300 tys. odprawy dla szefa metra i autobusów

2009-11-05

Howard Roberts Jr. nadzorujący w MTA pracę metra i autobusów na żądanie nowego prezesa Agencji Transportu Miejskiego podał się do dymisji. Kierował swoim departamentem zaledwie dwa i pół roku. Na odchodne dostanie 300 tys. dolarów.

Foto: www.mta.info
Howard Roberts Jr.

Spekulacje dotyczące przyszłości Robertsa trwały w MTA od kiedy nowym prezesem Agencji został Jay H. Walder. Spodziewano się, że będzie on chciał dobrać sobie nowych ludzi i wymieni część kierowniczego personelu.

Na pierwszy ogień poszedł Howard Roberts Jr., doświadczony menadżer, który zanim trafił do Nowego Jorku pracował między innymi w Filadelfii. Według nieoficjalnych informacji za żądaniem jego dymisji stała sprawa ostatnich negocjacji ze związkiem zawodowym pracowników transportu, które – według krytyków Robertsa – zakończyły się podpisaniem niekorzystnego dla MTA porozumienia.

Według innych głosów Roberts jest jednak w całej sprawie tylko kozłem ofiarnym.

Szef MTA w opublikowanym w czwartek oświadczeniu napisał, że w krótkim czasie mianuje nowego menadżera nadzorującego pracę autobusów i metra i odmówi dalszych komentarzy. Wiadomo natomiast, że w ramach odprawy Howardowi Robertsowi trzeba będzie zapłacić 300 tys. dolarów.

Opisujący sprawę New York Times przypomina, że w czasie swojego urzędowania Roberts wprowadził kilka pożytecznych innowacji. Opracowując zmiany w rozkładach jazdy korzystał między innymi z uwag pozostawianych w MTA przez pasażerów. Wprowadził także indywidualny nadzór nad każdą z linii metra osobno oraz stałe publikacje dotyczące punktualności z jaką jeżdżą pociągi.

Doreen M. Frasca zasiadający w radzie dyrektorów MTA komentując dymisję Robertsa mówi: "W krótkim okresie swojego urzędowania zrobił sporo pozytywnych zmian. Będzie bardzo trudno znaleźć kogoś na jego miejsce".

Według części nowojorskich mediów dymisja Robertsa to dopiero początek "personalnego trzęsiania ziemi" w MTA, które może okazać się bardzo kosztowne.

bat (R)