“Dostaję czasami z Polski wydawane tam gazety i magazyny, ale zgroza mnie ogarnia podczas czytania. Tyle tam naleciałości, anglicyzmów i wyrażeń obcych, iż przyznaję, że czasem nie rozumiem o czym czytam. Zupełnie nie dbają w Polsce o czystość języka – skarżyła się czytelniczka podczas mojego dyżuru redakcyjnego.
Czytaj więcej