EMD LLC & LONG BRIDGE
EXPRESS PRZYJMIE OD
ZARAZ WŁAŚCICIELI
CIĘŻARÓWEK (owner
operators)
z przyczepami lub bez
(drive van i reefer
lodówki).
Praca w 48 stanach.
Pr. dzwonić,...
• Zatrudnię młoda
KOBIETĘ z
doświadczeniem do
SMAŻENIA I WYDAWANIA
OBIADÓW. Praca od
poniedziałku
do piątku w godz. 11
rano-4 ppoł. oraz w
niedziel
ę w godz. 8 rano-3...
Potrzebny SPAWACZ
(TIG, MIG). Wymagane
doświadczenie.
Oferujemy
świadczenia,
ubezpieczenie,
płatne święta i
wakacje, plan 401 (K).
Praca w Elizabeth,
New Jersey. Pr.
dzwonić od...
Mature, responsible,
caring Polish woman
with a lot of
experience is looking
for a job as
companion, caretaker,
cleaning. Please call
Anya:
(347) 633-0655
AMERYKA¡SKI ADWOKAT w
NJ
YEUGENIA K. SAMARDIN,
ESQ
Duże doświadczenie w
generalnej praktyce,
Sądzie Apelacyjnym i
dużych firmach
adwokackich w NY i NJ
(732) 858-1529
4400 Route...
FLORYDA
SYLWESTROWA
10 DNI
26 grudnia 2009-4
stycznia 2010
Kennedy Space Center,
Epcot, Universal
Studios, Miami
Beach,St. Augustine,
Sea
Word, Daytona Beach,
Key West
•
...
Od 24 marca w amerykańskich sklepach dostępna jest nowa płyta Basi Trzetrzelewskiej, "It's That Girl Again".
Po nagraniu studyjnej płyty "Sweetest Illussion" w 1994 roku (w 1995 ukazało się jeszcze nagranie z koncertu na Broadwayu), Basia zamilkła na dobre. Jak mówi, powodem było odejście na zawsze kilku bliskich jej osób, w tym Matki; także inne osobiste dramaty. To milczenie trwało aż 10 lat.
Basia przypomniała o sobie, wydając w 2004 płytę "Matt's Mood", nie solową wprawdzie, lecz jako członkini brytyjskiej grupy Matt Bianco (z którą rozpoczęła w 1984 roku światowa karierę). Po tym – dobrze przyjętym – kompakcie przyszły koncerty, m.in. w USA w 2005 roku.
I znowu milczenie.
Jestem więc ucieszony, gdy dostaję informację, że Basia nagrała nową – solową tym razem – płytę; ukaże się m.in. w Stanach, Europie i Japonii. Zostaję umówiony przez impresaria na wywiad telefoniczny z mieszkającą pod Londynem Basią Trzetrzelewską.
Choć to wielka gwiazda, nie czuję przed rozmową tremy. Miałem bowiem przyjemność poznać Basię podczas innych wywiadów oraz w czasie jej pobytów w Stanach. Ze wszystkich znanych artystów, z którymi miałem szansę rozmawiać, Basia jest najbardziej bezpośrednia,najskromniejsza i najsympatyczniejsza.
Taka też jest nasza długa, trwająca trzy kwadranse, rozmowa.
Basia jest znowu w dobrej formie psychicznej. Milczała przez tyle lat – mówi – bo w jej muzyce była zawsze radość, którą chciała się dzielić ze słuchaczami. Przeżywając osobiste tragedie, nie była w stanie tej radości z siebie wykrzesać.
Do ostatniej, wydanej właśnie płyty podchodziła jednak na luzie, w dobrym samopoczuciu; jest z niej zadowolona. Mówi, że tym razem mieli wręcz problem z uwzględnieniem wszystkich pomysłów, z wykorzystaniem wszystkich piosenek. – Może te zapasy przydadzą się – śmieje się – na potem.
Pomysły do tego krążka krystalizowały się przez kilka ostatnich lat. Najbliższym współpracownikiem Basi pozostawał nadal jej partner z grupy Matt Bianco, Danny White. – Jest to – mówi Basia – niesamowicie utalentowany, urodzony muzyk; jest zawsze dla mnie wielką inspiracją. Z Londynu przyjeżdża często do mojej podmiejskiej rezydencji (nie dzielę ścian z sąsiadami, można więc hałasować w czasie prób i nagrań). To ja piszę wszystkie teksty (White nie daje się namówić); muzyka jest zwykle rezultatem wysiłku nas dwojga. Czasem zachwycę się jakimś jednym motywem albo akordem Danny'ego i z tego potem powstaje cała piosenka.
Z powodu ogromnych kosztów wynajmu studia płyta realizowana była osobliwą metodą. Kolejne ścieżki instrumentalne nagrywane były w różnych miejscach, zwykle domach muzyków, potem zgrywane razem. Niemniej Basia zarzeka się, że nie ma na płycie manipulacji: instrumenty dęte czy gitara są np. akustyczne.
Jest to pierwsza płyta Basi dla dużej niezależnej firmy KOCH (przedtem nagrywała dla Epic/CBS/Sony). Sądząc po odzewie na internecie (zachęcamy do wejścia na stronę www.basiasongs.com, a także na myspace), zainteresowanie nową płytą jest duże.
Niemniej trudno na nowo sprzedać artystę, który zamilkł na tyle lat. No i obecny kryzys nie skłania menedżerów do podejmowania ryzyka. Niemniej mówi się o trasie koncertowej po Stanach w lecie tego roku. Będziemy trzymać rękę na pulsie.
Jaka jest płyta "It's That Girl Again"? Przynosi wszystko, co najlepsze w dorobku Basi, zarówno solo, jak i z grupą Matt Bianco. Muzyka jest bardzo zróżnicowana stylistycznie; jak zwykle u Basi, pojawiają się – czasem pastiszowe – nawiązania do różnych gatunków i muzyki innych regionów, np. bossa novy, salsy, tanga, R&B i soulu lat 80. Nawet w obrębie jednej piosenki pojawiają się zmiany nastrojów – czasem wręcz całych planów akustycznych – i jak to na płytach Basi, coraz słychać jakieś "smaczki": oryginalną solówkę, refren zagrany znowu trochę inaczej.
Bardziej niż na poprzednich płytach muzyka jest zespolona z tekstem. Ta wrażliwość jest bardzo potrzebna: teksty Basi są bowiem głównie o miłości, i choć kończą się zwykle optymistycznymi akcentami, zawierają też – jak to w miłości – ból, smutek i tęsknotę. Złość też. Muzyka doskonale ilustruje te zmiany nastrojów (piosenka "I Must" to jedno gniewne, miłosne tango!). Czasem ma się wręcz wrażenie operowej emfazy, dramatyzmu muzyki nie w pełni zrozumiałego bez wsłuchania się w tekst.
– Może ta muzyka jest za skomplikowana, za bogata? – zastanawia się Basia. – Może utrudnia to odbiór u osób, które przyzwyczajone są do jednostajnego brzmienia typowych utworów pop utrzymanych w konwencji: zwrotka-refren?
Basię martwi też, że większość odbiorców muzyki popularnej nie wsłuchuje się w teksty. Z jednej strony to dobrze, bo musi się wybronić sama muzyka, z drugiej – to smutne, że wielu osobom umknie to opisywanie przez muzykę nastrojów emanujących z tekstu.
Osobliwością płyty jest piosenka "Amelki śmiech", wykonana po polsku przez Basię oraz chórek krewnych i przyjaciół (trochę trzeba było ich cyfrowo "podstroić", przyznaje Basia). Nagrania dokonano w domu w Polsce, podczas jednej z wizyt artystki w kraju. – W Anglii nie ma zwyczaju spotykania się, biesiadowania, wspólnego śpiewu. Brakuje mi tego, dlatego do Polski latam teraz co miesiąc.
Czas pokaże, czy płyta "It's That Girl Again" zyska tak ogromną popularność, jak albumy "Time and Tide", "Warsaw London New York" czy "The Sweetest Illusion". Może nie – światowy rynek płytowy szybko się kurczy. Mniejsza sprzedaż nie będzie jednakże winą muzyków. Jest to bowiem płyta nie gorsza niż jakakolwiek inna w dorobku Basi – i równie – jak tamte – ciepła i optymistyczna. Basia, "It's That Girl Again", KOCH Records, 2009
Zdjęcie: materiały promocyjne
Płyty Basi:
Solowe:
"Time And Tide", 1987, Epic
"London Warsaw New York", 1990, Epic
"The Sweetest Illusion", 1994, Sony
"Basia on Broadway", 1995, Sony
"Clear Horizon", 1997, Sony (składanka przebojów i cztery nowe piosenki)
"It's That Girl Again", 2009, KOCH Z zespołem Matt Bianco:
"Whose Side Are You On", 1984, WEA
"Matt"s Mood", 2004, Universal
Komentarze:
Name:bio
Date: 2009-04-12 12:30:29
Basia z Jaworzna najlepsza,jest
Name:Wojtek
Date: 2009-04-28 18:26:03
Najwspanialszy kobiecy glos jak znam....Piekno....pokarm dla ucha i ducha