Bookmark and Share

Ochojska w "Nowym Dzienniku": pomagamy obu stronom konfliktu (wideo)

Autor: AS
2009-11-05

Spotkanie z Janiną Ochojską poprowadził red. naczelny "Nowego Dziennika" – Jan Latus                            Foto: Nowy Dziennik

W środę z Czytelnikami "Nowego Dziennika" spotkała się Janina Ochojska – założycielka i prezes Polskiej Akcji Humanitarnej (PAH).

PAH zajmuje się udzielaniem pomocy natychmiastowej w przypadku katastrof, jak również prowadzi długoletnie misje pomocy humanitarnej i rozwojowej. Od momentu wysłania pierwszego konwoju z pomocą do Sarajewa w 1992 r. PAH udzielił pomocy ludziom w ponad 40 krajach, m.in. w Czeczenii, Gruzji, krajach byłej Jugosławii, Sudanie, Afganistanie i Strefie Gazy.
"Zazwyczaj staramy się pomagać wszystkim stronom konfliktu – powiedziała Ochojska. – Oglądając relację z wojny, widzimy tylko wycinek prawdy. Rzeczywistość jest taka, że po obu stronach konfliktu są ludzie, którzy potrzebują pomocy, choć różnej".


Pomoc humanitarna to nie tylko żywność. Ludziom często potrzeba tak podstawowych rzeczy, jak np. wody. Jedną z form pomocy udzielanej przez PAH jest budowa studni np. w Afganistanie czy Sudanie. Organizacja ta buduje też szkoły dla dzieci, organizuje kursy komputerowe, makijażu lub np. uczy kobiety, jak uprawiać jarzyny.
"Kurs makijażu i układania włosów pozwala kobietom w Afganistanie uniezależnić się finansowo" – opowiadała Ochojska, tłumacząc, że te umiejętności kobiety mogą wykorzystać, prowadząc usługi przed przyjęciami weselnymi, które organizowane tam są na 1000 osób, a makijaż i fryzura stanowią ważne elementy tych uroczystości. "Umiejętność uprawiania jarzyn z kolei daje kobietom źródło dochodu, a rodzinom świeże i lokalnie wyhodowane warzywa" – mówi prezes PAH, dodając, że mężowie na początku nie są zadowoleni z emancypacji żon, bo szkolenia powodują, że one rzadziej przebywają w domu, ale jak się ich odpowiednio poprosi, wyrażają zgodę.


Poznanie zwyczajów i wierzeń danej społeczności jest ważnym elementem niesienia pomocy. Ochojska podkreślała też, że przedstawiciele PAH zawsze upewniają się, jaki rodzaj pomocy jest w danym miejscu konieczny. "Spotykamy się kilka razy ze starszyzną wioski, rozmawiamy i pytamy, jakie są ich potrzeby. Poza tym w każdym projekcie dążymy też do tego, żeby lokalna ludność była maksymalnie zaangażowana, np. oczyściła teren pod budowę studni, zrobiła drogę, pomogła przy pracach budowlanych szkoły".
PAH niesie pomoc nie tylko ludziom potrzebującym w konfliktach zbrojnych. Ochojska wspomniała o akcji Pajacyk, działającej na terenie Polski, której celem jest dożywianie dzieci. "W Polsce nie ma głodu, ale co trzecie dziecko nie je tam śniadania. Często rodzice nie mają pieniędzy na szkolny obiad i dziecko je porządny posiłek późno po powrocie do domu" – powiedziała. Program Pajacyk, który rozpoczęto na terenach bieszczadzkich, teraz rozrasta się na inne regiony kraju, gdyż z powodu bezrobocia niedożywienie staje się coraz większym problemem.


Janina Ochojska spotkała się z Czytelnikami "Nowego Dziennika" przy okazji wizyty w Nowym Jorku, gdzie uczestniczyła w zebraniu grupy doradczej przy Centralnym Funduszu Pomocy w przypadkach nagłego zagrożenia działającym przy ONZ i udzielającym pomocy po katastrofach i wojnach.
Więcej o PAH i Pajacyku na stronie: www.pah.org.pl. Działalność PAH wesprzeć można m.in. kupując oferowane przez nią gadżety: bransoletki, pajacyki czy wisiorki na klucze.

PAH zawsze robi rozeznanie, żeby upewnić się jakiego rodzaju pomocy ludzie na danym terenie potrzebują:

 



Komentarze:

Name: cosmodystka

Date: 2009-11-05 19:50:59

Ja przez moment juz myslalam ze ten lysawy pan na lewo to Premier Putin. Tylko ze co on by robil w Nowym Dzienniku.

Name: byly student pani Eli

Date: 2009-11-05 20:57:34

Putin nie Putin ale prezencja redaktora niesamowita - za tajlandzkim garniturem wszystkie panny poszly sznurem. Na zdjeciu pani Janina wydaje sie pytac: "Panie Janie, a w czym moglabym panu pomoc?" (...) ciag dalszy wideo..."a zeby bylo paliwo potrzebny jest Halliburton, a zeby byl Halliburton to jest potrzebna obecnosc armii amerykanskiej, a zeby byla armia amerykanska to potrzebny jest konflikt, a zeby byl konflikt to potrzebny jest wrog, a zeby byl wrog to trzeba zajac i kontrolowac jego pola do uprawy narkotykow pod pretekstem budowania demokracji.

Name: Polikarp

Date: 2009-11-05 22:31:08

Cosmodyska ,no co,chce cie poiformowac ze ten przystojny pan na lewo to redaktor naczelnyJan Latus, a jego fotorgrafia ukazuje sie w Nowym Dzienniku od 20 lat , nie czyta PaniWekendu A to ciekay dodatekdo Nowego Dziennika. I wszyscy znaja Pana Janka i kiedys mial pieska, i spacerowal z nim poManhattan Ave idac spokojnie powoli, Kierunku Long Island City. Radze czytac NDz

Name: Wojtek P

Date: 2009-11-05 22:41:13

Ochojska to cudowna osoba, zastanawiam sie ile oosb by pojechalo do tych krajow gdzie ona jedzie , pracuje ta kobieta w srodku wojny . Gratuluje Nowemu Dziennikowi za zorganizowanie spotkania z pania Ochojska , sam nie bylem w stanie uczesniczyc , mam nadzieje ze osoby ktore uczestniczyly w spotkaniu poznaly wielkie poswecenie tej kobiety dla potrzebujacych

Name: @

Date: 2009-11-06 10:03:47

...dobry profesor nigdy nie dba o kolor przyslowiowych skarpetek... a pan redaktor zapomina, ze najmocniejszym atutem na wizji jest Jego przenikliwy wzrok wcisniety w kazdego z nas /tzn. czytelnikow/...ach gdybym ja te oczy mial, ........:)

Name: Desoter

Date: 2009-11-07 04:23:17

Wydaje mi sie ze Jan Latus na powyzszym zdjeciu wyglada zawstydzony...

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc