Bookmark and Share

Zakaz soli w nowojorskich restauracjach?

2010-03-11

W zgłoszonym w środę projekcie ustawy poseł stanowy reprezentujący Brooklyn chce wprowadzić zakaz używania soli w kuchniach restauracji w całym stanie.

Za posoloną potrawę demokrata z Brooklynu Felix Ortiz chce słono ukarać właściciela restauracji grzywną 1000 dol. Jego zdaniem projekt ustawy zakładający zakaz używania soli podczas przygotowywania posiłków w restauracjach ma na celu ratowanie życia, podobnie jak przepisy zabraniające stosowania tłuszczów typu trans w restauracjach oraz wymogi informowania konsumentów o zawartości kalorycznej potraw w menu.

W styczniu br. przedstawiciele miejskiego wydziału zdrowia wydali oficjalne zalecenia co do ilości soli, jaką mogą zawierać produkty spożywcze, w tym paczkowane. 17 krajowych organizacji zdrowia, jak również 25 innych miejskich i stanowych wydziałów zdrowia poszło wówczas za przykładem miasta Nowy Jork, łącząc swe działania pod wspólną akcją National Salt Reduction Initiative.

Ortiz jednak w swej kampanii przeciwko soli idzie o wiele dalej. Uważa, że wyeliminowanie jej z pożywienia pozwoli na zaoszczędzenie miliardów dolarów oraz uratuje życie tysiącom ludzi, bo używanie soli winduje koszty opieki zdrowotnej oraz liczbę zgonów. W swoim projekcie ustawy Ortiz daje jednak klientom możliwość posolenia zamówionych w restauracji potraw, ale dopiero po podaniu na stół.

"Nowy Jork jest uważany za kulinarną stolicę świata. Jeżeli zabronią nam używania soli w kuchni, to nikt już tu nie będzie chciał przyjeżdżać, żeby spróbować naszych potraw" – skarżą się kucharze najlepszych nowojorskich restauracji. "Potrawa bez soli smakuje jak trawa. Jeśli ktoś chce się o tym przekonać, to niech skosztuje jedzenia szpitalnego" – mówi Tom Colicchio, właściciel Craft.

Nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy soli, którzy prowadzą kampanię mającą na celu zmniejszenie jej zawartości w produktach spożywczych, uważają, że zupełne wyeliminowanie tego składnika z potraw jest przesadą i mija się z celem. "Fast food i paczkowane jedzenie jest nafaszerowane solą oraz sodem. W restauracjach, gdzie przygotowywane są pożywne posiłki, składniki te jednak są używane w rozsądnych ilościach, dla smaku" – twierdzą.

AS, (R), foto: Archiwum



Komentarze:

Name: Winnetou, wodz Apczow

Date: 2010-03-11 21:36:35

To wtracanie sie przez wladze do tego co wolno a czego nie wolno jesc zaczyna tracic faszyzmem. Przepraszam: to JEST faszyzm. Howgh.

Name: Winnetou, wodz Apaczow

Date: 2010-03-11 21:38:04

Wlasnie to skomentowal Korwin Mikke, cytuje: "Co jest istotne - to to, że w ogóle komuś tego typu pomysły przychodzą do głowy i takie projekty są w ogóle zgłaszane; co więcej: radni z grupy, która taki projekt zgłasza, liczą na poklask, na ponowny wybór... Jest to ilustracja tezy, że w społeczeństwie istnieje ogromna grupa ludzi, która UWIELBIA zakazywać innym. Tak to kocha, że gotowa jest sama jeść bez soli - byle inni też mieli źle! Jest to pragnienie zademonstrowania swojej władzy nad bliźnimi. " koniec cytatu



Przed umieszczeniem komentarza prosimy o zalogowanie się do systemu Disqus. Można skorzystać z posiadanego konta w serwisach: Twitter, Facebook, OpenID, Yahoo, lub założyć nowe konto, według instrukcji, która pojawi się po kliknięciu w ikonę z napisem DISQUS

Logowanie - Pomoc

Zapoznaj się z regulaminem

blog comments powered by Disqus loc