Bookmark and Share

Bez barw ochronnych – Krzysztof Zanussi w Nowym Dzienniku

2010-02-07

Foto: Jerzy Koss
Krzysztof Zanussi rozmawiał z Czytelnikami "Nowego Dziennika" o roli polskiego filmu w czasach komunizmu, ale też o zmianach społecznych, jakie nastąpiły w Polsce po upadku systemu

W Galerii "Nowego Dziennika" z czytelnikami naszej gazety bardzo szczerze rozmawiał w piątek wieczorem Krzysztof Zanussi.

Znakomity reżyser przyjechał do Nowego Jorku na zaproszenie Instytutu Kultury Polskiej, który jest współorganizatorem trwającego do 11 lutego w Walter Reade Theater (Lincoln Center) przeglądu "Nadciągające chmury. Bunt i refleksja w polskim kinie 1977-1989". Ten z kolei jest częścią dużego festiwalu "Performing Revolution in Central and Eastern Europe", upamiętniającego 20. rocznicę obalenia komunizmu w Europie.

Podczas spotkania, odnosząc się do tematu przeglądu, Krzysztof Zanussi (jego "Barwy ochronne" były wyświetlane w sobotę) sporo mówił o roli, jaką polskie filmy, głównie te mieszczące się w nurcie kina moralnego niepokoju, pełniły w końcowych latach "realnego socjalizmu". Przypominały o wartościach, ukazywały ludzkie postawy – i te mierne, i te warte naśladowania, skłaniały do zastanawiania się nad sobą i dokonywania wyborów. Kształtowały postawy obywatelskie. W tym okresie środowisko filmowe było podzielone, część twórców z ochotą podporządkowywała się "polityce kulturalnej", a tych, którzy tego nie robili, władze różnymi insynuacjami próbowały skłócić. Tak było np. w przypadku Zanussiego i Wajdy.

Pytany o kondycję dzisiejszej polskiej kinematografii reżyser odpowiedział, że na tle innych europejskich wygląda całkiem dobrze. Ale oceniając współczesne kino światowe stwierdził, że bardzo rzadko pojawiają się filmy dorównujące dziełom takich twórców, jak Fellini, Visconti, Godard czy Kazan.

Bardzo interesujące były spostrzeżenia Krzysztofa Zanussiego na temat zmian społecznych, jakie nastąpiły w ostatnich 20 latach w Polsce. Otóż jest ogromna rzesza ludzi wykształconych, poza tym wreszcie powstała klasa średnia. Nastąpił wielki skok cywilizacyjny. Niestety jednak ta nowa klasa średnia przede wszystkim dba o zaspokajanie swoich potrzeb materialnych, z kulturalnymi jest gorzej.

Reżyser mówił też o swoim najnowszym filmie "Rewizyta", nakręconym w ub. roku. Opowiada on – w formie wywiadów – o dalszych losach bohaterów "Życia rodzinnego" (1971), "Barw ochronnych" (1976) i "Constansu" (1980). W filmie zagrali m.in. Maja Komorowska, Jan Nowicki, Daniel Olbrychski i Zbigniew Zapasiewicz – była to ostatnia rola tego znakomitego aktora, który zmarł w lipcu ub. roku.

Na wieczór z Krzysztofem Zanussim przyszło tak wiele osób, że zabrakło krzeseł. Tych z Państwa, którzy musieli stać, bardzo przepraszamy za niewygodę, ale liczymy, że mimo to będą Państwo naszymi gośćmi na następnych spotkaniach.

JK

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc