Bookmark and Share

GM chce zredukować 20 proc. miejsc pracy w Oplu

Autor: ANNA WIDZYK (PAP)
2009-11-05

Foto: Reuters

General Motors (GM) chce zredukować liczbę miejsc pracy w zakładach Opla o około 10 tys. — powiedział podczas telekonferencji wiceprezes amerykańskiego koncernu John Smith. Opel zatrudnia w Europie ok. 50 tys. osób.

Taka redukcja jest — według Smitha — potrzebna, żeby zapewnić Oplowi trwałą rentowność. Zmniejszenie zatrudnienia jest elementem planowanej obniżki kosztów stałych o 30 proc. GM ostrzega związkowców Opla, by nie przeciwstawiali się restrukturyzacji, bez której nie da się uniknąć bankructwa.

Organizacje pracownicze zatrudniających łącznie 25 tys. ludzi niemieckich fabryk Opla wezwały do przeprowadzenia strajku ostrzegawczego. Ma to być protest przeciwko rezygnacji General Motors z uzgodnionej już wstępnie sprzedaży 55 proc. udziałów Opla konsorcjum kanadyjskiego producenta części samochodowych Magna i rosyjskiego banku państwowego Sbierbank. Związkowcy obawiają się, że anulowane tej transakcji, od której rząd Niemiec uzależniał wsparcie Opla kwotą 4,5 mld euro, spowoduje redukcję potencjału produkcyjnego i tym samym zatrudnienia.

Według Smitha, plany GM dotyczące redukcji zatrudnienia w Oplu są niemal takie same, jak plany Magny.

Decyzja amerykańskiego koncernu General Motors o rezygnacji ze sprzedaży Opla jest szeroko komentowana w Niemczech. Według mediów oznacza kompromitację niemieckich władz federalnych i krajowych. „Jest zrozumiałe, że kanclerz Angela Merkel źle zareagowała na wiadomość z Detroit (siedziby GM-PAP). Dopiero co zaintonowała na Kapitolu hymn na cześć stosunków niemiecko-amerykańskich, by następnie przed odlotem zostać sprowadzoną na ziemię przez bezwzględne fakty” — pisze w czwartek niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”

Także „Sueddeutsche Zeitung” pisze o blamażu rządu federalnego. „Przed wyborami dumna Merkel ogłosiła, że Opel został uratowany. I nagle GM nie chce. Co za kompromitacja. Co za klęska” — komentuje „SZ”. Dziennik „Bild” ocenia z kolei, że na decyzji GM „przegrali wszyscy”. "Nikt nie może być pewny, że Amerykanie naprawdę mogą uzdrowić Opla” — dodaje „Bild”.

Likwidacja grozi zakładom w belgijskiej Antwerpii oraz niemieckim Kaiserslautern. Niepewna jest także przyszłość fabryki w Bochum w Niemczech, ale Smith zapowiedział, że GM może przyjąć inne rozwiązanie niż likwidacja tego zakładu.

 

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc