Foto: ArchiwumAutobiografia grającego w Danii polskiego bramkarza Arkadiusza Onyszki pod tytułem "Fucking Polak" ukaże się w sprzedaży za tydzień, lecz już z jej zawartością zapoznały się media.
Książkę, napisaną we współpracy z duńskim dziennikarzem Steffenem Moestrupem, wydawnictwo Adlibris reklamuje jako fascynującą pozycję traktującą o życiu i karierze sportowej w Danii jednego z najlepszych bramkarzy futbolu w tym kraju.
"Skazany za napaść na żonę, grający w obroży więziennej na nodze, oszukany przez swój poprzedni klub na 1,5 miliona duńskich koron, opisuje epizody swojego życia na boisku i poza nim. Są to m.in. bójki w pubach, picie alkoholu przed meczami, niewłaściwi koledzy, oszustwa działaczy itd. Książka jest jednak pełna humoru i ciepła, i opisuje całkowite poświęcenie się dla piłki nożnej" – pisze na swojej stronie internetowej Adlibris.
W poniedziałek piłkarz znalazł się na czołówkach duńskich gazet, a jego obecny klub FC Midtjylland zwolnił go w trybie natychmiastowym. Wszystkie duńskie gazety publikują cytaty Onyszki nazywając je kontrowersyjnymi, oczerniającymi i niesmacznymi.
Dziennik "Ekstrabladet" podkreśla, że głównie wypowiedzi o homoseksualistach i dziennikarkach były powodem zwolnienia. Wyznania typu "Jestem katolikiem, więc nienawidzę homoseksualistów" i "Duńskie dziennikarki sportowe to głupie blondynki" oraz "Czuję sympatię do Hells Angels" naprawdę są szokujące" – pisze gazeta.
Dziennik "BT" pisze, że "Książka Onyszki jest prawdziwym pokazem sztucznych ogni w formie wyjątkowo kontrowersyjnych wypowiedzi".
FC Midtjylland w oświadczeniu prasowym wydanym w poniedziałek rano podkreślił: "Wiedzieliśmy o książce, lecz nie podejmowaliśmy żadnej akcji przed zapoznaniem się z jej zawartością. Teraz po jej przeczytaniu nie widzimy innego wyjścia jak natychmiastowe zwolnienie. Punkt widzenia Onyszki nie pasuje do naszych wartości i nie życzymy sobie, aby młodzież w naszej akademii piłkarskiej brała z niego przykład. Staraliśmy się zrozumieć jego trudną sytuację po skazaniu w lecie za napaść na byłą żonę i wyrzuceniu z Odense i zaoferowaliśmy mu pracę. Niestety nadużył naszego zaufania".
Dzienniki "Berlingske Tidende" i "Politiken" podkreślają, że Onyszko obraża wszystkich, nie tylko homoseksualistów i kobiety. Książka tryska też generalną niechęcią do Danii. Polski piłkarz kwestionuje nawet duńskie osiągnięcia tenisistki Caroline Wozniacki, jak również pisze o słabych psychicznie duńskich sportowcach.
"Nie rozumiem duńskiego zachwytu. Woźniacki nie jest Dunką, lecz Polką i tylko z powodu polskiej mentalności, polskiej siły charakteru, pracowitości i sile woli osiągnęła tak dużo. Podobnie jak wielki bramkarz Peter Schmeichel, który przecież na drugie imię miał Bolesław i którego ojcem był Polak" – cytuje gazeta piłkarza.
Onyszko opisuje również działaczy swojego byłego klubu Odense Ballklubb jako biznesmenów nie znających się na futbolu, uważa, że został oszukany i zamierza wytoczyć proces o odszkodowanie w wysokości trzech milionów koron (1,6 mln złotych).
"Onyszko zawsze szokował, lecz tym razem było to zbyt wiele nawet dla obecnego pracodawcy FC Midtlylland" – pisze "Ekstrabladet".
Gazeta jednak przypomina, że "pomimo wszystko wyrzucony dzisiaj bramkarz zajmuje drugą pozycję w duńskim futbolu w liczbie meczów, w których nie puścił bramki. Było ich aż 105 z 363 rozegranych w naszej Superlidze".
Zdaniem duńskich mediów przyszłość Onyszki w duńskim futbolu wygląda jednak bardzo czarno. "Chyba żaden klub w tej sytuacji nie zdecyduje się na jego zatrudnienie" – pisze "Ekstrabladet".
ZBIGNIEW KUCZYŃSKI (PAP)