Gdyby Mitt Romney wygrał z Ronem Paulem, powstrzymałoby to w przedbiegach jego głównego rywala zepchniętego wówczas na trzecie miejsce, ale samego Paula nie wzmocniło. Sukces kandydata reprezentującego margines prawicowej ideologii, większość republikanów z New Hampshire uznałaby za fuks, który niczego nie zmienia. Santorum jest bliższy głównemu nurtowi polityki. Teraz nabrał wiatru w żagle: sponsorzy sypnęli gotówką – pierwszego dnia po ogłoszeniu wyników dając okrągły milion, partyjny establishment spojrzał przychylniejszym okiem, New Hampshire stanęło przed nim otworem. Ma jednak na karku czterech konserwatystów, którzy podzielą się z nim głosami. Romney chciałby, aby taka sytuacja trwała jak najdłużej. I Obama też: niech się republikanie wykrwawią!
O życie walczyli w Iowie: Bachmann i Perry. Kongreswoman z Minnesoty, musiała od razu pożegnać się z prezydenckimi ambicjami. Perry, który zebrał najwięcej pieniędzy ze wszystkich kandydatów GOP, będzie próbował szczęścia w New Hampshire. Tam nastąpi kolejne cięcie stawki do trzech najwyżej czterech kandydatów. Przy czym Jon Huntsman w ogóle odpuścił sobie Iowę. Uważa, że konwentykle (caucuses) „nie mają większego znaczenia, o ich wyniku wszyscy zapominają po jednym lub dwóch dniach i światło reflektorów pada na New Hampshire, pierwszy stan, gdzie odbywają się prawybory.”
Jest w tym trochę racji. Cztery lata temu, Iowę wziął baptystyczny pastor Mike Huckabee wspierany przez chrześcijańskich fundamentalistów przeciwnych teorii ewolucji i prawu do aborcji, obawiających się legalizacji małżeństw homoseksualnych, za to sprzyjających karze śmierci. Podobnie jak Ron Paul, lansował niestereotypowe pomysły budżetowe. Pod hasłem „Rozbić fiskusa!” – proponował wprowadzenie jednolitego podatku konsumpcyjnego przy całkowitym zniesieniu dochodowego, który „godzi w produktywność i stanowi kulę u nogi gospodarki”. W New Hampshire, Huckabee poległ, tymczasem wygrana tamże dowodzi wszem i wobec, że kandydat jest – jak mawiają Amerykanie – „wybieralny”. A to z kolei przyciąga do jego obozu elektorat niezdecydowany.
Kolejna runda rozegra się między Romneyem a Santorum. Dla byłego gubernatora Massachusetts może być decydująca. Romney ma dom w New Hampshire i przez ostatnie cztery lata spędził tam więcej czasu niż wielu mieszkańców stanu. Nawet drugie miejsce stanowiłoby porażkę, świadczyło, że republikanie po prostu go nie lubią. Podobną sytuację ma Huntsman, który zdecydował się zagrać w New Hampshire va banque. Przegrana oznaczałaby bankructwo i odejście od stolika.
Do gry wrócić może natomiast Gingrich, który w Karolinie Południowej ma nad Romneyem przewagę 37:21, na Florydzie aż 43:25. Cztery lata temu, z 11 stanów, które poparły Romneya ani jeden nie leżał poniżej linii Mason-Dixon. Jeśli Gingrich utrzyma się w New Hampshire, nie jest wykluczone, że przetrzyma dwie następne rundy. Gdyby obronną ręką wyszedł Santorum, miałby szanse zjednoczyć konserwatystów, szukających alternatywy wobec Romneya. Senator z Pennsylvanii jest już piątym radykałem, który zyskuje poparcie porównywalne ze wskaźnikami lidera wyścigu. Przez pewien czas Romneyowi deptała po piętach nawet Bachmann, która w Iowie – skąd pochodzi – zdobyła marne 5 procent głosów.
W obu przypadkach możliwa jest zatem długa, zacięta i kosztowna wojna domowa jaką stoczyli Barack Obama i Hillary Clinton. Pamiętać należy jednak, że Romney zajął w roku 2008 drugie miejsce na Florydzie. Gdyby wziął New Hampshire i oddał Karolinę Południową, słoneczny stan mógłby zakończyć batalię, otwierając mu drogę do nominacji. A powiadają Europejczycy, że najbardziej skomplikowana gra jaką wymyślili ich młodsi bracia to baseball.
Pogubilem sie w tych skomplikowanych, godnych arcymistrza szachow, rachubach. Intuicja podpowiada mi, ze gwiazda (supernova) Krzywonosa szybko zgasnie i w koncowce (super Tuesday) wybierac bedziemy pomiedzy Przystojniakiem, a Sokratesem.
.
Panie Piotrze, zauwazylem, ze w pierwszej, poprawionej juz wersji napisal Pan: Mitta Romney. Czy przebywa Pan obecnie w towarzystwie Wlochow (MitTA ROmney) ?
Podoba mi sie natomiast, ze w odroznieniu od polskich mediow nie pisze Pan w narzedniku: Santorumem. Nazwisko Santorum jest pochodzenia romanskiego wiec chyba powinno odmieniac sie jak kworum, forum czy muzeum. Chyba, ze chodzi o raczenie sie Swietym Rumem.
Panie Piotrze, nominacja jest rozstrzygnieta. Mozna spekulowac, rozwazac rozne scenariusze wydarzen, pisac, jak skomplikowana jest do niej droga. Prawda jest jednak taka, ze ani Santorum, ani Gingrich nie maja pieniedzy oraz organizacji “on the ground”, zeby konkurowac z Mittem. Dodatkowo, obaj reprezentuja ten sam elektorat, wiec podziela go, ulatwiajac Mitt’owi dalsza walke o nominacje. Gdyby Gingrich pozbyl sie Santorum, to mielibysmy prawdziwe zawody…
Prosze zauwazyc, ze w tym roku elektorat republikanski jest zainteresowany tylko jednym - jak pokonac radykala Obame. W tym zadaniu Mitt jest najlepszy bo jest najbardziej “wybieralny”. To powod, dla ktorego “umiarkowany” Romney, ktory do niedawna lekcewazyl Iowa, wygral ten bardzo konserwatywny stan.
And “Willard Mitt Romney” sounds very presidential, doesn’t it?
PS
Mezon - skad ten Sokrates? Moze chciales napisac Antonio Gramsci?
Elektorat republikanski moze i jest zainteresowany pobiciem Obamy ale “maszyna republikanska” ma w tym roku inny problem- Ron Paul. Juz raczej wola Obame niz RP.
Demokraci i Republikanie to jakby 2 rece tego samego organizmu (“wierchuszki” czyli establishmentu), a Ron Paul to jakis taki dziwny bo go kupic nie mozna tylko chce byc prezydentem. A w dodatku coraz wiecej ludzi go popiera.
Wiec wszysto jedno kogo nominuja (byle nie Rona Paul!) i tak przegra zz Obama (Ron Paul by wygral), moze byc i Romney..
Ubrac go w toge i sandaly i bedzie wykapany Sokrates (Ksantype ma juz trzecia). Facet jest niezwykle madry ale, jak Sokrates, zapomina, ze mowic trzeba nie prawde ale to co gawiedz chce uslyszec. Jako historyk, mial absolutna racje mowiac, ze “Palestynczycy” to stosunkowo nowy, sztuczny wynalazek. Jako polityk mowiac o tym popelnil wielki blad bo wsrod Arabow, jako ewentualny Prezydent , bedzie juz na starcie 10 punktow do tylu.
Zdecydowanie tez powinien sie przed startem kampanii odchudzic. W Ameryce “consumer confidence” gwaltownie rosnie gdy ludzie widza, jak Commander-in-Chief raznym krokiem wbiega po trapie na poklad Marines One. Zanim Sokrates sie tam wgramoli orkiestra zdazy odegrac caly wagnerowski cykl Pierscienia Nibelungow. I jeszcze pare kujawiakow dla Callisty.
“Jako historyk, mial absolutna racje mowiac, ze “Palestynczycy” to stosunkowo nowy, sztuczny wynalazek.”
A słyszałeś kiepie intelektualny o ludzie zwanym Filistynami?
Otóż Filistyni, to lud zamieszkujący w starożytności tereny południowego wybrzeża Kanaanu położone na zachód od Judei.
Dla rozjaśnienia, co to Kanaan - http://i.imgur.com/4m6aF.jpg
Od nazwy tego ludu właśnie (w jego hebrajskim brzmieniu Plisztim), za pośrednictwem łaciny pochodzi określenie Palestyna.
Dla douczenia się : ) - http://www.szkolnictwo.pl/szukaj,Filistyni
P.S.
Nie łżyj tu zatem masonie tej syjonistycznej propagandy, ale i nie wdawaj się znów ze mną w dyskusję. Bo i tutaj to za mną stoi prawda a ty operujesz fałszem, więc znów zrobisz z siebie (a ja ci w tym troszeczkę pomogę) skończonego tumana.
Nazwa geograficzna “Palestyna” pochodzi owszem od Filistynow. Caly szkopul w tym, ze Filistyni nie maja nic wspolnego z Arabami. Filistyni byli pochodzenia indo-europejskiego, a Zydzi i Arabowie naleza do grupy etnicznej i jezykowej semito-chamickiej. Filistyni ulegli hellenizacji w III w. przed Chrystusem i rozplyneli sie w swiecie greckiego antyku. Takich plemion przewalilo sie przez Palestyne dziesiatki. Ani historycy rzymscy ani Nowy Testament o Filistynach nie wspominaja. Arabowie naplyneli do Palestyny kilka wiekow pozniej. Do roku 1967 zadne ksiazki ani prasa nic o Palestynczykach nie pisza. Przed wojna 1967 roku, Gaza nalezala do Egiptu i zyli tam Egipcjanie, a Zachodni Brzeg nalezal do Jordanii i mieszkali tam Jordanczycy. Jedni i drudzy to etnicznie Arabowie. Palestynczykow dla potrzeb propagandowych wymyslil w 1968 Arafat gdy zakladal OWP/PLO.
Profesor historii, Newton Gingrich, mial racje. Prezydencki pretendent , Newt “Sokrates” Gingrich, politycznie dal ciala. Ciao! Ciao!
Skoro nalegasz…
Nonesnem jest dysputa, czy aby napewno wszyscy Filistyni - jak to ująłeś - “rozpłynęli się w świecie greckiego antyku” czy nie, gdyż ani ja tego nie wiem napewno ani ty. Ale nawet jeśli mierzyć sprawę miarką izraelską (ba…), to możliwe jest przecież, że tak jak synowie Hebrajczyków, również i synowie Filistynów (tyle, że nieco wcześniej) postanowili po prostu wrócić do ziemi swoich przodków w Palestynie - Hebrajczycy też przecież rozpłynęli się po świecie i przez wiele wieków z Judeą mieli tyle wspólnego co ty masonie z obiektywizmem.
Czyli niewiele!
Tak zwani ”żydzi”, nie stanowią wszak jednolitej grupy etnicznej (http://pl.wikipedia.org/wiki/Żydzi)***, a pamiętać należy, że Teodor Hertzl, i to dopiero u progu XX wieku wysunął pomysł utworzenia państwa izrael.
W Argentynie… a dopiero w 1906 roku, kongres syjonistyczny postanowił stworzyć państwo izrael w Palestynie.
http://www.barry-baker.com/Articles/documents/Palestine.pdf
Teraz jeszcze z mniej historycznego punktu widzenia. Słyszałeś kiedyś kiepie termin obywatelstwo?
Widzisz, obywatelstwo można nabyć poprzez prawo krwi (dziecko nabywa obywatelstwo, które posiadają jego rodzice), albo poprzez prawo ziemi (dziecko nabywa obywatelstwo państwa, na terytorium którego następują narodziny). Tłumacząc jak dziecku, obywatelstwo określa czy jesteś na przykład Polakiem, czy Amerykaninem, (Rosjaninem, Niemcem, Włochem, Rumunem itd…). Etniczność nie ma tu żadnego znaczenia - Naród Amerykański tworzą zarówno biali, czarni, azjaci, jak i arabscy kierowcy taksówek a nie Indianie, którzy zamieszkiwali te tereny, zanim Krzysiek Kolumb do niech przycumował. Naród niemiecki tworzą biali aryjczycy, czarne murzyny, jak i centro-azjaccy sprzedawcy kebabu - turkowie, a nie indoeuropejscy Germanie, którzy zamieszkiwali niemieckie ziemie ładnych kilkanaście wieków temu.
Także twoja syjonistyczna teza, że Palestyńczyków nie ma bo w Palestynie zamieszkują Arabowie tak samo do dupy jak i cała reszta głupot, które wypisujesz.
Wbrew syjonistycznej propagandzie notorycznego zaprzeczania, taka sama zasada dotyczy wszystkich państw, w tym również Palestyny - tj. jeśli ktoś żyje w Palestynie jest po prostu Palestyńczykiem. Z logicznego punktu widzenia to proste jak fakt, iż 4 to suma dodania dwóch do dwóch. Egipcjanie to są ale w Egipcie a Jordnańczycy w Jordanie, przy czym etniczność znów nie ma najmniejszego znaczenia (na przykład sporo białych Polek wyjechało na wczasy do Egiptu i tak się sprawy potoczyły, że nie wróciły a ich dzieci są dzisiaj 100%-wymi Egipcjanami). Tak samo 20% ludności izraelskiej to Arabowie, a na ogół obywateli izraelskich składają się również czarni, azjaci a nawet brudasy wybitne czyli cyganie. Cały problem odnośnie Palestyńczyków polega na tym, że syjonistyczny reżim izraela powstał na ukradzionych właśnie Palestyńczykom ziemiach i dlatego (dzięki rozległemu ogólnoświatowemu lobby) syjoniści nie chcą uznać ich państwowości, pomimo tego, iż nie ulega najmniejszej wątpliwości fakt, że Palestyna tam była, zanim zaczął się w pierwszej połowie XX wieku masowy syjonistyczny exodus żydowski… do Palestyny właśnie.
http://en.wikipedia.org/wiki/British_Mandate_for_Palestine
Tak więc Gingrich, twierdząc że Palestyńczycy to sztuczny i stosunkowo nowy wynalazek, zdecydowanie nie prezentował postawy obiektywnego historyka, a chciał jedynie przypodobać się decydującym o “amerykańskiej” polityce syjonistom!
Gdyż tak jak ja, on również wie, że każda inna postawa automatycznie wyklucza kandydata z gry o ważną funkcję (dlatego właśnie Ron Paul, pomimo największego poparcia społeczeństwa i najbardziej proamerykańskiego stanwoiska nie zostanie nigdy prezydentem tego kraju a ty masonie, jako syjonistyczny proizraelski propagandzista, tak go nie trawisz).
*** Ciekawostka:
W polskiej wikipedii - ”żydzi nie stanowią jednolitej grupy religijnej i etnicznej” (co na angielski można przetłumaczyć “jews are not a uniform ethnoreligious group”)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Żydzi
W angielskiej wikipedii - “jews are a nation and ethnoreligious group: (co na polski można przetłumaczyć “żydzi stanowią narodową grupę religijno-etniczną”)
http://en.wikipedia.org/wiki/Jews
Czyli “jednolitość” tu niczym w “lub czasopismach” hehe.
Czyli chutzpah jak zawsze.
Drogi kolego, informacje, ktore podalem n.t. Filistynow pochodza z linku, ktory Ty podales. Ja go przeczytalem, a Ty najwyrazniej nie bo tak jestes zajety pisaniem, ze juz nie masz czasu czytac tego co innym podsuwsz. Powtarzam: Palestyna to kraina geograficzna. Istniala zawsze i w tym samym miejscu i to zanim pierwszy plaz wypelz z pramorza nie mowiac juz o pojawieniu sie czlekoksztaltnych. Oczywiscie, o ile Ron Paul sie myli bo w/g niego ewolucja to spisek syjonisty Darwina.
To ze ktos sie sam nazwie Palestynczykiem nie znaczy, ze nabywa prawa do calej Palestyny. Podobnie, poprzez nazwanie sie Inteligentnym, nie nabywa sie wcale inteligencji.
Zamiast marnowac czas na produkowanie perel humoru w rodzaju “brudasy wybitne czyli cyganie” przeczytaj czasem swe wlasne zrodla.
Zauwazylem, Kolego Szanowny, ze tak jak twoj mentor, Student, probujesz sie uwiarygodniac odsylaczami do wikipedii - i zawsze obaj strzelacie sobie w stope.
Uwiarygodniajac ekonomiczne szarlatanstwo Rona Paula, Student odeslal mnie do hasla w wikipedii “FairTax”, a tam jest totalna krytyka tego bardzo starego pomyslu likwidacji progresywnego podatku dochodowego dla bogatych i zastapienia go 30% podatkiem od konsumpcji (w tym od zywnosci, czynszow, ogrzewania, lekarstw i uslug medycznych).
Aborcja, Darwinem, likwidacja Social Security, legalizacja heroiny i kokainy, przerzuceniem ciezaru utrzymania panstwa z bogatych na klase srednia chcielibyscie tu w Ameryce wywolac wojne domowa i chyba dlatego trzeba sciagnac te wojska z Niemiec, Korei, Japonii i UK. Bo jak mawial Kisielewski - trzeba narod wziac za morde i wprowadzic liberalizm.
1. Patrz:
Idąc twoim tokiem rozumowania (Filistyni rozpłynęli się w świecie greckiego antyku a do Palestyny napłynęli później Arabowie), to Polaków tak naprawdę też już od dawna być nie powinno, bo przecież już podczas rozbiorów Polski też się rozpłynęliśmy w świecie habsburgskim, pruskim i ruskim, a Polska była tylko krainą geograficzną...
Idąc jeszcze dalej twoim syjonistycznym tokiem rozumowania (nazwa Palestyna pochodzi od Filistynów ale Filistyni nie mają nic wspólnego z Arabami mieszkającymi w Palestynie), to Polaków tym bardziej już dawno nie ma. : )
Bo przecież Polacy też nie mają nic wspólnego z Hunami z Azji Środkowej czy indoirańskimi Alanami, którzy napłynęli na polskie ziemie w okolicach IVw., a tym bardziej z potomkami izraelitów, którym wieki temu król chłopów i żydów Kazimierz dał prawa i również oni zaczęli masowo napływać na polskie ziemie…
Innymi słowy nie ma Polaków, a jest jedynie zbieranina różnych dziwnych chino-perso-hebrajczyków. ![]()
2. Można cię porównać (kolego? - nic mi o tym nie wiadomo ale niech tam), do takiej drezyny - tuk tuk tuk tuk… pamiętasz?
Przyjąłeś odnośnie Palestyńczyków jedyny wygodny ci punkt widzenia i pomimo tego, że porównując tą twoją syjonistyczną teorię ewolucji palestyńskiej z innymi częściami świata nie ma ona sensu, absolutnie nie przeszkadzają ci tu ani algoizm ani totalna niekonsekwencja. Nota benę z tego co piszesz, to skoro Palestyna istnieje od zawsze, to nawet pierwsze płazy były już Palestyńczykami, jeszcze zanim stwórca stworzył Filistynów (cha cha cha…).
Głoszenie tego typu stwierdzeń (całkowicie sprzecznych), z których to każde uważasz za prawdziwe to ambisentencja drogi kolego, która jest objawem dezintegracji psychicznej, a zatem może czas na wizytę u doktora od schizofrenii?
3. A jeszcze bardziej stajesz się infantylny, kiedy zaczynasz uciekać od omawianego zagadnienia i zaczynasz dywagować o Ronie Paulu i jego “szarlataństwach” (...)
Hop hop, wracaj na ziemię masonie, bo to Newt Gingrich a nie Ron Paul był autorem tezy o Palestyńczykach jako sztucznym i nowym tworze, natomiast Student nie bierze udziału w tej dyskusji, więc twoja kąśliwa uwaga iż to on jest moim mentorem, również jest w tym miejscu nie na miejscu ![]()
Zgadzam się natomiast całkowicie z tym, że poprzez nazwanie się inteligentnym, wcale nie nabywa się inteligencji!
Na przykład w moim przypadku było dokładnie odwrotnie - najpierw testy a dopiero później nickname.
P.S.
Tak, marzę o wojnie domowej w Ameryce, w efekcie której społeczeństwo gna syjonistów do izraela i zaczyna spokojnie żyć.
Natomiast twoja postawa o braniu tego społeczeństwa “za mordę” i przy pomocy wojska narzucać wolę mniejszości, świadczy ewidentnie o twoich lewackich, syjonistycznych i socjalistycznych przekonaniach.
Alez mily przyjacielu, test na inteligencje to nie to samo co test na odczyn Wassermanna i z negatywnego rezultatu nie ma sie co tak cieszyc.
Prosze mi laskawie wybaczyc ironiczny ton ale po przeczytaniu powyzszych “analogii historycznych” na nic innego zdobyc sie nie moge.
..Zamiast marnowac czas na produkowanie perel humoru w rodzaju “brudasy wybitne czyli cyganie”...
Tak dla rozladowania napietej atmosfery chialem tylko sprostowac, ze w Polsce na cyganow mowi sie “moresy” ,a brudasy na punkow, wiec prosze nie mylic pojec
.
http://www.miejski.pl/slowo-Mores
Panie Mezonie nie ma sensu racjonalnie dyskutować z ofiarą myślenia magicznego, która wywodzi Paletyńczyków od Filistyńczyków, bo jej tak samo brzmią po polsku. Dla tejże ofiary nigdy nie było wędrówek ludów, jedne narody nie ginęły bez śladu, inne nie powstawały, geny się nie mieszały… Zawsze byli Żydzi kontra reszta świata, znaczy od roku 4004 p.n.e., kiedy Bóg ten świat stworzył. Fenicjanie do Phoenicia, NY!
To prawda Panie Washington. Dla mnie była rozstrzygnięta od samego początku, o czym nadmieniałem tu i ówdzie. Niestety, jako komentator muszę się wykazywać ostrożnością i umiejętnością snucia skomplikowanych analiz spraw prostych. Nie zgadzam się natomiast, że elektorat republikański jest zainteresowany tylko jednym: jak pokonać radykała Obamę. Elektorat republikański zachowuje się, proszę Pana, niczym kapryśna panna na wydaniu zmieniająca narzeczonych jak rękawiczki. Nadal nie wiadomo czy przed nieuniknionym małżeństwem z rozsądku dużo hmm… randkuje, czy naprawdę szuka twardziela zamiast mięczaka, by oddać mu się z miłości.
Swojego czasu “tu i ówdzie” to Pan “nadmienial”, ze Ron Paul nawet nie zalapie sie jako pretendent do wyscigu w Iowa. Szkoda, ze te archiwalne komentarze poszly sie pasc razem z modulem DISQUS, ale my obaj je pamietamy.
Po prosta analize wynikow z Iowa i prognoz NH odsylam na strone
17:23 04 stycznia 2012 @ http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/romney-wygral-o-wlos-z-santorumem
=====================================================
.
Podpulkownik Tony Shaffer: Iranska Polityka Rona Paula Najbardziej Trafna
http://www.infowars.com/lt-col-tony-shaffer-ron-pauls-iran-policy-most-accurate/
.
Wojska amerykanskie jada do Izraela
http://www.infowars.com/us-troops-going-to-israel/print/
Ależ Student, archiwalne komentarze z disqus żyją (wczoraj 18:23) ![]()
http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/romney-wygral-w-iowa
INteligentNY - jestes niesamowity
.
================================
.
Nie ma to jak “kawa na lawe”. Zrelaksujmy sie wiec przy niej odrobine, wykorzystujac tutaj wirtualna atmosfere karnawalowa… yeah…
.
4 Parole (yeah!!)
http://www.youtube.com/watch?v=rrCbv814vtw
“...yeah, yeah, yeah… na na na naa… yeah, yeah… “
.
1) too far http://oi42.tinypic.com/2qmelg0.jpg (timeline 1:58)
2) too close http://oi44.tinypic.com/6yjqfm.jpg (1:58)
3) just right http://oi43.tinypic.com/2hnrwa8.jpg (N/A)
4) frivolous little brunette (3:36-3:37)
.
*********************************************************
.
Freedom ***** Ron Paul 2012 ***** Constitution
.
*********************************************************
Dokladnie ![]()
.
Urodzeniowcy pochwalaja decyzje sedziego, ktora moze “obalic” Obame
17:50 04 stycznia 2012 @ http://www.dziennik.com/blog/artykul/auto-mat
.
oraz tutaj:
Fox News’ Bret Baier: Georgia Ballot Access Challenge Against Obama Gets Hearing
http://www.youtube.com/watch?v=2KhFneWERAU
Dobrze jest jak kampania prawyborcza troche potrwa i wszyscy wyborcy sie w te szachy wciagna. W ten sposob oswajaja sie z kandydatami. Dlatego gdy po jakims czasie zapytac zwolennika Obamy: czy jestes za Romneyem czy raczej za Gingrichem? to ten dlugo pomysli i powie: no chyba jednak za umiarkowanym Romneyem. I 6 listopada zaglosuje za Mittem.
Czego i Wam zycze.
Z drugiej strony korci mnie przyjrzenie sie debatom Rona Paula (jako kandydata GOP) z Barackiem Obama. Nie moge doczekac sie walkowania spraw aborcyjnych i chcialbym wreszcie wiedziec czy po Ziemi biegaly kiedys dinozaury (jak to insynuuje Obama) czy tez, jak chce Ron Paul, Bog stwozyl Ziemie dokladnie w 6 dni, kilka tysiecy lat temu. Nie da sie naprawic gospodarki bez wczesniejszego roztrzygniecia spraw dla narodu fundamentalnych.
Edycja 1-6-2012 05:03 pm
UWAGA!!! - intelektualna szumowina o nazwie Mezon (dla mnie zawsze niezapomniany Bruno) oszukuje. Kiedy INteligentNY udowodnil mu, ze to on byl prekursorem obrazania i wyzywania innych na tym forum, to ten jak pospolity tchorz, bez zadnego wyjasnienia, calkowicie wykasowal z powyzszego komentarza (13:39 05 stycznia 2012) swoja ostatnia aluzje pod moim adresem, porownujaca mnie do “smieci” i wpisal nowe pierdoly.
W taki oto nikczemny sposob probuje on manipulowac teraz watkiem duskusji. Scierwo jedne! A Pan “prawdziwy mezczyzna” Milewski najwyrazniej gustuje w takim towarzystwie. Co za niespodzianka! Moje gratulacje. Mozna sie nie zgadzac, ale zeby tak bezczelnie oszukiwac aby zakryc slady swojego wrodzonego chamstwa… Ale co ja tam bredze. Przeciez ja zmyslam, znowu mi sie cos wydaje… bo jestem w koncu teoretykiem konspiracji…
Tyle wyjasnienia. Ponizej moj oryginalny komentarz:
=======================================
Eee tam. Ja lubie patrzec jak jestes bezradny i ograniczony do pisania “farmezonow” oraz nerwowego dawania sobie “pozytywnych plusow” a mnie “negatywnych minusow” ![]()
“Facts are stubborn things.”
z jednym sie zgadzamy: ja tez chce by to Ron Paul debatowal z Obama!
Hmmm… myslisz, ze Ron Paul to jakis religijny zelot? NIE! (ale Santorum tak!)
Jest lekarzem wiec nie ciemna masa. Jakby byla taka debata to ludzie wybieraliby miedzy charyzmatycznym ale nie za bardzo dobrym kandydatem (a w dodatku szastajacym “naszymi” pieniedzmi jak pijany marynarz w porcie) a czlowiekiem, ktory naprawde rozumie ekonomie, zrodla kryzysu, i ma realistyczne pomysly jak z tego szamba wyjsc.Wydawaloby sie, ze wybor prosty, prawda?
Niestety Ron Paul nie jest na sprzedaz w zwiazku z czym propaganda przeciw niemu jast straszna bo w niby naszych zwyklych srodkach masowego przekazu - tv, gazety.
Nie wierz wszystkim. Nawet Fox ma normalnych ludzi np Judge Napolitano ( tu mowi ze miedzy Romney, Santorum i Obama nie ma wielkich roznic—-jedynie Ron Paul popiera amerykanska konstytucje!
http://www.youtube.com/watch?v=lCz5hmnEWzs
.
W porzadku jest rowniez Neil Cavuto
Powiedz jakie masz zastrzezenia do Ron Paul to moze bedziemy rozmawialli o czyms konkretnym.
Tak, tak. Ma Pan racje. Partia Republikanska to badziew. Jakies wybory maja, tlum kandydatow. No, biezobrazje. Powinni brac przykald z Komunis…chem… Partii Demokratycznej: Jeden Przywodca, Front Jednosci Narodu!. Wszyscu glosuja na Front Jednosci Narodu!. Na WODZA! Sprawdzilo sie w Polsce, sprawdza sie w Rosji. Najlepiej sprawdzilo sie w Korei Polnocnej
Ale do kogo to? Do mnie? Jeśli tak, to odpowiadam. Przyjmując Pani rozumowanie, partią komunistyczną staje się każdorazowo partia prezydenta urzędującego jedną kadencję. W roku 2004 była nią Partia Republikańska, bo członkowie mieli w prawyborach tylko jednego kandydata George W. Busha, w roku 1996 - Partia Demokratyczna z Clintonem, w roku 1984 - republikańska z Reaganem itd.
Matula nie mowi o jednym kandydacie wystawianym przez partie tylko o niby ostatecznych wyborach w listopadzie. Na kogokolwiek sie glosuje (Obama czy Gingrich/Romney) glosuje sie na tych samych ludzi: establishment(“gora” “wierchuszka” etc) np.CEOs of Goldman Sachs, GE ...
Jedynie Ron Paul zepsul szyki bo nie jest “ich”.
DLA INTELIGENTNEGO I KOLEGÓW JEGO
Wokół „lobby żydowskiego” w USA narosło wiele mitów. Jego trzon to po prostu elektorat. Zdecydowana większość amerykańskich Żydów skłania się ku demokratom, a zarazem jedynie ultraortodoksyjni chasydzi – stanowiący niewielki procent populacji – są przeciwni istnieniu państwa żydowskiego, bo uważają, że mógłby je wskrzesić dopiero mesjasz. Reszta postrzega Izrael jako spełnienie marzeń snutych przez ponad dwa tysiąclecia: gwaranta bezpieczeństwa, praw podstawowych, opieki dyplomatycznej zarówno dla obywateli jak i diaspory. To nie Palestyna, do której uciekali na niepewną tułaczkę tylko nieliczni Żydzi prześladowani w ojczystych krajach, ale nowoczesne, sekularne państwo z własną armią, gospodarką, przedstawicielstwami na całym świecie. Amerykańscy Żydzi traktują Izrael jak skarb narodowy i w kwestii jego bezpiecznego, niezawisłego istnienia stoją murem. Jednocześnie są najbardziej świadomym z etnicznych elektoratów, żaden inny nie może poszczycić się tak wysokim odsetkiem udziału w wyborach. 94 procent Żydów mieszka w trzynastu kluczowych dystryktach, których głosy elektorskie mogą zadecydować o wyniku każdego prezydenckiego wyścigu.
Różne komitety akcji politycznej i inne organizacje stricte lobbystyczne mają mniejszy wpływ na decyzje polityków niż sama świadomość jak aktywny, strategicznie usytuowany i jednolity w kwestii Izraela jest żydowski blok wyborczy.
Co ciekawe, najpotężnieszą z proizraelskich grup nacisku w USA nie jest wcale American Israel Public Affairs Committee (AIPAC), tylko lobby Christians United for Israel (CUFI). Przychylność wobec Izraela i Żydów to cecha różniąca prawicę amerykańską od europejskiej, w ramach której silne są tendencje antysemickie, antyizraelskie czy propalestyńskie – niepotrzebne skreślić. Dlaczego? Każda partia konserwatywna szuka poparcia u Pana Boga. W Polsce i większości krajów Europy oznacza to Kościół katolicki, a tenże przez wieki głosił, że Żydzi zabili Chrystusa, i jedyną szansą zmazania grzechu jest przyjęcie przez nich dobrej nowiny. Represje za wierność staremu zakonowi były mniej lub bardziej dotkliwe, zależnie od lokalnej specyfiki. W Hiszpanii przez dwieście lat alternatywę dla opornych stanowiła banicja lub stos. Mieszkańcy Ukrainy zaczynali pałać oburzeniem na morderców Zbawiciela w okresach nieurodzaju i wojny aż do chwili wybuchu rewolucji październikowej. Krótko mówiąc, prawicowcy europejscy, zwłaszcza o orientacji chrześcijańsko-narodowej, są z natury rzeczy nieprzychylni Żydom.
W Stanach Zjednoczonych katolicy stanowią niecałe 24 procent społeczeństwa. Większość Amerykanów (ponad 60 proc.) to wyznawcy kościołów protestanckich, które powstały w opozycji do Watykanu. Stary Testament (w kanonie hebrajskim) jest dla nich równie ważną częścią Biblii jak Nowy i nie podlega teologicznym interpretacjom. Nie uznają rzymsko-katolickich tłumaczeń, że dajmy na to prorok Izajasz metaforycznie wieścił przyszłą chwałę Kościoła a nie Jerozolimy. Zamiast pieśni własnego układu jak katolicy, śpiewają psalmy króla Dawida. Najbardziej ortodoksyjne podejście do Biblii mają fundamentalistyczni chrześcijanie, wyborcza baza Partii Republikańskiej, stanowiący 34 procent populacji. Wierzą, że każde słowo zapisane w obu Testamentach pochodzi od Boga. Innymi słowy: Pan uczynił Żydów narodem wybranym i dał im w wieczne władanie Izrael z Jerozolimą.
Problem w tym, że pod każdym innym względem, poza kwestią niezawisłości Izraela i statusu Jerozolimy, chrześcijańscy fundamentaliści są z gruntu obcy inteligenckiemu elektoratowi żydowskiemu. Głoszą, że Bóg stworzył świat w obecnej postaci 4 tysiące lat temu, dinozaury żyły współcześnie z Adamem i Ewą zaś wyginęły, bo były za duże i nie zmieściły się do Arki Noego. Serio. Sprzeciwiają się aborcji, pornografii, małżeństwom homoseksualnym, są zwolennikami kary śmierci, nieograniczonego prawa do posiadania broni i nieingerencji rządu w sprawy obywateli. Żydowskie wykształciuchy mają w tych kwestiach zdanie odwrotne. Mimo to, za sprawą specyficznej kultury religijnej USA, mogą liczyć na wsparcie nie tylko amerykańskich ojców Rydzyków, ale również tych babin, które u nas słuchają Radia Maryja.
Siły zawodowych lobbystów nie należy oczywiście lekceważyć. Przedstawiciele AIPAC spotykają się z każdym kandydatem do Kongresu, żeby szczegółowo ustalić jego stanowisko wobec Bliskiego Wschodu. Kiedy ustalą, odpowiednio rozprowadzają datki na kampanie z funduszu zasilanego przez wyborców, którym nie chce się dokonywać ustaleń na własną rękę. Według byłego członka władz AIPAC, Mitchella Barda, komitet utrącił między innymi kandydatury Cynthii McKinney, Paula Findleya, Earla Hillarda, Pete’a McCloskey’ego – do izby niższej, Williama Fulbrighta i Rogera Jepsona – w wyborach do Senatu, a także Adlaia Stevensona, który starał się o posadę gubernatora Illinois. Najgłośniejszą wyborczą porażkę sprokurowaną przez komitet poniósł senator z Illinois, Charles H. Percy, który wolał dotacje lobby saudyjskiego i poparł plan sprzedania Rijadowi samolotów AWACS. AIPAC przeznaczył na same reklamówki godzące w senatora 1,1 miliona dolarów. Washington Post obliczył, że w latach 1990-2006 organizacje proizraelskie przeznaczyły na kampanie polityków blisko 57 milionów dolarów, proarabskie 800 tysięcy.
Raczej niewielką rolę odgrywają w procesach politycznych proizraelskie think-tanki jak American Enterprise Institute, Center for Security Policy, Foreign Policy Research Institute, Heritage Foundation, Hudson Institute, Institute for Foreign Policy Analysis, Washington Institute for Near East Policy czy Jewish Institute for National Security Affairs. Politycy rzadko są intelektualistami, a przy podejmowaniu decyzji nie kierują się wielkimi ideami zrodzonymi w jajowatych głowach myślicieli, tylko banalną, kupiecką rachubą bieżących strat i zysków. Natomiast na opinię publiczną spory wpływ mają proizraelscy publicyści. Według profesorów politologii Stephena Walta z Harvardu i Johna Mearsheimera z Uniwersytetu Chicagowskiego, autorów bestsellera „The Israel Lobby and U.S. Foreign Policy”, proizraelscy są przykładowo: Jim Hoagland, Robert Kagan, Charles Krauthammer i George Will (Washington Post), Max Boot, Jonah Goldberg i Jonathan Chait (Los Angeles Times), William Safire, A.M. Rosenthal, David Brooks i Thomas Friedman (New York Times).
Często mówi się, że państwo żydowskie to 51. stan Unii. Antysemityzm jest w Ameryce zjawiskiem marginalnym i raczej specyficznym etnicznie. Żydów „nie lubił” prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej, Edward Moskal. „Nie lubią” ich wychowankowie komunistycznej propagandy z krajów Europy środkowo-wschodniej, Arabowie oraz radykalni Murzyni, którzy wierzą, że to żydowscy kupcy wymyślili handel niewolnikami. Tyle, że przy całej sympatii Amerykanów do Izraela, polityka zagraniczna nie przesądza o decyzjach elektoratu. Liczą się wskaźniki bezrobocia, cena benzyny, oprocentowanie kredytów mieszkaniowych. Krótko mówiąc: „Gospodarka, głupku!”
Wszystko sie zgadza z wyjatkiem jednego:
“Każda partia konserwatywna szuka poparcia u Pana Boga.”
To raczej zrozpaczony rozpadem wiezi spolecznych Pan Bog szuka ratunku u partii konserwatywnych.
A ja mam przez to forum rozpad osobowosci: juz uwierzylem, ze jestem syjonista, a teraz Pan robi ze mnie babine spod Rydzyka. Juz wiem - zrobie sobie mycke z moheru!
DO MILEWSKIEGO I KOLEGÓW JEGO:
Ja cały czas mówię o lobby syjonistycznym a nie żydowskim, zatem “list” przeczytam później, choć intuicja podpowiada mi, że to nic ciekawego…
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Przeczytałem “list” i uważam to za stratę czasu.
P.S.
Kiedyś widziałem na murze taki napis
żydzi są w porządku, to indianie ukrzyżowali Jezusa.
INteligentNY - ja przeczytalem i nic nowego: “jego opinia i ma do niej prawo” jak zawyl niedawno “taktowny” Bruno. Ja tam wole posluchac opinii ludzi z “in the know”, ktorzy osobiscie doswiadczyli skutkow kontroli rzadu USA przez syjonistow…
“Total Control of United States (FULL MOVIE) The Israel Lobby
http://www.youtube.com/watch?v=M9fC-r7pKh8
=======================================
.
Potwierdza to tez byly wysoki urzednik rzadowy, amerykanski ekonomista i byly Asystent Sekretarza Skarbu Panstwa w administaracji Reagana, Paul Craig Roberts: http://en.wikipedia.org/wiki/Paul_Craig_Roberts
.
Press TV-On The Edge With Max Keiser-06-04-2010
http://www.youtube.com/watch?v=RWnJa9XFwLo
(odczyt 1:15 - “...poniewaz oni (Izrael) sa wlascicielami rzadu…, jesli ogladasz amerykanskie media to wysluchujesz tylko izraelska opowiesc…3:30 mozemy powiedziec, ze rzad USA nie reprezentuje Amerykanow; on reprezentuje kompleks militarno-przemyslowy, izraelskie lobby (grupy nacisku), Wall Street, firmy zajmujace sie wydobywaniem ropy naftowej, firmy ubezpieczeniowe i farmaceutyczne. To sa ludzie, ktorzy rzadza Ameryka. To jest oligarchia…oni kotroluja polityke poprzez olbrzymie donacje finansowe…” (ktorych nigdy nie pobieral Ron Paul - moj przypis)
=============================================
.
Poza tym wciskana nam propaganda sponsorowana przez syjonistow o tym, ze Iran chce wymordowac Zydow jest wrednym klamstwem. Gdyby to byla prawda, to dlaczego Iran nie pozazynal jeszcze 25 tysiecy Zydow zyjacych w Iranie i nie zburzyl ich synagog, hmm? Dlaczego iranska Konstytucja zezwala im na reprezentowanie swojej mniejszosci w Parlamencie, hmm?
Och, gdyby tylko nie bylo tych niewygodnych faktow…
A skad wiadomo, ze ja cokolwiek zmienialem albo przestawialem w tekstach? Przeciez sledzi nas caly czas DHS - maja tam Zydow co w Polsce jako dzieci przetrwali Holocaust i znaja wszystkie niuanse naszego jezyka. Wszystko czytaja i zapisuja. Gdy kogos lubia, jak mnie, to mu nawet cos poprawia. A Milo-rdowi pisza najlepsze jego teksty. Pracuje Milo-rd w nocy w odmiennym stanie swiadomosci i nic nie pamieta. DHS mu to potem kompletnie przerabia, a on rano czyta i klepie sie po plecach ze zrobil taki dobry research i napisal rzeczowo, lekko i z humorem.
DHS - yes, yes, yes!
Jestem w Polsce i musialem zmodyfikowac nickname.
Czytalem wymiane miedzy Mezonem i (nie)INteligentnym i musze powiedziec, ze przypominala mi walke piesciarska, w ktorej Mezon bardzo precyzyjnie operowal lewym prostym (stara, dobra szkola Feliksa Stamma) a jego przeciwnik machal piesciami bez zadnego widocznego skutku. 3-rundowa walka zostala wypunktowana przez sedziow - 30:24, 30:25, 30:24. Do nokautu nie doszlo tylko dlatego, ze Mezon wyraznie oszczedzal nerwowego, rzucajacego epitetami przeciwnika. Rada dla przegranego - musisz popracowac nad technika, bo sama wola walki nie wystarczy.
Przy okazji pozwol, ze sprawdze twoja INtelignecje - mozesz mi wytlumaczyc, czemu w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu nie doszlo do stworzenia panstwa palestynskiego przed 1968 r.? Przeciez ziemie te znajdowaly sie wtedy pod wladza Arabow i mogli oni robic z nimi, co sie podobalo, wlacznie z ustanowieniem nowego panstwa palestynskiego. Tego, jednakowoz, nie uczynili. Czy rozumiesz powody?
Już pomijając fakt, że Washington to nie Joe Cortez i należy wybaczyć mu nieznajomość boksu, to chciałem tylko zwrócić uwagę na istotny fakt, że ja nie jestem bokserem, lubię łączyć różne style walki i stąd nader często załatwiam przeciwników z głowy.
Jeśli chodzi natomiast o samą punktację, to z tego co widzę na tablicy wyników stoi +6 do -10, +4 do -4, +4 do -4 ale na moją korzyść.
Z przykrością też zawiadamiam, że ani przez chwilę nie byłem zdenerwowany, ani nie zaciskałem pięści (stąd też brak widocznego skutku).
Reasumując więc - pańska ewidentna stronniczość i jawna próba skorumpowania wyników, dyskwalifikuje pana z zajmowanego stanowiska i to w trybie natychmiastowym!
Natomiast odnośnie zadanego pytania (nie czemu tylko dlaczego - elokwentniej wygląda!) to już inforumuję.
Palestyna była i jest od czasów BC (bifor sełnczry…). Od XVI wieku aż do XX wieku była okupowana przez sułtanów i stanowiła część imperium osmańsiego.
W samym środku pierwszej wojny światowej, żydowscy syjoniści zaczęli kupczyć z brytyjską monarchią o wsparcie żydowskiej kolonizacji Palestyny. Kiedy w końcu syjoniści Rothschild i Weizmann uzyskali brytyjskie poparcie dla stworzenia na terenach palestyńskich syjonistycznego państwa żydowskiego (deklaracja balfoura), plan światowej organizacji syjonistycznej był taki, że po zakończeniu wojny mandat nad Palestyną przejmie Wielka Brytania, syjoniści będą zażydzać Palestynę a jak już stworzą tam państwo żydowskie, to brytole będą mieć gdzie na wczasy jeździć, żeby trochę odpocząć pod palmami od angielskiej słoty. Więc Wielka Brytania zwiększyła działania wojenne w Palestynie aby pokonać Turków, a gdy wojna się skończyła, zamiast osmanów tym razem to Angole (a wraz z nimi syjoniści) przejęli kontrolę nad Palestyną. W okresie brytyjskiej administracji syjoniści zwiększyli żydowską kolonizację Palestyny, ale niezbyt wielu żydów było chętnych do opuszczania Europy oraz Ameryki i tułaczki po piaszczystych terenach palestyńskich i okresie międzywojennym, popłynęło do Palestyny zaledwie 80 tysięcy żydów (mniej więcej dwa greenpointy). Było to dużo za mało aby można zdominować Palestyńczyków, więc syjonistyczne wspomaganie aszkenazistowskiego przecież Hitlera spowodowało, że w obawie o swój los tuż przed II wojną, już ćwierć miliona żydów wbiło do Palestyny (a to już dwa i pół Borough Parku). Wybuchła więc II wojna światowa (lubię i szanuję Mela Gibsona oraz jestem przekonany, że rozumiem o co mu chodziło) a wtedy już “ratuj się kto może” czyli kolejna jakże chciana przez syjonistów fala żydów w Palestynie. Jak się brytole po wojnie zorientowali, że syjoniści tak naprawdę nie chcą utworzyć w Palestynie państwa tylko wytłuc miejscową społeczność i zrobić z Palestyny swoje państwo zajmując cały obszar, to szybko postanowili przekazać “sprawę Palestyny” do ONZ a brytyjskie rączki od tego całego bałaganu umyć, podczas gdy syjoniści w tym czasie ściągali nielegalnie do Palestyny setki tysięcy żydowskich imigrantów z Europy i zwłaszcza z Rosji.
ONZ w 1947 powołała specjalną komisję do spraw Palestyny (UNSCOP), która trzy miesiące później “zaleciła” zakończenie brytyjskiego mandatu nad Palestyną i utworzenie dwóch państw - arabskiego i żydowskiego. Państwo izrael powstało w ‘48 i od samego początku miało wszelkie rezolucje ONZ-owskie głęboko w dupie jak ma to miejsce również i dzisiaj. Tak zwany świat zachodu, tak usilnie przecież broniący praw człowieka i równości społecznych zamiast ustalić konkretne granice i rozwiązać raz na zawsze wojnę domową w Palestynie, jak zwykle wolał przymknąć oko i milczeć. Za to syjonistyczne władze państwa żydowskiego, postanowiły w związku z tym przeprowadzić holocaust na Palestyńczykach, którzy w haosie żydowskiego terroru woleli uciekać ratując życie, zamiast myśleć o zawiązywaniu podwalin dla niepodległej w końcu Palestyny.
Państwom arabskim w regionie bliskiego wschodu nie podobało się, że wyrasta tuż obok nich żydowskie mrowisko. Palestyńczycy będący ofiarami syjonistycznego faszyzmu stali się również ofiarami państw Ligi Arabskiej, które zamiast zjednoczyć siły i wspólnie razem sukcesywnie walczyć z tym nowotworem złośliwym, postanowiły użyć uciekinierów palestyńskich jako formy nacisku na izrael. W 1964 roku powstała Organizacja Wyzwolenia Palestyny (więc nikt nie musiał “wymyślać Palestyńczyków” w roku 1968, nawet Arafat!). W tym samym roku (1964) izrael naruszył intergalność terytorialną Syrii, w 1966 roku wojska izraelskie napadły na Jordanię a w 1967roku myśliwce izraelskie najpierw zbombardowały syryjskie wzgórza Golan, po czym przeleciały arogancko nad syryjską stolicą Damaszkiem. Wtedy w końcu kraje arabskie zorientowały się, że nie ma w praktyce czegoś takiego jak nacisk na izrael, a w miarę rozwoju u rozrostu izraela, stanowi on coraz większe zagrożenie nie tylko dla Palestyny ale i dla innych państw w regionie. W maju 1967 roku, radziecki wywiad poinformował władze w Damaszku, że izrael koncentruje swoje wojsko przy granicy z Syrią i przygotowuje się do inwazji na ten kraj. W reakcji na te informacje, Syria zawarła sojusz z Egiptem, Jordanią i Irakiem, aby odstraszyć tym żydowskich syjonistów przed napadaniem na poszczególne kraje regionu. Nie zadziałało, i w czerwcu 1967 roku, syjoniści z izraela przy wsparciu Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczoncych, niespodziewanie rozpoczęli wojnę ze swoimi arabskimi sąsiadami - tzw. wojnę sześciodniową (w któej brał osobiście udział ot choćby izraelski i niezwykle syjonistyczny doradca prezydenta Clintona, były szef sztabu prezydenta Obamy i w końcu obecny burmistrz Chicago - Rahm Emanuel). Piątego czerwca 1967 roku, siły lądowe izraela wkroczyły do Syrii a lotnictwo izraelskie ku całkowitemu zaskoczeniu (z tzw. niemca), zaatakowało cele również w Egipcie i Jordanii. Trzy dni później, kiedy izraelskie myśliwce zbombardowały amerykański okręt USS LIberty, powodując śmierć ponad trzydziestu amerykańskich marynarzy i raniąc kolejnych siedemdziesięciu pięciu, natychmiast Rada (nie)Bezpieczeństwa ONZ wezwała wszystkie strony do zawieszenia broni.
W tym samym roku (1967), Rada (nie)Bezpieczeństwa ONZ wystosowała rezolucję nr 242, wzywającą do utworzenia sprawiedliwego i trwałego pokoju na bliskim wschodzie ustalając granice podziału Palestyny, do których nie tak dawno referował nawet (ku wielkiej obrazie syjonistów) prezydent Obama, który rzecz jasna musiał tą gafę szybko sprostować(...)
Zatem krótko i zwięźle odpowiadając na zadane pytanie - do dziś nie doszło do utworzenia niepodległego państwa palestyńskiego, gdyż wszem i wobec znana jest światu żydowska pazerność i tylko dlatego izraelscy syjoniści, do sprawiedliwego podziału palestyńskich ziem po prostu konsekwentnie nie dopuszczają.
Brakowalo mi tu Pana, Prezydencie, bo mam pytanie do niego, jako eksperta od “presidential trivia”:
Ile serdakow ma w garderobie Krzywonos?
Po Panskich uprzejmych slowach pod moim adresem mam tylko coraz wiekszy problem bo sam juz nie wiem co robie. Czy gonie tu w pojedynke neo-nazistow czy tez pastwie sie nad ulomnymi umyslowo?
Oto opis mojego pierwszego kontaktu z przedstawicielem narodu polskiego na lotnisku w Warszawie w piatek. Opowiesc dedykuje obu przeciwnikom syjonizmu na tym blogu.
Po odprawie celnej jedni pasazerowie ida w lewo (na miasto), inni skrecaja w prawo (zrobic przesiadki do XYZ). W tym momencie kroczacy obok osobnik, usmiechajac sie od ucha do ucha, zwraca sie do mnie tym slowami: “Polacy ida w prawo, Zydzi na lewo”. Wiek dowcipnisia-zydozercy - ok. 35 lat. Musze dodac, ze nigdy nie widzialem czlowieka na oczy chociaz siedzielismy przez 8 godzin w tym samym samolocie. Nie zamienilem z nim wczesniej ani slowa - ani w tej, ani w zadnej innej rzeczywistosci. Ot, po prostu, gosc zdecydowal, zeby w sposob spontaniczny, juz po kontroli celnej, podzielic sie z nieznajoma mu osoba (why me for Christ sake?!) swoja niechecia do polskiej mniejszosci etnicznej, ktorej w kraju prawie juz nie ma. Odpowiedzialem, ze sam wyglada na Zyda wiec powinien skrecic lewo, nie ze mna w prawo, co go chyba troche zbilo z tropu, bo zmienil temat nazywajac mnie “cwaniakiem”. Po chaotycznej wymianie slow przeszlismy kontrole i zalozyli z buty, po czym przeciwnik syjonizmu i swiatowego zydostwa podszedl do mnie mowiac pojednawczo: “podajmy sobie graby, przeciez obaj jestesmy Polakami”. Mowe mi odjelo i odszedlem bez slowa. Do dzisiaj mowie sylabami.
Drogi Mezonie, w czasie calego wydarzenia czulem sie, jakbym wyladowal nie w Warszawie, a w “twilight zone”.
Panie Piotrze, bardzo mi sie podobala analiza lobby zydowskiego i wszystko, co Pan napisal w tych dwoch odcinkach. Dodam, ze Zydzi w Ameryce sa wdzieczni Trumanowi, ktory byl oczywiscie demokrata, ze umozliwil im zalozenie panstwa w Palestynie. Wielu Zydow do dzisiaj glosuje na Partie Oslow, bo inny demokrata - F.D. Roosevelt - stworzyl podwaliny panstwa opieki spolecznej. Trudne do uwierzenia, ale prawdziwe. I niewazne, ze dzisiaj “obiektywnie” duzo blizej im do republikanow niz demokratow, o czym gospodarz blogu zreszta posrednio wspomnial.
Wlasnie po to wchodze na blog - zeby sie czegos nauczyc. Od Pana, od Mezona, a nawet od studenta, chociaz w przypadku tego ostatniego, na razie, podoba mi sie jedynie pasja, z jaka broni idei wolnosci.
okolo 1940 Zydzi uciekali przed Hitlerem, pelen statek przyplynal do Florydy ale FDR ich nie wpuscil bo nie chcial zadzierac z Hitlerem. Kuba ichprzyjela.
Amerykanie sie tego wstydza.
Organizacie zydowskie za bardo ingeruja w amerykanska polityke ale taki antysemityzm jak opisal Washington jest okropny.
Ron Paul udziela odpowiedzi podczas spotkania ratuszowego w Durham, NH
http://www.youtube.com/watch?v=MpVvieBKfmI
.
1) Iran nie stanowi zagrozenia nuklearnego dla Izreala czy USA; mowia o tym IAEA, UN, CIA i Mossad. Z Iranem nalezy negocjowac, a straszenie i w efekcie nalozenie dodatkowych sankcji ekonomicznych na Iran bedzie aktem wypowiedzenia wojny. Podczas kryzysu kubanskiego, kiedy zaistnialo realne zagrozenie konfliktu nuklearnego miedzy USA i USSR, JFK dogadal sie z Chruszczewem, co pozwolilo na zneutralizowanie sytuacji; oni usuneli pociski nuklearne z Kuby, a my z Turcji. Nigdy nie nalezy sie spieszyc do konfliktu jak to sie dzieje teraz…
Iran nie zapomnial swojej historii z1953 roku. My (CIA) poszlismy tam wtedy, obalilismy demokratycznie wybrany rzad, usunelismy ich przywodcow, bo nie podobalo nam sie, ze oni chcieli zatrzymac zyski ze sprzedazy ropy naftowej dla swojego kraju zamiast dzielic sie nimi z Brytyjczykami i Amerykaninami… wiec po obaleniu ich rzadu umiescilismy tam dyktatora Szacha, ktory przez 26 lat brutalnie rzadzil Iranem. Taka sytuacja sprzyjala tylko narodzeniu sie radykalizmu islamskiego, bo ludzie chcieli sie za wszelka cene uwolnic spod dyktatury. Dlatego doszlo do rewolucji islamskiej w 1979 roku (za Cartera), ale wiekszosc z nas o tym nie wie lub nie dba o te fakty historyczne.
Podobnie bylo z wietnamczykami, z ktorymi Francja i Ameryka toczyla wojne razem przez okolo 20 lat (w latach 50, 60-tych). My tam pojechalismy i zaangazowalismy sie w konflikt bez wypowiedzenia wojny (nic dziwnego, ze udupili pokojowego patriote JFK, ktory odmawial tej polityki), wymordowalismy milion wietnamczykow, tracac 60 tysiecy swoich zolnierzy, bo chcielismy zatrzymac komunizm. Przegralismy i wycofalismy sie. I zgadnijcie co sie stalo; nie nastapil zaden dominowy efekt rozprzestrzeniania sie komunizmu. Chiny obrocily sie w kierunku zachodniej ekonomii (staly sie bankierem) i radza sobie dobrze. Wietnamczycy tez poddali sie wplywom zachodu; oni z nami handluja, podrozuja tam i spowrotem. Sami wiec widzicie ile mozna osiagnac przez dzialania pokojowe. Wojna powinna byc ostatnia rzecza po jaka powinno sie siegac. Nie ma nic niewlasciwego w prowadzeniu dzialan wojennych, kiedy sa one wynikiem obrony ojczyzny. Celem jest zawsze pokoj, a nie okupacja…
.
2) Kiedy rzad angazuje sie w kierowanie naszym zyciem poprzez ustawy, to zwykle nie mozna ich na poczekaniu obalic kiedy okaza sie zle. Dlatego wazna rzecza jest to, aby zawsze istniala dla kazdego obywatela opcja/prawo do niesankcjonowanego zrezygnowania z narzuconych przez rzad przepisow; czy to chodzi o rzadowe ubezpieczenia zdrowotne czy edukacje. Jesli rodzice uwazaja ze dzieci nie otrzymuja wlasciwej edukacji w szkole publicznej, to powinni miec opcje to ich nauki w domu lub szkole prywatnej. Kiedy w latach 60-tych rzad zaczal mieszac sie do edukacji, sluzby zdrowia i mieszkan, to bylo to zapoczatkowanie problemu, bo zwykle rzad nie dostarcza dobrej jakosci uslug, ale poprzez ciagle dofinansowywanie czyni tylko coraz drozszymi. Stad dzisiejsze horendalne ich ceny. Jedynie wolny rynek potrafi ustalic optymalna wartosc uslug, dlatego rzad powinien sie wycofac z ingerencji w te sprawy.
.
3)Pytanie - “Dlaczego media ciagle nam wciskaja, ze jest pan “niewybieralny”? Skad sie to biezrze i kto za tym stoi?”
Paul - “Mysle, ze to sa ich pobozne zyczenia (usmiech). Zrozumcie jedna rzecz, my dobieramy sie do skory wszystkim grupom o specjalnych interesach; kompleks wojskowo-przemyslowy, uratowane przez podatnikow banki, FED… wiec kazdy kto jest bliski establishmentu probuje go bronic. Najsmieszniejsza jest sytuacja kiedy ludzie zadaja mi pytanie - “Jak to jest ze jest pan taki “niebezpieczny”?. Odpowiadam wtedy - bo jestem za Konstytucja (oklaski)...ochrona swobod obywatelskich, prywatnej wlasnosci i zmianie obecnej polityki zagranicznej. Po (zainscenizowanym przez Mossad, CIA, Cheney itp - moj przypis) 9-11 przereagowalismy tzn. czy wiecie, ze niepatriotyczny Patriot Act byl juz gotowy na kilka lat przed tymi wydarzeniami? Zajelo tylko tydzien czasu na jego przedstawienie i wdrozenie w zycie. Ja chce go obalic (tak samo jak i Obamacare - moj przypis). Kiedykolwiek Waszyngton przedstawia jakas “dobra” ustawe, to mozecie bezpiecznie zalozyc, ze stanie sie dokladnie odwrotnie. Gdyby nazwali Patriot Act poprawnie tzn. “Ustawa o odrzuceniu 4-tej poprawki” to nigdy by nie przeszla. I od tej pory dzieje sie tylko coraz gorzej; prezydent ma dzis prawo do egzekucji obywateli amerykanskich, podejrzanych o dzialalnosc terrorystyczna, niedawno przeglosowano nowa ustawe NDAA o mozliwosci bezterminowego przetrzymywania obywateli przez wojsko bez nakazu/wyroku sadowego… nawet hitlerowcy mieli prawo do rozprawy. Jakim stalismy sie wiec krajem? Kazdy powinien miec prawo do procesu sadowego…”
.
*****************************************************************
.
**************** RON PAUL 2012 ************
.
****************************************************************
W sobotnim N.Dz. w dziale “Glos z prawa, glos z lewa” po prawicy umiescil sie Janusz Sporek i zacheca do glosowania na Rona Paula choc nie wyjasnia jakie punkty programu tak mu sie u Paula podobaja. Czyzby i jego uwiodl swoja gladka wolnosciowa retoryka? Na prawde probuje zrozumiec co laczy Sporka z Paulem - moze ktos mnie oswieci? Janusz Sporek to czolowy w NYC aktywista PiS-u, m.in. organizator przyjazdu to teamu Fotyga-Macierewicz. Ale PiS to partia oficjalnie etatystyczna, zwolenniczka rozszerzonej roli panstwa w zyciu spolecznym, przeciwna prywatyzacji i stojaca za ziobrystowska inwigilacja spoleczenstwa. Bynajmniej nie izolacjonistyczna bo Prezydent Kaczynski chcial wojowac z Rosja do ostatniego Gruzina. W dodatku Sporek to gorliwy katolik, a tych ewangeliccy chrzescijanie nie cierpia tak jak papiestwa i papieza. Jaki jest wiec wspolny mianownik ludzi z kregu Janusza Sporka i zwolennikow Rona Paula?
Student - pisales, ze “facts are stubborn things”. Let’s see….
W ostatnim wywiadzie Paula, ktory przytaczasz stoi, ze JFK byl “pokojowym patriota”. Chcialbym, zebys wiedzial, ze to wlasnie JFK eskalowal konflikt wietnamski. Zwiekszyl liczbe doradcow z 800 do 16 tys. w 1963 r.
Stoi tam rowniez, ze po wycofaniu sie USA z Indochin nie doszlo do efektu domina w regionie. Blad, again. Laos wpadl w sidla komunizmu. Podobnie Kambodza/Kampuczea, gdzie komunistyczny Pol Pot - pod koniec lat 70. - wyrznal prawie 2 mln wspolbraci. These ara major ...hmm… facts, you know.
Czy wiesz, studencie, czy Ron Paul slyszal o “containment doctrine”, ktora zadzialala bardzo efektywnie w przypadku Korei, Indonezji (Sukarno, anyone?), czy Filipin (komunistyczna partyzantka przez wiele lat)?
Is there any war Paul liked?
G - lepiej miec 16 tysiecy doradcow i wyciagnac wlasciwe wnioski tj. rozpoczac przez JFK stopniowe wycofywanie wojsk z Wietnamu w 1963 (po podpisaniu NSAM 263, 11 pazdziernika 1963) niz (po jego wczesniejszym zabojstwie z tego powodu miesiac pozniej tzn. 22 listopada 1963), klamac o ataku na amerykanskie okrety przez Wietnamczykow w Zatoce Tonkin (Gulf of Tonkin Incident, 2 sierpnia 1964), rozpoczac wojne z tego powodu przez jego nastepce Johnsona i wyslac setki tysiecy chlopakow na bezsensowna rzez.
Is there any peacetime Zionists ever liked?
Chyba juz za duzo uwagi poswiecilismy Ronowi Paulowi “i innym Zydom”. W SC i dalszych stanach nie powtorzy juz swego wyniku z Iowa.
A patrzac na ten pochod Rona Paula przypomina mi sie scena jak Szwejk jedzie ulicami Pragi na wozku inwalidzkim popychanym przez poslugaczke, pania Muellerowa, i wykrzykuje patriotyczne hasla, a za nim kroczy rozentuzjazmowany tlum. Tlum nie bardzo wie o co chodzi ale wszyscy dobrze sie z tym entuzjazmem czuja i wzajemnie dodaja sobie animuszu.
Masz racje Bruno, czas na Rombamke…
.
The Romney Con
http://www.youtube.com/watch?v=4vS9SF3vc-A
302 views, 2192 likes. What a beautiful fuzzy math ![]()
Uwielbiasz linki, studencie, wiec mam dla ciebie cos ciekawego. To odnosnie twoich twierdzen, ze Kennedy chcial wycofac sie z Wietnamu. Z linku ponizej wynika, ze nie zgadzal sie z tym zdaniem brat Johna K., Robert Kennedy. Przeczytaj to uwaznie.
http://mcadams.posc.mu.edu/vietnam.htm
Czy chcialbys doglebniej przestudiowac NSAM 263 i jej role w am. pol. zagranicznej? Poczytaj tutaj - http://mcadams.posc.mu.edu/context1.htm
W przyszlosci - zwrocil ci juz na to uwage Mezon - powinienes uwazniej czytac zawartosc linkow, ktore przesylasz bo ten o NSAM 263 pokazuje cos innego niz ty chciales pokazac.
Prosze w ew. odpowiedzi, jesli takowa bedzie, nie isc droga (nie)INteligentnego, i.e. pisac nudnych referatow na tematy bardzo luzno zwiazane z poruszanym problemem i marnowac blogowa przestrzen.
Oj oj oj, a co to za teorie spiskowe Łoszingtonie?
Przecież Bartlow był cyklistą, więc można wnioskować, że jego “artykuł” był po śmierci Roberta zwyczajnie spreparowany dla potrzeb propagandowych… Ewwwww ![]()
Inna sprawa, że Robert to nie John, który został zamordowany przez syjonistów z FED za autoryzowanie Executive Order 11110. Robert to tylko brat Johna, a jak wiadomo bracia mogą mieć różne opinie na różne tematy. Brat Goerga Jeb, był ponoć zdecydowanie przeciwny napaści na Irak w 2003…
Skoro i ty Łoszingtonie lubisz linki, to zamiast czytać jakieś teorie spiskowe, proponuję ten
http://www.mediaite.com/online/helen-thomas-zionists-own-congress-white-house-hollywood-wall-street/
G - dzieki za dobry material. To znacznie lepsze niz “farmezony” Bruno. Ja z kolei prosze o nie odsylanie mnie wiecej do autorytetu tego scierwa. Oto moje zrodlo, na ktorym oparlem, swoj wczesniejszy komentarz:
http://www.maryferrell.org/wiki/index.php/Kennedy_and_Vietnam
.
Z podanych przez ciebie linkow wynika, ze JFK byl twardym dyplomata, ale z gotowym do uzycia kijem w reku gdyby zaszla taka potrzeba. Nie chcial sie wycofac calkowicie z Wietnamu, ale najwyrazniej chcial (po cichu) zredukowac liczbe doradcow wojskowych kiedy, wg raportow armii, zaczela nastepowac tam poprawa zdolnosci samoobrony Poludnia w 1963 roku. Kwestia ewentualnego rozpoczecia wojny z Wietnamem przez JFK, wg jego brata, nigdy nie byla jednoznacznie przesadzona, bo nigdy nie doszlo do takiego poziomu “eskalacji” konfliktu, ktory by usprawiedliwial podjecie tej decyzji. O powsciagliwosci JFK do pochopnego wysylania zolnierzy na rzez swiadczy fakt,ze juz w 1961 roku, niedlugo po swoim wyborze na prezydenta, kiedy doradzano mu aby wyslal oddzialy wojskowe do Wietnamu, odmowil.
Za to sprawy na miejscu powaznie (s)komplikowal rzadzacy tam Poludniem sojusznik USA, ale barbazynski wobec wiekszosci buddyjskiej, katolik Diem. Po jego zabojstwie (1 listopada 1963 r) w czasie zamachu stanu, przeprowadzonego przez generalow jego armii (pomoc CIA?), kraj ulegl jedynie destabilizacji ze zmieniajacymi sie co jakis czas rzadami wojskowymi. Taki chaos osmielil tylko dzialania powstancze Viet Cong’u (partyzantki komunistycznej) wspieranej teraz materialnie przez Polnoc…
.
W miedzyczasie JFK zapewnial publicznie, ze posiadanie najlepszej armii swiata bylo jego celem i nie zalowal na to pieniedzy (Ron Paul tez jest za silna obrona Ameryki).
Tego czego jednak zalowal, to fakt posiadania niekonstytucyjnego prawa do ich drukowania przez zydowskich lichwiarzy z FED (jak ostatni - Greenspan i Bernanke), zamiast prawowitego Departamentu Skarbu Panstwa. Dlatego kiedy 4 czerwca 1963 roku wydal (rowniez bez rozglosu) dekret 11110 okreslajacy te zmiane, to za to wlasnie zostal zamordowany pol roku pozniej. Ron Paul jest wiec pod tym wzgledem jego “apostolem”.
.
Wracajac jednak do Wietnamu, to kiedy po smierci JFK sytuacja tam zaczynala wymykac sie spod kontroli USA, to potrzebny byl powod do rozpoczecia otwartej wojny. Jak juz wspomnialem, stal sie nim zmyslony, ale przedstawiony jako rzeczywisty incydent w Zatoce Tonkin. Reszta to juz historia.
=======================
P.S.
Wolalbym gdybys mi wskazal, ktore z faktow przedstawionych przez INteligentNY’ego w jego “nudnym referacie” sa bledne, zamiast autorytatywnie i bezpodstawnie je odrzucac.
Dziękuję p.p. Mezonowi i Waszyngtonowi za uznanie. Pozostałym panom chciałbym uświadomić, że to doprawdy komiczne, kiedy dorośli ludzie wylogowują się i logują po wielokroć, czyszcząc każdorazowo cookies, aby dodać sobie plusików a innym minusików jak w przedszkolu - zamiast zmiażdżyć interlokutora przytłaczającymi argumentami. Jako admin mógłbym oceny zresetować, albo dodać plusików i minusików komu mi się podoba. Nie robię tego, bo mają walor poznawczy: im więcej minusików tym wpis bardziej sensowny i vice versa.
Mwahahahahahahahaha ![]()
![]()
Mówiłem Milo, żebyś lufkę odłożył! Kolejna teoria spiskowa o rzekomym wielokrotnym wylo i zalogowywaniu się, w celu korupcji wyników (jak próbował łoszington)? Gwoli informacji, wyczyszczenie cookies daje wprawdzie możliwość ponownego zagłosowania, wszak system “sędziowski” działa w inny sposób i głosu tego nie zaliczy.
P.S.
Czyżbyś gospodarzu sugerował, że białe jest czarne i vice versa? ![]()
Wylogowałem się, wyczyściłem ALL browsing history, zalogowałem się ponownie, dałem ci gospodarzu drugiego minusa, ale jak odświeżyłem stronę to minus ten nie był zaliczony. Sam spróbuj gospodarzu, zanim znów zaczniesz snuć teorie spiskowe. Poważnie ![]()
Panie Piotrze - osobiscie nie mam nic przeciwko zresetowaniu przez pana glosow oceny. Jesli bedzie juz pan przy tym, to prosze tez wprowadzic przycisk Ignoruj; czytelnicy osadziliby sami kogo chca czytac, a kogo nie, a i pan nie musialby smiesznie teoretyzowac na temat zasad tutejszego glosowania. To nie prawybory w Iowa, gdzie to tylko establishment kradnie zawsze glosy niewygodnym przeciwnikom… jak Ron Paul
.
Major Voting Fraud at Iowa Caucus Robs Ron Paul
http://www.youtube.com/watch?v=S3Cx_rnZ4Rs
=========================
P.S.
W powyzszych komentarzach dalem panu i INteligentNY’emu, odpowiednio po jednym minusie i plusie, zeby bylo sprawiedliwie.
Ja natomiast dałem Tobie jednego kciuka w górę.
Dałbym dwa, ale nie dam rady ![]()
P.S.
Ja wbrew pozorom ich lubię ![]()
Takie zacięcie, taka pasja… Widzisz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. My mamy łatwe zadanie - możemy z każdego zrobić kretyna podpierając się prawdą i faktami historycznymi. Oni w dyskusji, muszą lawirować, łżeć i manipulować, żeby bronić jakoś swoje stanowisko - a to już trudniejsze zadanie.
Gdybym ja miał jakiś interes w przyjmowaniu prosyjonistycznej postawy, to kto wie, czy bym czasem nie powiewał w drugą stronę. Robiłbym to wprawdzie nieco inteligentniej od nich, ale to już akurat nie ich wina ![]()
To znaczy, że za prawdę i fakty historyczne uznaje Pan to, co jest zgodne z Pańskim interesem? Ciekawe podejście do rzeczywistości. Podobne miał Kali - zabawny Murzyn z “W pustyni i w puszczy”. Teraz rozumiem dlaczego Pańskie poglądy są interesu warte. Chciałbym ostrzec, że powiewanie jest niebezpieczne. Można interes stracić.
Jeżeli Inteligentny powiewałby w drugą stronę, gdyby przyjmowanie prosyjonistycznej postawy, leżało w jego interesie, zasady indukcji każą wnioskować, że powiewałby w stronę każdej postawy leżącej w jego interesie. A ponieważ prawda i fakty historyczne nie zawsze leżą w jego interesie, powiewa interesem w stronę przeciwną prawdzie i faktom historycznym czyli kłamie i przyznaje się do tego. C.b.d.o.
My naprawdę posługujemy się innymi językami. Stwierdzenie “gdybym miał interes w przyjmowaniu postawy prosyjonistycznej, możliwe że również hołdowałbym kłamstwu i syjonistycznej propagandzie” oznacza, że jest Pan oportunistą, który głosi poglądy zgodne z Pańskim interesem zamiast przekonaniami. Mało tego, dla interesu Pan by nawet “hołdował kłamstwu”. Czyli jest Pan oszustem. Nie rozumie Pan tego, co sam pisze?
Oportunistą?
Głoszę poglądy zgodne z moim interesem? Jestem oszustem? ![]()
![]()
Ależ to raczej Wy Panie Piotrze gospodarzu nie rozumiecie o czym ja piszę! Proponuję się skoncentrować.
Napisałem wyraźnie: “gdybym”, “kto wie czy bym czasem”, “robiłbym”, “hołdowałbym
... a w szczególności przymiotnik “możliwe”, które wyraźnie wskazują na to, że ja jedynie nie wykluczam możliwości popierania syjonistycznej propagandy, gdyby było to w moim interesie. Podam może dziecinny przykład - gdybym był syjonistycznym żydem wychowanym w przeświadczeniu, że najważniejszy na świecie jest izrael, to jestem wtedy święcie przekonany o jego nadrzędnej roli w świecie a co za tym idzie, jest wtedy w moim interesie, aby pisać o izraelu w samych superlatywach, jednocześnie starając się z całych sił zasłanić przed innymi jego mroczne strony (czyli dopiero wtedy byłbym oszustem
).
Poza tym nie imputujcie mi bezpodstawnie Panie Piotrze gospodarzu oportunizmu, a jeśli już to co najwyżej konformizm (pomimo iż nie brak mi wcale indywidualizmu).
I to konformizm w najgłębszej formie, gdyż jeśli nie będąc syjonistą (a nie jestem) miałbym kiedykolwiek hołdować syjonitycznej wersji wydarzeń, to wpierw musiałbym syjonistyczne wartości dogłębnie poznać i się z nimi zinternalizować.
Innymi słowy, musiałbym wpierw zidentyfikować się z tą konkretną grupą odniesienia, aby być w stanie realizować (nasze wspólne wtedy) cele - w tym wypadku aby móc głosić syjonistyczną propagandę.
Nie zanadto zaawansowana filozofia dla Was, Panie Piotrze gospodarzu? Bo przyznaję, że mam obawy…
Najwyraźniej nie uważał Pan na lekcjach logiki. Spróbujmy zatem uzupełnić luki. Skoro prawdziwa jest implikacja „gdyby Inteligentny miał w tym interes, to by hołdował kłamstwu” prawdziwa jest również implikacja „Inteligentny hołduje kłamstwu, gdy ma w tym interes”. Ponieważ osoba, która hołduje kłamstwu, gdy ma w tym interes jest kłamcą – zgodnie z zasadami indukcji – Inteligentny jest kłamcą. Problem polega na tym, że skoro Inteligentny jest kłamcą, gdy ma interes, nie można wierzyć w jego twierdzenie „gdybym miał w tym interes, hołdowałbym kłamstwu”, dopóki nie zostanie dowiedzione, że w wygłaszaniu tego twierdzenia ma interes? Ma Pan interes, Panie Inteligentny? Jeśli Pan ma, jest Pan kłamcą. A jeśli nie jest Pan kłamcą, to znaczy, że nie ma Pan interesu.
i “bez odbioru”, naprawdę ![]()
“My mamy łatwe zadanie - możemy z każdego zrobić kretyna podpierając się prawdą i faktami historycznymi. Oni w dyskusji, muszą lawirować, łżeć i manipulować, żeby bronić jakoś swoje stanowisko - a to już trudniejsze zadanie.”
=============================
INteligentNY - Twoja teze potwierdza rowniez Paul Joseph Watson z http://www.infowars.com mowiac: “...my przynajmniej staramy sie mowic prawde…”
Posluchaj (odczyt 1:49 - 5:56):
.
Obama Front Attacks Alex Jones, Ron Paul
http://www.youtube.com/watch?v=khZwVPHh0tw#!
Ano widzisz Student, na tym opiera się syjonistyczna propaganda, którą tak wielbią coniektórzy tutaj(...)
Dzisiaj na kanale NY1 cały dzień pokazują urywki z debaty w New Hampshire. Pomimo iż uczestniczyło w niej sześciu kandydatów, nowojorska tuba propagandowa time warner pokazuje tylko krótkie wypowiedzi dwóch z nich - Roomneya… i wcale nie Santorum, który przecież szedł łeb w łeb w Iowa tylko Gingricha. Komentarz do materiału wideo brzmi tak, jakby tylko dwóch kandydatów było “wybieralnych” i potrafiło mówić.
Przy okazji dzięki za link do highlights z tej debaty bo przyznam, że nie śledziłem, a tu w 20 minut wszystko nadrobiłem. Tak więc
http://farm3.static.flickr.com/2385/2345543856_6d0fbafb66.jpg
![]()
Ta oficjalna propaganda jest nawet smieszna jak sie wie i widzi ich (dziennikarzy, reporterow) rozpaczliwe starania by nic nie powiedziec o Ron Paul. Moja matka nawet zadzwonila z New Jersey (ja mieszkam w PA) czy cos sie z nim nie stalo bo u niej w gazecie (RECORD) jest duzy artykul o kandydatach, sa wszyscy oprocz Ron Paul!
Nawet to by wystarczylo by duzo ludzi go poparlo!
A ja mysle, Panie Mezonie, ze porozumienie miedzy gatunkami jest latwiejsze niz miedzy podgatunkami. Mnie na przyklad latwiej dogadac sie ze zwierzetami niz z panem Inteligentym, bo raz - nie klamia, dwa - nie wierza w bzdury. Jesli powiem kotu, ze nie ma kolacji z winy syjonistów, popatrzy jak na idiote i zrobi awanture. Jesli powiem tak panu Inteligentemu, pójdzie spac glodny, ale szczesliwy. Ba, nawet kompletnie durny komar o owadzim mózdzku, jak machne reka, to zrozumie odleci.
![]()
Mieszkasz z kotem panie Piotrze gospodarzu?
Mało tego, tak cię wytresował panie Piotrze gospodarzu, że awantury ci robi jak mu nie zrobisz kolacji? To NIEŹLE haha
Komary odlatują jak się machnie ręką bo się boją. Ja się nie boję!
A propos gatunków i podgatunków… ja jestem Homo sapiens (gatunku człowiek rozumny), z rodziny człowiekowatych. A wy?
![]()
A co w tym dziwnego i niezłego?
Przy okazji wyjaśniam, że uśmiechnięta buzia oznacza wesołość, radość lub żart. Stosowanie emotikonek po stwierdzeniach ponurych, smutnych lub nieśmiesznych nie zmieni ich wymowy. Tak jak nazwanie ministerstwa wojny ministerstwem pokoju nie zmieni jego kompetencji. Rozumiem, że gdyby Pan żył 70 lat temu, dałby Pan uśmiechniętą buzię po napisie “Arbeit Macht Frei”, ale - widzi Pan - czasy się zmieniły.
I jeszcze raz: grzeczniej! W cywilizowanym świecie formy “ty” używa się za obopólną zgodą interlokutorów, którzy chcą w ten sposób wyrazić wzajemną sympatię. Ja nie odczuwam w stosunku do Pana sympatii.
Co w tym dziwnego? Cóż, w moich stronach to człowiek dominował nad zwierzętami a nie odwrotnie, a przy okazji wyjaśniam, że uśmiechnięte emotikony stosuję zwykle wtedy, gdy chcę uwidocznić jak bardzo jest mi do śmiechu. ![]()
Nota benę całkiem możliwe, że gdyby odpowiedział mi Pan na zadane powyżej pytanie jaki gatunek i podgatunek reprezentuje, to nie byłbym wcale zdziwiony.
A propos reguł etykiety grzecznościowej, to po pierwsze - nie uważam banalnych dyskusji na forum jakiegoś tam bloga za kontakt formalny i w związku z tym żelazną konieczność stosowania zasad savoir-vivre, a po drugie - biorąc pod uwagę mój dość długi już pobyt w Stanach Zjednoczonych, ma na mnie niewątpliwie wpływ (promowana zresztą wszem wobec w mediach) okcydentalizacja języka polskiego, gdzie “TY” pod wpływem amerykańskiego uzusu językowego, uzyskało konotację jak najbardziej pozytywną. Jako że przyznam szczerze, iż nie uważam Pana za monumentalnego obrońcę polskiej tradycji językowej nie sądziłem po prostu, iż tak błaha interferencja systemu adresatywnego wywoła u Pana tak ostry sprzeciw i podejrzenie mnie o niegrzeczność (cholerna Amerykanizacja!). Skoro woli Pan jednak starodawny polski system wartości, to biję się w klatę i pomimo iż ja również nie odczuwam w stosunku do Pana sympatii, jestem skłonny od tego momentu stosować wręcz formę pluralis majestatis, wobec Was, Panie Piotrze gospodarzu.
W zasadzie bez zwiazku z ta dyskusja, przypomnialo mi sie, ze na blogu Pana Piotra pisywal kiedys pewien bardzo klotliwy czlowiek, ktory zawsze musial miec ostatnie slowo.
O ile pamietam pisal pod ksywka A.L. Raz nawet przyslal mi e-mail zawierajacy olbrzymi antysemicki elaborat podpisany AL. Nie kojarzyl mojego adresu e-mailowego z moja ksywka na blogu bo rozsylal podobno ten elaborat w/g jakiejs polonijnej listy adresowej - znajomi tez podostawali.
Ludzie bywaja meczacy…
Poważnie?
Może był to jakiś wieśniak udający amerykańskiego prezydenta (Abrahama Lincolna), albo jakiś redneck z AL (z Alabamy)? ![]()
Tak czy inaczej nie jestem w temacie.
P.S.
Niecierpliwie czekam na odpowiedź, na zadane wcześniej (poniżej) przeze mnie pytanie…
Interesujace stwierdzenie:
“…nie uważam banalnych dyskusji na forum jakiegoś tam bloga za kontakt formalny i w związku z tym żelazną konieczność stosowania zasad savoir-vivre…”
Blog wcale nie musi zmieniac sie w chlew. Mozna dyskutowac na temat, bez rasistowskich epitetow i obelg pod adresem innych uczestnikow. Prosze przyjrzec sie jak dyskuja ludzie np. na blogach Polityki:
http://www.polityka.pl
Rodzaj form towarzyskich ma prawo dyktowac gospodarz blogu,a zasady dobrego wychowania obowiazuje wszedzie. Jesli idziemy do kogos z wizyta, a gospodarz chodzi po mieszkaniu nago to albo natychmiast wychodzimy albo w przedpokoju rozbieramy sie do naga. A jesli gospodarz jest zawsze w surducie, cylindrze i pletwach to na wizyte zakladamy surdut, cylinder i pletwy.
.
Co do pytania to jest ono w rodzaju: dlaczego Ksiezyc jest zielony albo dlaczego kanarek ma szesc nog. Osoby zainteresowane Ksiezycem albo kanarkiem znajda odpowiedzi na swe kwestie np. tu:
http://en.wikipedia.org/wiki/Arab-israeli_conflict
Skoro nieskomplikowane pytanie dlaczego izraelscy żydzi zamiast przestrzegać ustalonych przez ONZ granic z 1967 roku wciąż rozbudowują żydowskie osiedla na terenach przyznanych tym drugim uważasz za pytanie w rodzaju “dlaczego księżyc jest zielony” albo “dlaczego kanarek ma sześć nóg”, to ja cię od dzisiaj uważam za dewianta psychicznego (inaczej duplomatołka) mezonie.
Czuje sie w kolezenskim obowiazku odpowiedzenia Inteligentnemu bo jednak widze u Niego duzy postep. As they say in the Army, no good deed should go unpunished.
Popatrz Kolego, napisales tam u gory dluzszy kawalek nie uzywajac zwrotow “brudni cyganie”, “czarne murzyny” czy “centro-azajtyccy sprzedacy kebabu – turkowie” i….nie umarles. Zachecam zatem do dalszych lektur i cwiczen oddechowych, ktore pomagaja kontrolowac zle emocje.
Czeka Cie jednak, Serdeńko, ogrom pracy bo nie wiesz nawet, ze skrot BC oznacza “before Christ”, a nie, jak napisales, “bifor sełnczry…”. Zas Turcja lezy w Azji Mniejszej, a nie w “Centro-Azji” – roznica jakies 4 tys. kilometrow.
Szlachetnie jest bronic ucisnionych. Zaloze sie jednak, ze gdybys w Polsce spotkal “Palestynczyka” to nazwalbys go pewnie “brudnym arabusem” bo tacy jak Ty rasisci takiego wlasnie slownictwa uzywaja wobec Cyganow, Arabow, Zydow i Turkow (zajadajac kebaby none-the-less).
Co do meritum Twego, Przyjacielu, drugiego historycznego wywodu to nie bardzo wiem o co chodzi bo to ze “Palestynczycy” (w Twym rozumieniu: mowiacy po arabsku mahometanie mieszkajacy w Palestynie) nie maja nic wspolnego ze starozytnym nie-chamickim ludem Filistynow chyba zaakceptowales. Ja sadze, ze jesli mamy poslugiwac sie neologizmem “Palestynczycy” to w taki sposob w jaki okreslenie “Skandynawowie” odnosi sie zarowno do germanskich Norwegow, jak i do ugro-finskich mieszkancow Finlandii. W tym sensie “Palestynczykami” sa zarowno mieszkajacy w Palestynie od ponad 3 tys. lat Zydzi, jak i mieszkajacy tam od ponad tysiaca lat Arabowie.
Byc moze masz racje, Kolego, ze Arfat zaczal organizowac OWP juz w roku 1964 ale o tej oraganizacji zrobilo sie glosno dopiero w roku 1972 gdy w czasie Igrzysk Olimpijskich w Monachium wymordowala ona spora czesc ekipy izraelskich sportowcow
![]()
Osłabiasz mnie Brunomasonie.
Nazwałem cyganów brudasami, bo wielkokrotnie na własne oczy widziałem w Berlinie jak kradną na potęgę a w ich “domostwach” panuje brud i smród jakich mało. Murzyni są czarni
http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_rasa_człowieka#Nazwy
więc również zwrotu czarny murzyn nie uważam za złą emocję serdeńko.
Pisałem o Turkach z centralnej Azji (Uzbekistan, Kirgistan, Tadżykistan) a nie o imigrantach z Turcji (prawdziwe nierozumienie zagadnienia czy tylko kolejna prowokacja?) ![]()
Nie zrozumiałeś też serdeńko nawet mojego dowcipu z “bifor sełnczry”!! Nakierować nieco? BS to nie BC…
Zamachu w 1972 natomiast nie zrobił Arafat tylko cykliści. Na zlecenie konspiratora z Lekem, przy pomocy prowokatorów z Amanu, z aprobatą Kidonu i czynnym wsparciu Matkalowców (przy czym całą akcję nadzorował sam Pollard z Central Israeli Agency).
Co ty jesteś za przypadek to brak słów ![]()
“Nie zrozumiałeś też serdeńko nawet mojego dowcipu…”
===========================================
bo to jest przeciez (dla przypomnienia) “Docent Stiepanowycz Pietajew” ![]()
http://www.youtube.com/watch?v=3bZ9ypZ_et4
Nowozytna historia Palestyny jaka, Kolego Intel, przedstawiles w sposob jezykowo bardzo nowatorski i oryginalny, to wersja wydarzen popularna wsrod Arabow. W kazdym konflikcie w dziejach swiata, jego strony prezentowaly diametralnie rozna interpretacje historyczna.
Dla nas, Polakow, Rzeczpospolita Obojga Narodow to powod do dumy i rzecz swieta. Dla Litwinow, Unia Lubelska (i wczesniejsza unia personalna w Krewie) to najwieksza narodowa tragedia. Konflikty etniczne nie maja latwych i oczywistych rozwian. Po roku 1945, Niemcy musieli opuscic Kőnigsberg, Danzig, Stettin, Breslau i caly Sudetenland, a Polakom kazano wyniesc sie z Wilna i Lwowa. Tough shit. Gdyby jednak tych przesiedlen nie bylo to po 1989 mielibysmy w Malopolsce Wschodniej i na Wilenszczyznie takie jatki jak w Jugoslawii.
Pomysl lorda Curzona nie byl wiec moze taki zly. Podobnie jest zapewne z pomyslem lorda Balfoura, a wiec obie strony konfliktu w Palestynie musza isc na kompromis - dla obu stron bolesny, a dla Izraela ryzykowny. Warunek wstepny, i dla mnie oczywisty, to akceptacja prawa drugiej strony do egzystencji.
W Prusach Wschodnich nigdy w historii nie bylo Rosjan, a teraz maja dla siebie Obwod Kaliningradzki i nich ich stamtad nie chce wyrzucac. Racje historyczne sa trudne do roztrzygniecia, ale nawet gdy sa oczywiste (Obwod Kaliningradzki) to gore wziac powinny wzgledy praktyczne.
No comment
![]()
Albo nie. Wytłumacz no mi myślicielu, skoro ONZ wyraźnie ustaliła w 1967 granice podziału Palestyny, to dlaczego żydzi (jako strona konfliktu w Palestynie przecież) nie poszli na kompromis i nawet dzisiaj nie chcą słyszeć o tych granicach, tylko konsekwetnie zajmują przyznane drugiej stronie tereny?
(tylko na litość boską proszę nie napisz mi tu czasem, że izrael buduje żydowskie osiedla bo ktoś im rakietę własnej roboty odpalił na przykład w nieczynny przystanek autobusowy) ![]()
Najwazniejsze fragmenty z wczorajszej republikanskiej debaty ABC
http://www.youtube.com/watch?v=8fByaNBLYaU
.
Ron Paul nie daje szans zadnemu konkurentowi, bo mowi prawde. Zmiazdzyl np. “tchorzliwego jastrzebia” Gingricha, ktory plakal i oskarzal Paula o klamstwa, kiedy ten wytknal mu wczesniej, ze unikal przed laty poboru do wojska aby nie walczyc w Wietnamie jak on i wielu innych, a dzis sam chce wysylac cudze dzieci na niepotrzebne nowe wojny.
.
Paul - “Kiedy ja zostalem powolany, bylem zonaty i mialem dwoje dzieci, i poszedlem”.
Oto fragment tej wymiany Gingrich vs Paul (z polskim tlumaczeniem):
http://www.youtube.com/watch?v=PA6JLk0BaLU
=================================
.
Co jesli “oni” (rzad) oklamuja nas o Ronie Paulu? (swietne wideo!!)
(Sedzia Andrew Napolitano z FOX news)
http://www.youtube.com/watch?v=4zyo10lusCY
Najwazniejsze fragmenty z debaty NBC News / Facebook
Wypowiedzi Rona Paula i Ricka Santorum
http://www.youtube.com/watch?v=jcGZT7JBDqc
Dzieki za wszystkie linki. Widzialam pozniej program—ocena dla kandydatow po debacie ABC:Paul (biedni musieli to przyznac…) Romney i Gingrich—A, huntsman i Santorum C, a biedny Perry C-
W 2008 Romney wygral w 11 stanach ale w zadnym ponizej linii Maso-Dixon.
OT: polecam filmik o tematyce sportowej
http://www.youtube.com/watch?v=mdBF56ahgLw
http://www.youtube.com/watch?v=_evS-T-c35M
Does the republicans are going to defeat Romney by being democrats?
Duh! ![]()
Moze spobujemy obstawic wyniki NH? Kto ma odwage?
.
Oto moje typy:
Romney 37%
Paul 16%
Huntsman 15%
Santorum 15%
Gingrich 11%
Perry 6%
Wygra ten kto pomyli sie najmniej w/g reguly: od uzyskanego w NH rezultatu odejmujemy obstawiony wynik, bierzemy wartosc bezwzgledna i te wartosci sumujemy po calym zbiorze kandydatow. Zwyciezca przyzna sobie 10 kciukow, za drugie miejsce 3, a za trzecie 1.
No to zajalem wspaniale drugie miejsce, co jest oszalamiajace (aka przerznalem 24:14).
Martwi mnie bardzo marny wynik Gingricha i to nie ze wzgledu na jego osobe ale ze wzgledu na to, ze eksperyment jaki przeprowadzil swa pozytywna kampania calkowicie sie nie udal. Negatywne telewizyjne spoty przeciwnikow Newtona zadzialaly znakomicie. Skaczace obrazki maja “oszalamiajca” sile i wcale nie tak trudno je preparowac:
http://www.youtube.com/watch?v=OL9Qklx46o8&feature=youtube_gdata_player
“Wirusowa” popularnosc zdjecia Rona Paula: ‘A ja poszedlem”
(super zdjecie; mowa tu oczywiscie o wczesniejszej wymianie zdan miedzy Paulem a Gingriczem na temat ich osobistego udzialu w wojnie wietnamskiej; Gingrich sie “nie kwalifikowal”
, a Ron Paul poszedl)
http://www.ibtimes.com/art/services/print.php?articleid=278884
.
Czy maszyny do glosowania Diebold oszukaja i pozbawia Rona Paula drugiego miejsca w prawyborach w New Hampshire?
http://www.infowars.com/will-diebold-voting-machines-cheat-ron-paul-out-of-2nd-place-in-new-hampshire/print/
W 2008 roku czesc glosow oddanych na niego zostala niepoliczona…
.
Greg Hunter z http://www.USAwatchdog.com analizuje ciekawie dotychczasowe rezultaty prawyborow, sytuacje w Zatoce Perskiej gdzie Iran i Zachod zmierzaja do wojny…
(Ni stad ni zowad Karl Rove dokladnie przewidzial wynik prawyborow w Iowa… benzyna $8-9 jesli dojdzie do konfliktu; ekonomia swiatowa w takiej sytuacji zawali sie)
1) http://www.youtube.com/watch?v=GcIhKTC9J5w
2) http://www.youtube.com/watch?v=2ms4py0Jcbs
.
Mitt Romney Questioned on FED, Goldman Sachs, Luke Rudkowski kicked out
http://www.youtube.com/watch?v=ulPMQ-0fFZE
Nieustraszony mlody dziennikarz Luke Rudkowski obnaza hipokryte Rombame na temat jego dwulicowego stanowiska wobec audycji FED… po czym bez wyjasnienia Luke zmuszony jest to dobrowolnego opuszczenia szkoly, w ktorej odbywala sie kampania Mitt’a… Luke obiecuje, ze nastepnym razem nie odejdzie…
Prawyborcza ciekawostka:
.
Organizacja Super PAC (http://www.winningourfuture.com/) połączona z globalistyczna marionetką Nowego Swiatowego Porządku jaka jest Newt Gingrich, otrzymała niedawno $5 milionów donacji od miliardera i nieustępliwego syjonisty Sheldona Adelsona (http://en.wikipedia.org/wiki/Sheldon_Adelson).
Ta ogromna darowizna pozwolila zwrocic wieksza uwagę na borykajaca sie z trudnościami kampanie Gingricha i stanowi kolejny dowód, że ostatnią rzeczą jaka potrzebuje Ameryka jest Newt Gingrich.
Zrodlo:
Adelson Gives $5 Million to Pro-Gingrich PAC, Person Says
http://www.bloomberg.com/news/print/2012-01-08/las-vegas-sands-adelson-said-to-donate-5-million-to-pro-gingrich-group.html
.
To o czym kontrolowane przez syjonistow amerkanskie media nie wspominaja to fakt, ze Adelson jest najpierw pro-izraelczykiem, silnie wspierajacym udzial Ameryki w otwartej wojnie przeciw Iranowi, bez wzgledu na konsekwencje.
Dodac tez nalezy, ze bliskim przyjacielem Adelsona jest sam Premier Izraela Benjamin Netanyahu, wlasciciel prawicowej partii Likud, ktora wspiera finansowo skrajnie prawicowa gazete izraelska “Israel HaYom” (http://en.wikipedia.org/wiki/Israel_HaYom), ktorej wlascicielem jest przypadkowo nie kto inny jak Adelson.
Dodalem wczoraj komentarz, ale “zakamuflowal sie” dziwnym trafem.
Wiec dodam jeszcze raz link o wydawaniu przez syjonistow kasy na wybory . Tym razem anty-reklama Ron Paul-a:
http://www.committeeforisrael.com/
Ron Paul silne drugie miejsce, gratulacje. Teraz jak sie rozpocznie mowienie prawdy o Romney- u to moze byc ciekawie w nastepnych stanach.
Tak, widzialam juz to “cudo”. Same klamstwa. Tyle, ze zawsze znajda sie glupole, ktore uwierza…
Ron Paula najlepiej poznac od niego samego, co robi, co mowi.
Takie reklamy, jak np byly o Gingrich czy Romney ze oni sami mowili, by byly ok—-a tu mowi jakis czlowiek stek oszczerstw - takie “przypomienie” dla niektorych zeby nie glosowali na niego.
Niemile, ale nie koniec swiata. Ci co glosuja na Ron Paul to zwykle ludzie “ktorzy sluchaja sie wlasnego rozumu” na kogo glosowac.
The Death of American Democracy
http://www.youtube.com/watch?v=iK7SRYp4sBc
.
“Zawalanie sie wiez WTC w dniu 9-11 byly najbardziej przerazajacymi zdjeciami jakie kiedykolwiek widzialem az do dnia 24 maja 2011 roku, kiedy Binyamin Netanyahu przemawial podczas wspolnej sesji Kongresu USA i otrzymal 29 stojacych owacji razem z wieloma innymi wybuchami psychopatycznej aprobaty.
To byl ostatni gwozdz do trumny, ktorej budowa rozpoczela sie dawno temu, a wszystkie pozostale resztki demokracji zostaly z radoscia zlozone w stan spoczynku - przez tych ktorzy przyrzekli jej chronic - gdyz stalo sie jasne, ze Stany Zjednoczone byly teraz kontrolowane przez Wroga Wewnatrz swoich Bram.” - Anthony Lawson
Newt Gingrich zaprzecza istnieniu Bohemianskiego Lasku: “Niektorzy ludzie zyja w swiecie fantazji”
http://www.youtube.com/watch?v=WpiLARg87FU
.
Luke Rudkowski (nieustraszony dziennikarz) - znowu w akcji; zaskakuje Gingricha pytaniem o jego czlonkostwo w Klubie Bohemianskiego Lasku, gdzie co roku potajemnie zbieraja sie poltycy, szefowie wielkich korporacji, mediow itp w celu spedzenia wspolnie czasu. Oprocz nieformalnych kontaktow ze soba, uczestnicy zjazdu oddaja tam hold Molochowi (posag sowy) podczas nocnej demonicznej ceremoni oraz biora udzial w rozrywkach homoseksualnych.
.
Luke do Gingricha: “Uwaza sie pan za katolika. Co sie stanie, kiedy czci pan Molocha w Bohemianskim Lasku?” (pokazany fragment filmu)
Gingrich: zaskoczony pytaniem milczy…
L: “New York Post mowi, ze meskie prostytutki sluza(?) w Bohemianskim Lasku… Czy moze pan powiedziec, co tam sie dzieje?” (pokazana strona NYP z artykulem na ten temat)
G: “Czy ty naprawde wierzysz w te smieci?”
L: “Bill Clinton powiedzial, ze republikanie ganiaja tam nago wokol sekwoi.”
(pokazany fragment spotkania z Clintonem komentujacym to zjawisko)
“...i pan nie chce wiedziec co Richard Nixon powiedzial o tym miejscu… (fragment archiwalnego nagrania Nixona mowiacego: “Bohemianski Lasek, do ktorego jezdze od czasu do czasu…jest najbardziej pedalska cholernie rzecza jaka moglbys sobie kiedykolwiek wyobrazic… ten tlum z San Francisco, ktory tam przyjezdza… jest okropny! Mam na mysli to, ze nie uscisne dloni z nikim z San Francisco.”)
“Po tym jak wyszlo na jaw, ze pan tam uczestniczyl i ze to jest tajne stowarzyszenie, czy moze nam pan powiedziec , kto tam pana zaprosil?”
G: “Wiesz, milo jest wiedziec, ze niektorzy ludzie zyja w swiecie fantazji… To nie ma nic… Milo, ze sie tutaj zatrzymales. Do widzenia.”
L: “Czy pan nie moze odpowiedziec na to pytanie?” (Luke odprowadzany jest przez ochroniarza…)
Gratulacje dla Rona Paula za zajecie 2-go miejsca i szczere wyrazy zadowolenia z powodu przegranej pozostalych zawodnikow. One more to go (the mitten znaczy sie) ![]()
http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/romney-przewodzi
.
Tlumaczenie przemowy Rona Paula po ogloszeniu wynikow na stronie:
http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/romney-wygral-prawybory-w-gop-w-new-hampshire
=========================
.
Dobra wiadomosc dla Rona Paula: Florida moze pozwolic na uzyskanie Delegatow Proporcjonalnych
http://www.infowars.com/good-news-for-ron-paul-florida-may-allow-proportional-delegates/print/
Pamietamy artykul o “konwencji brokerskiej”? Ale narazie nalezy sie cieszyc, ze Ron Paul skorzysta z tych zmian, bo pozwola one na zwiekszenie jego popularnosci wsrod Amerykanow. To czy uda mu sie otrzymac nominacje, to juz inna sprawa.
juz ten link wetknelam pod artukulem o Ron Paul.
Jest to wywiad z ekonomista Wall street J. o tym, ze zniesienie podatku od dochodow, jak proponuje Ron Paul, oznacza tez masowy naplyw miejsc pracy do usa
http://www.youtube.com/watch?v=BjCq6woC_hg
inna sprawa: jak tu przyjechalam i do starszego profesora mowilam na “ty” to mialam z tym problemy. Ale to mnie skutecznie odzwyczailo od “panowania i paniowania” i teraz z kolei zawsze zwracam sie do kogos na ty. Nie jest to jakis wyraz braku szacunku itp tylko tzw uproszczenie komunikacji miedzyludzkiej.
Malo tego, wszyscy poza wlascicielem bloga chowaja sie pod nickami i jako anonimowi uzytkownicy forum chca aby im “panowac”. Blog jest prywatna sprawa autora, wiec jesli wejdziesz miedzy wrony… ale na stronach glownych to wrecz niestosowne ![]()
Astra2012 - super wideo; nareszcie ktos renomowany (Stephen Moore) ze strefy finansowej popiera Rona Paula o slusznosci pomyslu zerowego podatku dochodowego.
.
Klipy z ostatniej debaty w Poludniowej Karolinie:
http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/romney-w-defensywie
.
a tutaj krotki wywiad z zona Rona Paula (Carol) po tej debacie:
http://www.youtube.com/watch?v=vBQQyAicXto
Bardzo sympatyczna “Pierwsza Dama” ![]()
Nie wyglada na naiwna ale napewna znajda sie ludzie, ktorzy beda chcieli od niej wyciagnac cos co by moglo go skompromitowac. Lepiej niech z nimi nie rozmawia.
czy media sa “nie w porzadku” jesli chodzi o Ron Paul?:
http://www.youtube.com/watch?v=XbfNSHtAW5A
Jaka cholera?
INteligentNY, ktos wykasowal nasze komentarze o “Santorum” tzn. moj link do definicji w google i Twoje usmiechy. Co to za polityka? Jesli w google pojawi sie popularny neologizm dla Nowego Dziennika czy Milo to informacje o tym tez bedziecie kasowac? Co to za dziecinada, Panie “prawdziwy mezczyzno” Milewski? Bruno sie znowu poskarzyl?
.
Here, “Santorum” w google
http://www.google.com/#sclient=psy-ab&hl=en&source=hp&q=Santorum&pbx=1&oq=Santorum&aq=f&aqi=g-z3g1&aql;=&gs_sm=e&gs_upl=96969l1707996l1l1709458l19l9l9l1l1l1l1221l6269l2-1.0.1.4.1.2l18l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=f3caa4653a74e80c&biw=1016&bih=592
.
i scena z Bruno
http://www.youtube.com/watch?v=aqs8x2fETFc