Przy "otwartej kurtynie" odbyło się spotkanie władz Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej z kilkuset członkami. Każdy mógł podczas niego swobodnie się wypowiedzieć i zażądać wyjaśnień od poszczególnych osób z Rady Dyrektorów.
![]() |
|
Foto: Marcin Żurawicz
Tłumy na spotkaniu w siedzibie Centrum Polsko-Słowiańskiego na Greenpoincie
|
Spotkanie zorganizowano w niedzielę w siedzibie Centrum Polsko-Słowiańskiego na Greenpoincie i było pierwszym tego typu otwartym forum. To duża zmiana na plus od czasu, gdy poprzednia Rada Dyrektorów unikała spotkań z członkami, których przybyło kilkuset, szczelnie wypełniając salę. Wśród obecnych dało się zauważyć wielu polonijnych działaczy oraz przedstawicieli polonijnych instytucji i organizacji, w tym między innymi Centrum Polsko-Słowiańskiego, Kongresu Polonii Amerykańskiej i Ligi Morskiej. Za stołem prezydialnym zajęły miejsce władze Unii w składzie: Tomasz Bortnik – przewodniczący Rady Dyrektorów P-SFUK, Krystyna Myssura – I wiceprzewodnicząca, Adam Grochecki – II wiceprzewodniczący, Irena Marchaj – skarbnik, Wojciech Mleczko – sekretarz, Marzena Wierzbowska – dyrektor, Krzysztof Matyszczyk – dyrektor, Elżbieta Baumgartner – dyrektor, Małgorzata Wądołowska dyrektor, Janusz Sporek – dyrektor, Paweł Pachacz – przewodniczący Komisji Nadzorczej i Leon Fuks – członek Komisji Nadzorczej. Warto podkreślić, że dla członków Unii była to jedna z pierwszych okazji, aby zobaczyć Radę Dyrektorów w nowym składzie po jesiennych wyborach.
Wszystkich powitał przewodniczący Rady Dyrektorów Tomasz Bortnik, który poprowadził również spotkanie. "Od ostatnich wyborów znowu rośniemy, szczególnie w zakresie depozytów – powiedział na wstępie przewodniczący, który w kilku zdaniach nawiązał również do obietnic wyborczych części kandydatów startujących do Rady Dyrektorów, tj. wypłata dywidend, sprawiedliwa polityka donacyjna, przekazanie składek członkowskich do Centrum Polsko-Słowiańskiego czy też przywrócenie usuniętej wcześniej z Rady dyrektor Krystyny Myssury. "W zeszłym roku rozdaliśmy 400 tys. dol. jako donacje na wsparcie rozmaitych inicjatyw. Rozdzielenie naszych wspólnych pieniędzy jest trudną sprawą – podkreślił – i apeluję o wszelkie sugestie członków Unii, jak podzielić fundusze". Dodał też, że jeśli chodzi o dywidendy, decyzje o ich wysokości i sposobie wypłaty zostaną podjęte prawdopodobnie w marcu. "Jednak ze względów technicznych w tym roku najprawdopodobniej rozważymy wypłatę dywidendy kapitałowej, czyli zależnej od liczby akcji posiadanych przez członków. Również w tej sprawie Rada Dyrektorów oczekuje na sugestie członków" – dodał przewodniczący.
Większą część zebrania wypełniły pytania z sali zadawane przez członków P-SFUK. Chętnych do ich zadawania było bardzo wielu i do mikrofonu ustawiła się długa kolejka. Najwięcej pytań związanych było ze sprawami budzącymi największe emocje wśród członków Unii. Właściwie każdy z poruszanych wątków mógłby posłużyć za temat odrębnego artykułu.
Poruszono m.in. sprawę petycji nawołującej do zwołania nadzwyczajnego zebrania, w której zawarte były zarzuty pod adresem 5 dyrektorów. "W tej chwili prawnicy sprawdzają zasadność zarzutów i legalność petycji – odniósł się do tej kwestii przewodniczący Tomasz Bortnik. – Zarzuty wydają się być krzywdzące i nieprawdziwe" – dodał. Wśród osób z sali pojawiły się głosy, że podpisy były zbierane pod fałszywym pretekstem, np. wmawiano podpisującym, że chodzi o pomoc dla programu judo czy protest przeciwko ekspansji do Chicago. Jak zapewniły władze Unii, cała ta sprawa zostanie skrupulatnie sprawdzona.
Rozmawiano również o zeszłorocznych wyborach i wyborczych obietnicach, o przekazaniu składek członkowskich do Centrum Polsko-Słowiańskiego oraz o kosztach różnych procesów sądowych, na które była narażona Unia w przeszłości.
W dyskusji wiele miejsca poświęcono rozwojowi i ekspansji Unii do Chicago. Na sali byli zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tej decyzji. Zwolennicy wskazywali na konieczność ciągłego rozwoju Unii i wielkich możliwości związanych z otwarciem oddziału w Chicago, przeciwnicy argumentowali, że w aktualnej sytuacji na rynku należy pomyśleć raczej o "utrzymaniu obecnych pozycji" i ewentualnych bliższych lokalizacjach, takich jak w New Britain czy też Staten Island.
"Ekspansja Unii w Chicago była decyzją biznesową, która podoba się jednym, a innym nie" – zauważył Krzysztof Matyszczyk, były prezes Rady Dyrektorów, za którego kadencji została podjęta decyzja o wejściu P-SFUK do Wietrznego Miasta. Bortnik i inni dyrektorzy byli jednak zdania, że ekspansja do Chicago powinna przebiegać ostrożnie i być roztropna, a głównie nie powinna narażać P-SFUK na straty. W ten sposób uzasadniono rezygnację z zakupu budynków i ograniczenie się do dwóch wynajętych pomieszczeń, które nie naraziły instytucji na duże koszty, a otworzyły możliwość elastycznego reagowania na sytuację.
Podczas spotkania zarysowała się wyraźna różnica zdań między poszczególnymi członkami Rady Dyrektorów, a zarazem pomiędzy osobami wspierającymi Krzysztofa Matyszczyka, byłego przewodniczącego P-SFUK, a osobami przychylającymi się do zdania Tomasza Bortnika, obecnego prezesa P-SFUK. Ten dysonans widoczny był również wśród publiczności na sali. Najciekawsza jednak była reakcja członków Unii na zaistniałą sytuację. W wypowiedziach niektórych osób pojawiły się opinie, że wszelkie kwestie sporne powinny być załatwiane wewnątrz Rady Dyrektorów, a nie podczas zebrań z członkami. Inni jednak zwracali uwagę, że prezentacja odmiennych poglądów na forum publicznym jest ważna i sprzyja oczyszczeniu atmosfery.
Niewątpliwe ważne jest, iż mimo odmiennych poglądów wszyscy przemawiający byli zgodni, że kondycja finansowa Unii jest bardzo dobra. Jak poinformowały jej władze w trakcie spotkania, chociaż rok 2009 został zamknięty deficytem z uwagi na obciążenia finansowe nałożone na Unię przez organizacje zwierzchnie (fundusze na wsparcie innych unii kredytowych), to obecnie przychody Unii rosną, podobnie zresztą jak liczba otwieranych kont.
Z pewnością nie było to ostatnie zebranie informacyjne zwołane przez władze P-SFUK w tym roku. Zarówno podczas spotkania, jak i po jego zakończeniu padały obietnice, iż podobne będą się odbywać się coraz częściej, aby na bieżąco informować Polonię o wydarzeniach w Unii, zacieśniając współpracę między Radą Dyrektorów a członkami tej instytucji.
Marcin Żurawicz