![]() |
|
Foto: PAP/EPA
Wizualizacja wejścia na jedną ze stacji drugiej linii metra w Warszawie. Władze Warszawy podpisały umowę na budowę centralnego odcinka drugiej linii metra, wartą 4,1 mld złotych, nie wyjaśniono jednak wszystkich wątpliwości związanych z budową pierwszej nitki
|
Peter Vogel, nazywany bankierem lewicy, ujawnił śledczym kulisy korupcji, do której miało dochodzić przy przetargach na warszawskie metro — informuje na swoich stronach „Newsweek”, powołując się na ustalenia TVN.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi wrocławska prokuratura apelacyjna, która jednak nie chce zdradzać szczegółów sprawy.
Z ustaleń dziennikarzy wynika, że dochodzenie dotyczy korupcji, do której miało dojść w czasie przetargu na zakup wagonów dla warszawskiego metra. Wart kilkaset milionów konkurs pod koniec lat 90. zorganizowały władze stolicy. „Vogel opowiadał mi, że została wypłacona łapówka, która następnie trafiła na konto w banku” miał powiedzieć przyjaciel i współpracownik bankiera lewicy.
Rozstrzygnięty w lipcu 1998 roku przetarg na dostawę 108 wagonów metra wartych ponad 150 milionów dolarów był wówczas największym przetargiem w Polsce. Z ramienia władz miasta nadzorował go ówczesny wiceprezydent Jerzy Lejk. Dziś jest on szefem warszawskiego metra, kilka dni temu w jego imieniu podpisał wartą ponad 4 miliardy złotych umowę na budowę drugiej linii metra. Lejk nie słyszał o śledztwie, zapewnia, że niczego się nie obawia.
det, (IAR)