Amerykańska delegacja bada w Chinach sprawę eksportowanych do USA stosowanych w budownictwie chińskich płyt gipsowo-kartonowych.
Drywall sheetrocks, popularnie nazywane przez Polonusów z branży budowlanej "sidrakami", nie spełniają międzynarodowych standardów i mogą być szkodliwe dla zdrowia ludzi.
Jak zakomunikowała w poniedziałek przewodnicząca amerykańskiej Komisji ds. Bezpieczeństwa Konsumentów Inez Tenenbaum, chińscy partnerzy udzielają przebywającym od sześciu dni w Pekinie inspektorom USA wszelkiej pomocy, w tym technicznej, w celu wyjaśnienia sprawy. Tenenbaum wcześniej ujawniła, iż prowadzone w Pekinie rozmowy "mają uświadomić partnerom, iż w globalnej gospodarce każdy musi zdawać sobie sprawę z tego, iż odpowiada za swój produkt przed ostatecznym użytkownikiem – konsumentem".
Problem chińskich płyt stał się głośny, gdy w Stanach Zjednoczonych tysiące ludzi, mieszkających w domach, gdzie użyto karton-gipsu, zaczęły uskarżać się na kłopoty zdrowotne. Część zapowiedziała wystąpienie do sądów o odszkodowanie. W sumie wypłaty firm ubezpieczeniowych mogłyby sięgać wielu miliardów dolarów. Część domów nie nadaje się do zamieszkania. W USA sądy przyjęły już pozwy, skierowane przeciwko firmom budowlanym, które z kolei wystąpiły ze swej strony przeciwko importerom i producentom. Badania płyt mają zostać opublikowane w najbliższym czasie.
Amerykańskie firmy budowlane zaczęły sprowadzać płyty gipsowo-kartonowe z Chin przed kryzysem, w sytuacji boomu budowlanego, gdy w kraju dostawy materiałów budowlanych, głównie na południowym wschodzie USA, okazały się niewystarczające. Importowane płyty najwyraźniej przy większym nawilgoceniu powietrza wchodzą w reakcje chemiczne, wydzielając m.in. odór podobny do zapachu zepsutych jaj, który okazał się szkodliwy dla mieszkańców. Instalowane między płytami przewody elektryczne ulegają także szybszej korozji – wynika z niepełnych danych Komisji, wyjaśniającej sprawę w Pekinie.
DET, (PAP)
| Komentarze: | |
Name: karlinka | Date: 2009-10-26 17:26:12 |
Stany tak bardzo "uwiezyly" w chiny bo maja tania sile robocza, a jak widzimy chociazby z perspektywy kilkunastu ostatnich lat....za jakikolwiek produkt by sie nie wzielo wyprodukowany w chimach....to jakies zaraz zagrozenie...: jakby ostatnio zabawki dla dzieci, rakotworcze plastiki, mleko w proszku dla dzieci, szkodlaiwa odziez.... i mozna by wyliczac w kolko....Czy rynek swiatowy nie mogl by poprzez roznego rodzaju sankcje....zmusic chinczykow do rzetelniejszego i zdrowszego wytwarzania swoich towarow....Moze wladzom chinskim nie zalezy na tym, bo i tak maja przerost ludnosci...., ale swiat nie chce takich produktow.... | |
Name: farmer | Date: 2009-10-28 10:15:59 |
dobre na szamba....... | |
Name: X | Date: 2009-10-29 06:07:22 |
Produkcja musi wrocic do USA. Made in USA mialo zawsze dobra marke. Jezeli globalisci beda przedkladac wlasne zyski ponad wszystko, doprowadza do totalnej zaglady. Teraz cierpimy my, ale przyjdzie czas, ze Chinczycy zastosuja bardziej wyrafinowany srodek i... zrobia sobie przestrzen... | |