Bookmark and Share

Dyskusja o Unii na zebraniu KPA-NJ w Clark

Autor: Andrzej Jasiński
2010-03-10


Fot. Andrzej Jasiński
Dr Tomasz Bortnik (z lewej) i Krzysztof Matyszczyk

Na kwartalne zebranie KPA, oddziału New Jersey, zaproszono obecnego przewodniczącego Rady Dyrektorów P-SFUK dr. Tomasza Bortnika i byłego przewodniczącego, obecnie lidera opozycji wewnątrz Rady Dyrektorów, Krzysztofa Matyszczyka.

Jak podkreślił prezes KPA-NJ Ludwik Wnękowicz, organizacja którą reprezentuje, nie jest żadną stroną istniejącego konfliktu. Intencją niedzielnego spotkania i debaty zorganizowanej w Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark było umożliwienie przedyskutowania spornych kwestii, zapoznanie się z argumentami obu stron i znalezienie porozumienia pro publico bono.
Konflikt w Radzie Dyrektorów Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej bulwersuje Polonię od dawna. Oś konfliktu to podział na zwolenników i przeciwników legitymizacji silnej pozycji obecnego zarządu Centrum Polsko-Słowiańskiego we władzach Unii.
Spotkanie rozpoczął dr Tomasz Bortnik przedstawiając w zarysie obraz Unii: aktywa rzędu 1,3 miliarda dolarów, mocna rezerwa kapitałowa – 140 milionów dol., 68 tysięcy członków, z których ok. 44 tysięcy mieszka po stronie Nowego Jorku, w tym 22 tys. to mieszkańcy Greenpointu, i ok. 22 tys. – w New Jersey. "Jesteśmy instytucją prowadzoną konserwatywnie. Dzięki temu u nas od 10 lat nie było foreclosure" – powiedział.
Do pięciu organizacji sponsorujących Unię w aspekcie członkostwa (nie można otworzyć konta nie należąc do organizacji sponsorującej) dołączyła niedawno szósta – Stowarzyszenie Klubów Polonijnych w Chicago (gdzie w tym roku Unia otworzyła dwa oddziały). Największymi z tych organizacji są: Centrum Polsko-Słowiańskie (ok. 50 tys. członków) oraz Polska Fundacja Kulturalna w Clark (11 tys. członków). Pozostałe to: Centrala Polskich Szkół Dokształcających, Towarzystwo Przyjaciół Copiague, Parada Pułaskiego. Należy przy tym dodać, iż pewna część członków Centrum mieszka w New Jersey. A ma to znaczenie, gdy analizuje się podział pieniędzy, które zamożna Unia statutowo przeznacza na organizacje sponsorujące (oraz inne cele społeczne). Po ukonstytuowaniu się obecnej Rady Dyrektorów Unii w listopadzie ub.r. na rzecz Centrum Polsko-Słowiańskiego wznowiono wstrzymane wcześniej przekazywanie rocznych składek w wysokości 400 tys. dolarów, a w lutym tego roku przekazano kolejne 400 tys. Także wszystkie inne organizacje sponsorujące otrzymały należne im składki członkowskie.
Krzysztof Matyszczyk, za czasów którego prezesury przekazywanie składek na Centrum zostało wstrzymane, zarzucił władzom Centrum niegospodarność oraz niedostarczanie rozliczeń finansowych na czas.
Jednym z tematów poruszonych w czasie dyskusji była kwestia usunięcia ze stanowiska dyrektora wykonawczego Bogdana Chmielewskiego. Krzysztof Matyszczyk zwrócił uwagę na to, że zwolnienie CEO, jak i innych menedżerów Unii przed laty (w tym Danuty Siemińskiej i Alicji Małeckiej), pociąga za sobą duże koszty związane z koniecznością wypłacenia im odprawy, jak i wydatkami sądowymi. Utrudnia też pracę Rady Dyrektorów, która swe decyzje opiera  na opinii i działalności menedżerów pracujących w Unii na pełen etat. Prezes Bortnik przyznał, iż decyzja o zwolnieniu Bogdana Chmielewskiego była bardzo trudna.
Inną kwestią, która kilkakrotnie powracała w niedzielnej dyskusji, było, czy P-SFUK jako unia kredytowa ma prawo domagać się wglądu w rozliczenia finansowe organizacji sponsorujących. "Te organizacje mają swoje zarządy, wybierane przez członków, które odpowiedzialne są za sposób, w jaki zagospodarowywane są przekazane im składki członkowskie" – powiedział dr Tomasz Bortnik.
Ludwik Wnękowicz zauważył, że rozliczenia finansowe organizacji  społecznych są dostępne dla wszystkich członków, a Halina Anna Stępień, stwierdziła, że każda organizacja sponsorowana powinna się rozliczać wobec Unii z tego, jak wydaje darowane jej pieniądze.
W spotkaniu wzięło udział około 55 osób, które aktywnie uczestniczyły w debacie, zadając liczne pytania. Waldemar Szuba zarzucił Krzysztofowi Matyszczykowi m.in. jego niedostępność podczas sprawowania prezesury w Radzie Dyrektorów. Niektóre fragmenty wypowiedzi Waldemara Szuby moderator, prezes Wnękowicz, uznał za krzywdzące Matyszczyka, który z kolei twierdził, iż spotkań z Polonią nie odmawiał.
Jerzy Prus wspomniał o staraniach Klubu Jagiellońskiego, by organizować podobne publiczne debaty na tematy ważne dla Polonii, wyraził ubolewanie z powodu nieobecności Kongresu Polonii Amerykańskiej na liście organizacji sponsorujących członkostwo w Unii. Na pytanie to odpowiedział Ludwik Wnękowicz, który stwierdził, iż pod koniec lat 90. jako przewodniczący Rady Dyrektorów czynił starania o włączenie KPA jako instytucji sponsorującej Unię. "To był bardzo dobry pomysł. KPA jako organizacja sponsorująca dałaby Unii zasięg na cały kraj" – powiedział Wnękowicz, dodając, że nie doszło do realizacji planów, bo projekt w Radzie Dyrektorów natrafił wówczas na sprzeciw.
Parokrotnie padły pytania o mec. Andrzeja Kamińskiego; zastanawiano się, czy kontrowersje sprzed paru lat nie powinny stać na przeszkodzie w powołaniu go do komisji rewizyjnej. (Od redakcji: wszystkie kontrowersje dotyczące mec. Kamińskiego, a więc sprawa tzw. nielegalnej pożyczki, jak też nielegalnego usunięcia go z Rady Dyrektorów przez większość rady zostały rozstrzygnięte na jego korzyść).
Dr Tomasz Bortnik odpowiedział, iż nastąpiło to na skutek demokratycznego lobbingu Centrum Polsko-Słowiańskiego. "A więc Centrum rządzi Unią" – skomentował Krzysztof Matyszczyk, wątpiąc przy tym, czy jego słowa zamieści "Nowy Dziennik".
Dr Stanisław Śliwowski poruszył kwestię, która nurtuje wielu członków Unii, mianowicie możliwość przekształcenia Unii w prywatny bank. Przewodniczący dr Bortnik wyjaśnił, iż zarządzenie władz federalnych z 2005 r. jasno precyzuje, że Rada Dyrektorów nie ma uprawnień do podjęcia takiej decyzji. Jedynie decyzja wszystkich członków podjęta w powszechnym głosowaniu mogłoby przynieść zmianę statusu unii.
Innym ważnym, bo poruszanym parokrotnie tematem, było zwołanie zebrania w trybie nadzwyczajnym. Postulat o zwołanie takiego zebrania podpisało ok. 1700 osób (co stanowi ok. 2,5% ogólnej liczby członków), jednak przewodniczący Rady Dyrektorów wstrzymuje się z  decyzją o zebraniu. Dr Tomasz Bortnik odpowiedział, iż przedkłada federalnym władzom nadzorującym Unię dwie opinie prawne na temat zasadności zwołania takiego zebrania w obliczu jego kosztów (ok. 100 tys. dolarów) oraz faktu, iż czekają nas kolejne wybory odnawiające częściowo skład Rady Dyrektorów – ergo, jest okazja do wypowiedzenia swego stanowiska poprzez głosowanie.
Stosunkowo spokojna atmosfera i merytoryczne pytania sprawiły, że zebranie to można niewątpliwie uznać za społecznie pożyteczne. "Gdzie będzie Unia za 5 lat?" – spytał (także retorycznie) John Niemczyk. Oby na jeszcze lepszej drodze, już bez konfliktów. W późniejszej części zebrania, już dla członków Kongresu, prezes Wnękowicz oznajmił, że nie będzie startował w nadchodzących majowych wyborach, z powodu przeprowadzki na Florydę.

loc