W Nowym Jorku jest tyle do zobaczenia i codziennie tyle się dzieje, że kolejki ustawiające się przed muzeami, galeriami czy kinami nie dziwią. Dziwią za to kolejki przed budkami z hamburgerami Shake Shacka czy kłębiący się tłum w cukierni z babeczkami, albo długi ogon przed pizzerią Grimaldi's przy Brooklyn Bridge. Co jest w nich takiego, że nowojorczycy (czy raczej turyści) stoją w upale, na mrozie i deszczu, żeby tylko dostać się do środka?
Czytaj więcej