Kiepskie dane makroekonomiczne, dobry kwartał na Wall Street

2009-07-01
Nieoczekiwanie słabe dane o stanie amerykańskiej gospodarki nie przeszkodziły Wall Street w odnotowaniu najlepszego kwartału od ponad dekady. Trzeba jednak pamiętać, że punkt, z którego startowały indeksy trzy miesiące temu, znajdował się bardzo nisko.

Dane makroekonomiczne świadczą o pogębiającym się kryzysie. Obliczany przez ośrodek badawczy Conference Board wskaźnik zaufania amerykańskich konsumentów obniżył się w czerwcu do 49,3 pkt, z 54,8 pkt w maju. Tymczasem ankietowani przez agencję Reutersa ekonomiści prognozowali, że po silnych wzrostach w kwietniu i maju indeks ten drgnie w górę do 55 pkt.

Odsetek niespłacanych terminowo kredytów hipotecznych o najwyższej wiarygodności wzrósł na koniec pierwszego kwartału do 2,9 proc., wobec 1,1 proc. w analogicznym momencie poprzedniego roku – podały we wtorkowym raporcie Urząd Kontrolera Waluty (OCC) i Urząd Nadzoru nad Kasami Oszczędnościowo-Kredytowymi (OTS).

Te doniesienia przeważyły nad danymi o nieco wolniejszym niż oczekiwano spadku cen domów. Indeks cen domów w 20 amerykańskich metropoliach Standard & Poor's/Case Shiller zniżkował w kwietniu o 0,6 proc. w porównaniu z marcem, podczas gdy analitycy spodziewali się jego spadku o 1,8 proc. W stosunku do kwietnia 2008 r. domy staniały o 18,1 proc.

Z kolei według raportu prywatnej firmy ADP amerykański sektor prywatny stracił w ubiegłym miesiącu 473 tys. miejsc pracy. Więcej informacji o kondycji rynku pracy spodziewanych jest w piątek, kiedy rząd poda dane o czerwcowym bezrobociu.

Nic więc dziwnego, że wtorkowa sesja na nowojorskiej giełdzie zakończyła się spadkami głównych indeksów. Mimo to zakończony tego dnia kwartał był dla wskaźnika szerokiego rynku Standard & Poor's 500 najlepszy od ponad dekady. Pomimo relatywnie słabego czerwca, od minimum z 9 marca indeks ten umocnił się o 35,9 proc., zaś od początku kwietnia o 15,2 proc. Był to największy kwartalny wzrost S&P 500 od ostatnich trzech miesięcy 1998 r. Od początku kwietnia Dow Jones Industrial Average (DJIA) zyskał 11 proc., co stanowiło jego najlepszy kwartał od ostatniego kwartału 2003 r. Indeks Nasdaq Composite w ujęciu kwartalnym zwyżkował o 20 proc.

Natomiast pierwszy dzień lipca zaczął się na giełdzie nowojorskiej od wzrostów po napłynięciu pozytywnych informacji o produkcji przemysłowej i sytuacji na rynku obrotu nieruchomościami.

Nastroje wśród inwestorów poprawiły się jeszcze bardziej po skłaniających do optymizmu sygnałach z Chin i Europy. Wzrosty indeksów były jednak umiarkowane w oczekiwaniu na opublikowanie danych o sytuacji na rynku pracy. Przewiduje się, że wykażą one dalszy wzrost bezrobocia, do ok. 9,6 proc., co może negatywnie wpłynąć na wydatki konsumentów, które są główną siłą napędową gospodarki.

W rezultacie indeks największych korporacji Dow Jones zyskał 57,06 pkt. (0,68 proc.) i zakończył dzień na poziomie 8.504,06 pkt. Szerszy wskaźnik Standard &Poor's 500 podniósł się o 4,01 pkt. (0,44 proc.) do 923,33 pkt. Nasdaq Composite również zwyżkował. Zyskał 10,68 pkt. (0,58 proc.) i osiągnął poziom 1.845,72 pkt. Indeks małych firm Russell 2000 podniósł się o 9,18 pkt. (1,8 proc.) do 517,46 pkt.

det, (R), (PAP), Foto: Reuters