Adam CiereszkoRadek PietruszkaPowiedzieli po meczu Polska – Kanada:
Franciszek Smuda (trener reprezentacji Polski): Oglądałem dwa mecze Kanadyjczyków i to nie jest słaba drużyna. W spotkaniu z Macedonią, choć przegrali 0:3, grali dobrą piłkę i nie wykorzystali dwóch karnych. Dziś nie pozwoliliśmy im na wiele. Widzę poprawę w naszej grze. Piłkarze starają się grać szybko, ale nie wszystko od razu będzie im wychodzić. Nasza defensywa też jeszcze nie jest jak stal, ale wyglądała dziś lepiej niż w meczu z Rumunią. Pierwsze zgrupowanie wiele mi dało. Wiem już na kim mam bazować, budując reprezentację. Widzę wielu młodych, utalentowanych, dobrze wyszkolonych technicznie piłkarzy, którzy mogą stać się podstawowymi graczami, ale muszą się uczyć. Powiedziałem im: wracajcie do domu i pracujcie nad wyeliminowaniem błędów, które popełniacie. Wojtek Szczęsny to niesamowity talent, szkoda tylko, że tak rzadko gra w klubie. Maciej Sadlok również rozegrał bardzo dobry mecz, bez strachu i tremy. Robert Lewandowski to też nasza przyszłość, ale jest jeszcze młody i musi wiele poprawić. Obraniak to typowy rozgrywający, co więcej, lubi grać taką piłkę, jaką ja preferuję. Zwycięstwo cieszy, ale odetchnę z ulgą, gdy naprawdę odniesiemy sukces. A do tego potrzeba pracy, pracy i jeszcze raz pracy.
Stephen Hart (trener reprezentacji Kanady): Spodziewaliśmy, że będzie ciężko, bo Polacy ostatnio przegrali z Rumunią i chcieli się zrehabilitować. Najwięcej kłopotów sprawili nam dziś Rybus i Obraniak, wyróżniał się także Dudka. Przekonaliśmy się, że na Starym Kontynencie gra się zupełnie inaczej, niż jesteśmy przyzwyczajeni – szybciej i dynamiczniej.
Maciej Rybus: Jak strzeliłem bramkę? Pamiętam dokładnie i chyba nigdy tej sytuacji nie zapomnę. Po rogu Kamil Kosowski zgrał piłkę głową, przyjąłem i uderzyłem z powietrza po długim rogu. Drugi mecz w kadrze i gol. To bardzo miłe. Cieszę się, że trener dał mi szansę, a dziś zaufał na tyle, by pozwolić zagrać od początku. Miałem trochę inne zadania niż w klubie. Tam mam grać blisko linii, uciekać rywalom i dośrodkowywać, a trener Smuda wymagał ode mnie, bym schodził bardziej do środka, utrzymywał się przy piłce. Z Ludo Obraniakiem i Darkiem Dudką mieliśmy rozgrywać piłkę, rozdzielać między kolegami. Mam nadzieję, że zaczyna się nowy etap w mojej karierze. Obiecuję, że będę ciężko pracował i postaram się udowodnić, że zasługuję na kolejne powołania. Apetyt na kadrę wzrósł.
Wojciech Szczęsny: Udało mi się spełnić jedno ze sportowych marzeń. Nie spaliłem się, wytrzymałem ciśnienie. Wyjeżdżam ze zgrupowania szczęśliwy. Zresztą uśmiechnięci są chyba wszyscy, bo ostatnio nam nie szło, a w końcu udało się wygrać. Skromne 1:0 na początek przygody z reprezentacją nie jest złe. Moim długofalowym celem jest pozycja pierwszego bramkarza reprezentacji. Jestem jednak młody i nie chcę się spieszyć. Będę budował swoją pozycję powoli, spokojnie, systematycznie, ale kandydatów do gry w kadrze na tej pozycji jest naprawdę sporo. Zrobiłem dziś pierwszy krok.
Kamil Kosowski: Przeprowadziliśmy kilka fajnych akcji, ale brakowało tego ostatniego podania. Sam w kilku sytuacjach miałem o to do siebie pretensje. Kanada to słabszy zespół niż Rumunia, ale też ma piłkarzy w dobrych klubach zachodnich, więc nie ograliśmy dziś żadnych "kelnerów" czy słabeuszy. Oni na początku też kilka razy groźniej zaatakowali. Myślę, że zasłużyliśmy na pochwały. Należą się one też kibicom, którzy wznieśli się ponad nasze, polskie utarczki, konflikty i dzisiaj bardzo nam pomogli. Powiało optymizmem.
Tomasz Kuszczak: Każdy mecz w kadrze jest wyjątkowy. Nieważne, czy gram 45, czy 90 minut. Cieszę się, że dostałem szansę. No i końcu zagraliśmy "na zero" z tyłu, a jeden gol zapewnił wygraną. Nie zawsze można strzelać wiele bramek, ale jeśli nie stracimy żadnej, to szanse na zwycięstwo rosną. Nie graliśmy może lepiej niż z Rumunią, ale wtedy zawiodła skuteczność, a dziś to my zdobyliśmy jedynego gola. Coraz lepiej wychodzi nam realizacja założeń trenera Smudy, ale nie ulega wątpliwości, że potrzebujemy czasu ma zgranie i lepsze zrozumienie na boisku. Brakuje mi trochę regularnych występów, by forma była stabilniejsza, ale nie rezygnuję ani z gry w kadrze, ani z walki o miejsce w bramce Manchesteru United.
Dariusz Dudka: Chyba ze trzy razy próbowałem strzelać z daleka, za każdym razem byłem bliższy celu, ale nic nie chciało wpaść. Pokazaliśmy lepszą grę niż z Rumunią, bo murawa na to pozwoliła. Przez 10 dni z nowym selekcjonerem wypracowaliśmy pewne elementy, schematy, które będziemy doskonalić. Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy się mierzyć z jeszcze silniejszymi rywalami, a mecze te pomogą nam wypracować własny, skuteczny styl.
JG, (PAP)