Bookmark and Share

Znana Polka zginęła w pożarze na Queensie

2009-10-19

44-letnia Bianka Wiśniewska, o której pisaliśmy przy okazji złożonego przez nią pozwu o 20 mln dol., zginęła w pożarze domu, gdzie mieszkała.

Foto: Courtesy of Daily News
Bianka Wiśniewska

Pożar wybuchł w mieszkaniu rodziny Wiśniewskich na 5. piętrze w niedzielę ok. 3 nad ranem, kiedy lokatorzy budynku komunalnego Pomonok Houses przy 156 Street i 71 Avenue na Kew Gardens Hills byli pogrążeni w głębokim śnie.

Płomienie strawiły wnętrze mieszkania, ale betonowe ściany zapobiegły jego rozprzestrzenieniu się do sąsiadów. "Próbowałam ich obudzić" – opowiada Demetric Bowman, która mieszka nad Wiśniewskimi, a zerwał ją ze snu gryzący dym. Kiedy uświadomiła sobie, że dochodzi on z mieszkania na dole, zbiegła po schodach i pięściami zaczęła walić w drzwi. "Były całe gorące, a spod z nich wydobywał się dym – mówi Bowman. – To straszne uczucie, wiedzieć, że ktoś jest w płonącym mieszkaniu i nic nie móc zrobić".

Ponad stu strażaków wzięło udział w akcji gaszenia ognia, który wybuchł w living roomie Wiśniewskich. Kiedy płomienie zostały opanowane, strażacy wyciągnęli z mieszkania Biankę, która zmarła niedługo później w New York Hospital Queens, oraz jej 17-letnią córkę Olivię oraz dwóch mężczyzn – krewnych Bianki. Ocaleni z pożaru są w poważnym stanie, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przebywają w centrum poparzeń Jacobi Medical Center na Bronksie. Drugiej córki Wiśniewskiej, 16-letniej Nicole, nie było w domu.

Wiśniewska trafiła w lipcu na strony nowojorskich gazet, kiedy złożyła pozew w najwyższym sądzie stanowym na Manhattanie. Domagała się w nim odszkodowania w wysokości 20 milionów dolarów za zaczepki o charakterze seksualnym, na które była narażona pracując przy budowie siedziby banku JPMorgan przy 270 Park Avenue.

Wiśniewska, która pełniła na budowie funkcję inspektora ds. bezpieczeństwa, twierdziła, że pracujący z nią windziarz Steve Greco notorycznie ją obmacywał i składał różne niestosowne propozycje. Kiedy się poskarżyła przełożonym, została zwolniona i zastąpiona na stanowisku przez mężczyznę. W jej pozwie wymienieni byli JPMorgan, a także firma Total Safety, Steve Greco oraz reprezentujący go związek zawodowy International Union of Operating Engineers Local 14.
Jak powiedział jej prawnik Steven Wittels, Polka "to rzadki przykład kobiety, która przebiła się w tym zawodzie. Ale ten zdominowany przez mężczyzn świat nie chciał jej popuścić".

W poniedziałek Wiśniewska miała stawić się w sądzie na przesłuchanie w swojej sprawie.

"New York Post" donosi, że przyczyną pożaru mogło być przeciążenie sieci elektrycznej. Jednak rzecznik straży pożarnej powiedział "Nowemu Dziennikowi", że "przyczyna pożaru jest wciąż przedmiotem śledztwa" i odmówili udzielenia szczegółowych informacji.

Osoby, które znały Wiśniewską, podejrzewają, że ktoś chciał się na niej zemścić. "Bała się i nawet nie odbierała telefonów. Mówiła, że to dlatego, iż od jakiegoś czasu dostawała różne dziwne telefony" – powiedziała rozmówczyni, która prosiła o niepodawanie jej nazwiska. Wątpliwości ma także Bogdan Balamut, z którym Wiśniewska się spotykała. "Dlaczego do tego pożaru doszło właśnie teraz? Mam nadzieję, że przeprowadzone zostanie dokładne śledztwo" – stwierdził w rozmowie z "Daily News".

Polka deklarowała, że bardzo lubiła swoją pracę. Miała też nadzieję, że jej kariera będzie przykładem dla innych kobiet, iż można przebić się nawet w zawodach tradycyjnie zdominowanych przez mężczyzn. "Pracowałam bardzo ciężko, żeby zdobyć tę posadę w tej właśnie branży. Byłam pracownikiem jak każdy inny. I co mnie za to spotkało? Uwielbiałam swoją pracę, lubiłam patrzeć, jak powstaje budynek, a później wprowadzają się do niego całe rodziny i żyją tam bezpiecznie przez lata" – mówiła w lipcu Wiśniewska w jednym z wywiadów.

Do Stanów przyjechała w 1984 roku z Wrocławia. Opuściła Polskę zaraz po maturze, gdyż chciała być ze swoją matką, która mieszkała w Nowym Jorku. Początkowo pracowała jako kelnerka, ale praca w branży budowlanej była jej marzeniem. Mimo różnych tragedii życiowych, które ją spotykały (jakiś czas temu w tragicznym wypadku zginął jej mąż), nie poddawała się. Zrobiła wiele kursów, które kosztowały ją tysiące dolarów, i wreszcie otrzymała wymarzoną pracę, która jednak wkrótce zamieniła się w koszmar.

EK, MD, (R)



Komentarze:

Name: Agnieszka

Date: 2009-10-19 20:09:22

pazernosc ja zgubila

Name: Artur

Date: 2009-10-19 20:40:35

a Ciebie zgubi glupota...........

Name: caramelo

Date: 2009-10-19 21:14:55

agnieszko to Ty jej zazdroscisz, ze o siebie umiala zadbac?

Name: gosc

Date: 2009-10-19 21:21:53

budownictwo w USA wiadomo mafia trzyma reke, wiec Ja uciszyli

Name: xa27

Date: 2009-10-19 21:30:15

cala ameryka to jest jedna bandycka mafia

Name: tom

Date: 2009-10-19 21:43:36

W amerykanskiej gazecie pisalo ze Pani Wisniewska obchodzila urodziny w srode ? a znajac ludzka mentalnosc zazwyczaj wyprawia sie prywatne urodziny w piatek a jeszcze bardziej w soboty, wiec jak wyprawiala impreze wsobote to wszystko mozliwe

Name: raxt

Date: 2009-10-19 22:30:16

To jest ta prawdziwa Ameryka.Nie ona pierwsza i ostatnia.przypomniec choc Anne Nicole i jej syna,sprawa ucichla i wiele innych-mafia jest mafia.Dobrze,ze nie zabieraja glosu na tym forum ''Polaczki",ktorzy umieja tylko szkalowac swoich rodakow a w rezultacie w d.... byli i g.... widzieli.Ten kraj sie konczy,jest przyslowie "Ameryka to dla byka"

Name: glupi zadrosnik - nie ze stada

Date: 2009-10-19 23:02:19

Karma..?

Name: AntySep

Date: 2009-10-19 23:08:45

Agnieszko- nie masz tu prawa wypowiadac opini.Ci ktorzy nie maja nic do powiedzenia tylko czekaja aby sobie poisac "na temat".proponuje fora anglojezyczne...

Name: AntySep

Date: 2009-10-19 23:13:16

chyba ,ze nie uznajesz praw stada

Name: Mateusz

Date: 2009-10-19 23:25:32

To Anne Nicole zabila mafia?Wow! A jaka?Narkotykowa?Farmaceutyczna?Polityczna? Jacksona pewnie tez.Uzaleznienie nie ma tu nic do rzeczy.

Name: szula

Date: 2009-10-19 23:27:39

jako wyksztalcona (w us) kobieta, awansujaca na stanowisko profesora i naukowca na prestizowej uczelni, chcialabym upewnic Polakow, ze niestety brak powazania i szacunku dla madrych, zasluzonych kobiet to rzecz codzienna. Jestesmy maltretowane przez mezczyzn, a przewaznie tych cierpiacych na swoja niepewnosc i zazdrosc i przez to czuja sie zagrozenia naszymi postepami. Mozliwie, ze p. Bianka stala sie tragiczna ofiara takiego dzialania. Glebokine wspolczucie jej corkom i rodzinie.

Name: Triple Double You

Date: 2009-10-19 23:34:30

Oba przypadki maja pewnie zwiazek z afera "White Weight Watchers".

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc