Noblem został też nagrodzony Jimmy Carter, ale dopiero 21 lat po opuszczeniu Białego Domu.

"Obama jako prezydent stworzył nowy klimat w polityce międzynarodowej. Wielostronna dyplomacja odzyskała centralną pozycję, z naciskiem na rolę, jaką mogą odgrywać Narody Zjednoczone i inne instytucje międzynarodowe. Dialog i negocjacje są preferowane jako instrument rozwiązywania nawet najtrudniejszych konfliktów międzynarodowych" - głosi uzasadnienie.

"Wizja świata wolnego od broni nuklearnej jest potężnym bodźcem dla negocjacji w sprawie rozbrojenia i kontroli zbrojeń. Dzięki inicjatywie Obamy USA odgrywają teraz bardziej konstruktywną rolę w stawianiu czoła wielkim wyzwaniom klimatycznym, wobec których stoi świat. Demokracja i prawa człowieka mają być umocnione".
"Bardzo rzadko się zdarza, żeby ktoś w takim stopniu jak Obama przykuł uwagę świata i dał ludziom nadzieję na lepszą przyszłość. Jego dyplomacja jest oparta na koncepcji (zakładającej), że ci, którzy mają przewodzić światu, muszą to czynić na podstawie wartości i postaw podzielanych przez większość ludności świata" - wskazał Komitet Noblowski.

"Od 108 lat norweski Komitet Noblowski stara się stymulować dokładnie tę politykę międzynarodową i te postawy, których Obama jest teraz głównym rzecznikiem świata" - napisano w uzasadnieniu, wyrażając poparcie dla apelu Obamy o to, by wszyscy wzięli odpowiedzialność za "globalną odpowiedź na globalne wyzwania"Przewodniczący norweskiego Komitetu Noblowskiego Thorbjoern Jagland powiedział, nawiązując do przyznania nagrody pierwszemu czarnoskóremu prezydentowi USA, mimo że w Białym Domu zasiada on dopiero od niedawna: "Wszystko, czym zajął się jako prezydent oraz to, jak przez niego zmienił się klimat międzynarodowy, jest już więcej niż wystarczającym powodem".

Jagland wskazał też, że Komitet Noblowski zawsze próbuje stymulować niezakończone jeszcze dążenia do pokoju. Powiedział, że tak było w przypadku pokojowych Nobli dla Willy Brandta i Michaiła Gorbaczowa.
Pierwsze komentarze norweskie podkreślają, że fakt przyznania pokojowej nagrody Barakowi Obamie jest wyrazem poparcia ze strony Norweskiego Komitetu Noblowskiego dla obecnego kursu polityki USA. Jest ona równocześnie pośrednią krytyką poprzedniej polityki Białego Domu.

W komentarzach wybija się na pierwsze miejsce dążenia Obamy do ograniczenia zbrojeń atomowych, wznowienie przez niego dialogu nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale ze wszystkimi państwami muzułmańskimi .
Wskazuje się też, że Obama zdecydowanie chce wzmocnienia roli ONZ w rozwiązywaniu wszelkiego rodzaju konfliktów na świecie.

W wypowiedziach norweskich ekspertów wymienia się też fakt rezygnacji przez USA z budowy tarczy antyrakietowej m.in. w Polsce jako jedną z przyczyn decyzji. Mówił o tym Olov Njoelstad dyrektor do spraw badań Norweskiego Instytutu Noblowskiego w wywiadzie telewizyjnym.

Pokojowa nagroda Nobla dla Baracka Obamy to duże zaskoczenie w USA. Przed ogłoszeniem decyzji Komitetu Noblowskiego w USA nawet nie spekulowano o takiej możliwości.

det, (PAP, IAR, R)