Polska będzie jedynym krajem w Unii Europejskiej w tym roku z pozytywnym wzrostem gospodarczym. Tak wynika z jesiennych prognoz przedstawionych przez Komisję Europejską. Bruksela szacuje wzrost PKB na poziomie 1,2 procent.
Tym samym Bruksela potwierdziła, że Polska na mapie gospodarczej Europy będzie wyglądała jak zielona wyspa – jedyny kraj z dodatnim wskaźnikiem wzrostu PKB. Cała reszta kontynentu pogrążona będzie w czerwonym morzu recesji.
KE zrewidowała w górę własne prognozy z września, w których mówiła o 1-procentowym wzroście gospodarczym w Polsce w tym roku. Na rok 2010 KE prognozuje dalszy wzrost w wysokości 1,8 proc. PKB, zaś 2011 – 3,2 proc.
"Polsce udaje się przetrwać kryzys stosunkowo dobrze" – tak tytułuje prognozy dla naszego kraju Komisja Europejska, która jeszcze pół roku temu przewidywała, że polska gospodarka znacznie się skurczy. Najnowsze dane mówią, że Polska jako jedyna będzie w tym roku na plusie, a w przyszłym uzyska jeden z lepszych wyników – wzrost PKB będzie na poziomie 1,8 procent. "Mocne fundamenty pomogły polskiej gospodarce przetrwać światowy kryzys lepiej niż jakikolwiek inny kraj Europy Środkowo-Wschodniej" – podkreśla KE. Poza tym na korzyść Polski działały między innymi słaba złotówka, poziom eksportu, pomógł też napływ unijnych funduszy.
Niepokojący jest natomiast wzrost deficytu finansów publicznych. W tym roku wyniesie 6,4 proc. PKB, natomiast w przyszłym wzrośnie do 7,5 procent – niemal dwukrotnie przekraczając dozwolony limit. Spadnie natomiast inflacja, jeszcze teraz prognozowana na blisko 4 procent, w przyszłym roku ma być na poziomie 1,9 procent.
W kolejnych latach ożywienie, choć wolniejsze, KE prognozuje także w strefie euro i całej UE: po tegorocznym spadku o odpowiednio 4 i 4,1 proc., w przyszłym roku ma mieć miejsce niewielki wzrost PKB w wysokości 0,7 proc.
"Gospodarka UE wychodzi z recesji" – powiedział unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Joaquin Almunia.
Proces wychodzenia z kryzysu spowalnia jednak sytuacja na rynku pracy, gdzie negatywne efekty kryzysu dały o sobie znać z opóźnieniem. KE prognozuje, że bezrobocie w Polsce wzrośnie w br. do 8,4 proc., a w przyszłym – do 9,9 proc. (z powodu innej metodologii dane KE różnią się od podawanych przez GUS). W 2011 bezrobocie ma wynieść 10 proc. To i tak nieco lepiej niż średnio w UE, gdzie KE prognozuje bezrobocie w wysokości odpowiednio: 9,1, 10,3 i 10,2 proc.
Większy odsetek bezrobotnych w połączeniu ze spadkiem tempa wzrostu płac negatywnie wpłynął na wydatki na konsumpcję Polaków. Jeśli chodzi o inwestycje, to KE spodziewa się w Polsce niewielkiego wzrostu, wyłącznie dzięki inwestycjom publicznym. Dzięki wzrostowi popytu zewnętrznego na skutek ożywienia w innych krajach UE zwiększyć ma się polski eksport, choć tu negatywnym czynnikiem jest z kolei aprecjacja złotego.
W opinii wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, Polska utrzyma wzrost gospodarczy, a tym samym wyjątkową pozycję na tle innych krajów Unii Europejskiej. Wicepremier zaprzeczył, że rząd rozważa zniesienie progów ostrożnościowych utrzymania długu publicznego poniżej 55 proc. PKB. "Po 20 latach dynamicznej transformacji widać, jak nasza gospodarka i Polscy przedsiębiorcy potrafią sobie radzić" – powiedział Pawlak. "W relacjach makroekonomicznych mamy elastyczny kurs złotego, co sprawia, że po osłabieniu złotego w ciągu ostatniego roku możliwości eksportowe bardzo wzrosły" – dodał.
DET, (R), (PAP), (IAR)
| Komentarze: | |
Name: kangurek | Date: 2009-11-03 20:46:59 |
Klitus bajdus. Dlug Polskiej Republiki Europejskiej nieustannie rosnie i predzej czy pozniej przyjdzie do jego zaplacenia. Co wtedy? Pytanie ktore automatycznie mnie sie nasuwa, a ktorego nie udalo mi sie nigdzie znalezc. U kogo tak wiele panstw jest zadluzonych i dlaczego? Nawet najbogatsze USA tez jest zadluzone, ze nie wspomne o Francji, czy innych mniejszych panstwach. Ktoz jest wiec tym krezusem pozyczajacym tym panstwom i czy aby kredyty nie sa paskarskie, kto za tym stoi, Marsjanie? | |