Lokatorka z Greenpointu wygrała z właścicielem

2009-11-02

80 tysięcy kary grozi właścicielowi mieszkania na Greenpoincie za odmowę zamontowania specjalnego prysznica dla starszej i schorowanej kobiety.

Zainstalowanie łatwo dostępnego urządzenia nic by Kong Chae Choi nie kosztowało. Przez prawie dwa lata, jak podaje Human Rights Commission, mężczyzna odmawiał jednak wydania pozwolenia na zainstalowanie prysznica w mieszkaniu 77-letniej niepełnosprawnej Ruth Russel, w nadziei, że wyprowadzi się ona z lokalu. Kobieta mieszka w budynku przy 192 Nassau Ave. na Greenpoincie od 40 lat i płaci 250 dol. miesięcznie czynszu.

Ponieważ Russell cierpiała na rozedmę płuc, chorobę serca, rwę kulszową i artretyzm reumatoidalny, organizacja United Cerebral Palsy zgodziła się za darmo wymienić jej nieporęczną wannę na łatwo dostępną kabinę prysznicową.

"Landlord chce mnie w ten sposób wypędzić z budynku" – twierdzi kobieta. Od miesięcy Russell kąpała się co drugi dzień. Czasami korzystała z prysznica w domu córki, która mieszka kilka przecznic dalej. Innym razy dzwoniła do któregoś z dzieci przed i po kąpieli w swoim domu, żeby były w pogotowiu na wypadek jakby jej się coś stało.

"To był koszmar" – opowiada. Choi ignorował każdy list, który otrzymywał od niej i od miasta.

Gdy 19 maja udało się urzędnikowi miejskiemu skontaktować z Choi, ten stwierdził, że Russell płaci tylko 250 dol. miesięcznie i zasugerował, żeby przeniosła się do domu starców, wynika z akt HRC.

25 września sąd administracyjny nałożył na Choi karę 50 000 dol. za brak współpracy. Nakazał także, by wypłacił Russell 30 000 dol. za cierpnienia psychiczne. Ostatecznie zarządził też, by Choi na własny koszt zamontował specjalny prysznic w mieszkaniu Russell.

Dwa tygodnie temu, po powrocie ze szpitala, gdzie przebywała z powodu zapalenia płuc Russell, wreszcie mogła się wykąpać pod prysznicem, o który prosiła przez dwa lata.

AS, (R)