Gortat zarobi prawie 30 mln dolarów

Autor: PRZEMEK GARCZARCZYK
2009-07-03
 
Foto: EPA/Chris Livingston
Czy Marcin Gortat w najbliższym sezonie zagra razem z Dirkiem Nowitzkim?
Marcin Gortat zgodził się grać w Dallas Mavericks za 29 milionów dolarów!

Nie pomogła wizyta generalnego menedżera Houston Rockets Daryla Moyera w domu Marcina Gortata minutę po północy zaraz po otwarciu okienka transferowego – według otrzymanych przez nas z nowojorskich biur National Basketball Association informacji, Marcin Gortat zgodził wstępnie na pięcioletnią propozycję gry w Dallas Mavericks, opiewająca na około 29 milionów dolarów!
Maverick to po polsku, w dowolnym tłumaczeniu, ktoś niezależny, buntownik chodzący własnymi drogami i ta nazwa pasowałaby idealnie do chłopaka z Łodzi. Marcin miał już w czwartek polecieć do Dallas, by oglądać obiekty Mavericks i zgodnie z przepisami podpisać regulaminowe zobowiązanie (offer sheet) do gry w Mavs. Jeśli jego dotychczasowy klub, Orlando Magic nie będzie w stanie wyrównać tej oferty do 8 lipca, Polak w najbliższym sezonie zagra w klubie razem z Dirkiem Nowitzkim.
Oglądanie obiektów Mavs na pewno przypadnie Marcinowi do gustu – w żadnej innej szatni NBA koszykarze nie mają przy swojej szafce do dyspozycji internetowego złącza, Playstation 3, telewizora HDTV z połączeniem satelitarnym i DVD oraz sprzętu HiFi.
Szefowie Orlando Magic stwierdzili w ostatnich godzinach, iż zamierzają wyrównać ofertę Dallas, pozostawiając "Polish Hammera" w swoim klubie. Decyzja w tej sprawie ma zapaść na początku przyszłego tygodnia, ale oznaczałaby zmianę stanowiska generalnego menedżera tego klubu Otisa Smitha, który publicznie stwierdził, że nie zapłaci za Gortata "więcej niż 5 milionów dolarów za sezon". Gdyby Orlando zdecydowało się zaoferować Marcinowi taki sam kontrakt jak Mavericks (tylko w ten sposób mogliby Polaka zatrzymać w klubie) musieliby nadpłacić w przyszłym sezonie około 11 milionów dolarów do kasy NBA za przekroczenie dozwolonej sumy wydatków na zespół.
Oprócz dwóch oczywistych wersji – Marcin zostaje w Orlando albo w Mavericks, kiedy Orlando nie wykaże nim zainteresowania, istnieje także trzecia wersja wydarzeń. Ponieważ Orlando ma prawo pierwszeństwa przy kontrakcie, może zdecydować się na tzw. sign and trade. Oznacza to, że Magic podpisaliby umowę z Gortatem za tyle, ile dają Mavericks, po czym oddali go do tego klubu w zamian za wartych tyle samo zawodników z Dallas. Patrząc na skład Dallas nie ma tutaj koszykarzy potrzebnych Orlando, ale zawsze istnieje możliwość, że do roszady włączy się trzeci klub. Zysk dla Orlando byłby oczywisty – straciliby Gortata, ale przynajmniej coś dostaliby w zamian.
Zainteresowanie Gortatem przez Dallas było bezpośrednio spowodowane decyzją często kontrowersyjnego właściciela Mavericks, Marka Cubana. Cuban stwierdził, że jego drużyna musi prezentować bardziej atletyczny, a przy tym twardszy w defensywie styl gry, potrzebując "świeżej krwi". Biorąc pod uwagę, że Mavericks podpisali przed dwoma laty kontrakt ze swoim środkowym, 33-letnim Erikiem Dampierem warty 63 miliony, to połowa tej sumy wydana na mającego tylko 25 lat i zdecydowanie większy potencjał Polaka byłaby znakomitym interesem. Zwłaszcza, o czym mówi się w Dallas coraz głośniej, gdyby po oficjalnym przejściu "Polish Hammera" do Mavericks udało się Dallas pożegnać z Dampierem. Wtedy miejsce w pierwszej piątce byłoby tylko dla Marcina Gortata.