.jpg)
Niezależnie od ich urody, ileż razy można zwiedzać pobliskie Palisady, jeździć w okolice Góry Niedźwiedziej czy też do Hunter i Catskill, skoro niekończąca się dolina posiada dziesiątki mniejszych parków i rezerwatów, które są równie godne obejrzenia.
Warto wiedzieć, iż wiele dobrze zachowanych ścieżek i traktów stanowi tutaj spuściznę po Indianach i pierwszych kolonistach.
Na jednodniowe wypady wybraliśmy dziewięć miejsc położonych w pobliżu Nowego Jorku.
NIEDUŻE PARKI
Idea, iż przyroda stanowi bogactwo narodowe, które należy obronić przed postępującą industrializacją, narodziła się w głowie 26. prezydenta. Theodore Roosevelt był niezwykle wątłym dzieckiem, cierpiącym na liczne dolegliwości. Dzięki intensywnej gimnastyce, a także sportom na świeżym powietrzu nabrał tężyzny fizycznej. Już jako wyrostek Teddy polował wraz z ojcem na Dzikim Zachodzie, podziwiając naturalne piękno tego terytorium.
Z jego inicjatywy narodził się Yellowstone, pierwszy park narodowy nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na świecie. Dodajmy w tym miejscu, iż wielki miłośnik natury przyszedł na świat w Nowym Jorku, znając dobrze dzieła artystów z Hudson River Painting School, która była szkołą romantycznego krajobrazu.
W jego ślady podążyli inni. Obserwując niszczenie wspaniałego łańcucha kominów przez liczne kamieniołomy, zatroskani nowojorczycy, wśród których znaleźli się tacy milionerzy, jak John Pierpont Morgan czy Edward H. Harriman, doprowadzili do utworzenia Palisades State Park. Równie wielkie zasługi w tym dziele położyła federacja zrzeszająca kluby kobiece. Palisady torowały następnie drogę innym parkom i rezerwatom.
Blauvelt State Park. Niezależnie od dumnej nazwy, która oznacza "błękitne pole" po flamandzku, położony na wyżynie park liczy zaledwie 600 akrów. Po przyłączeniu się Stanów Zjednoczonych do pierwszej wojny światowej poddawano tutaj intensywnemu szkoleniu żołnierzy udających się na front. Ci, którzy szczęśliwie wrócili z pól bitewnych, wspominali z wielkim sentymentem to miejsce, zakładając z czasem klub weteranów. Członkowie Comeback Association organizowali tutaj marsze, parady, gale i inne uroczystości. Naturalną koleją rzeczy obóz wojskowy wznowił swoją działalność po wybuchu drugiej wojny światowej.
Opuszczony po zwycięstwie teren powoli zarastał roślinnością, zaś baraki, tunele, okopy i strzelnice stopniowo popadały w ruinę. Nie wiedząc, co zrobić z tym fantem, władze federalne przekazały Blauvelt miejscowości Piermont. Malowniczy teren wyznaczają od południa i północy dwie ulice, a więc Clausland Mtn. Road i Tweed Blvd. Wschodnią granicę tworzy Bradley Hill, zaś zachodnią stanowi Greenbush Street. Chodzimy tylko i wyłącznie po wydeptanych ścieżkach, aby uniknąć wypadku.
Dojeżdżamy autobusem do Piermont z dworca przy moście Waszyngtona. Idziemy w górę Long Path, ze szmaragdowymi znakami. Po przejściu niecałej mili zobaczymy wejście do parku Blauvelt. Wracamy z Nyack linią Red & Tan.
Blue Mountains. Na obszarze zajmującym przeszło 1500 akrów przeplatają się łańcuchy lesistych pagórów i zaciszne dolinki. Leżą one na północno-zachodnim krańcu Westchester County, a na południe od Peekskill. Z najwyższych wierzchołków, a więc ze Spitzenberg i Blue Mtn. (655 stóp), widać zatokę Tappan Zee, wraz z mostem i Mt. Hood, który góruje nad Nyack. W dali wyłaniają się szczyty Harriman State Park. Równie ładna jest panorama od północy. Działa tu nadal Blue Mountain Trail Lodge, która w gruncie rzeczy jest schroniskiem. Może pomieścić trzydzieści osób, posiadając zarówno kuchnię, jak i jadalnię. Rezerwacje przyjmuje nr tel. (914) 593-2634.
Większość szlaków biegnie na przełaj, kończąc się w Saxon Woods, Teatown Lake, Tibbetts Brook Preserve czy też Ward Pound Ridge Reservation. Do najciekawszych z nich należy należy Cranberry Lake History Trail i Briarcliff-Peekskill Trailway, która posiada zielone znaki. Na 13-milową trasę składają się urozmaicone odcinki. Przy okazji obejrzymy zabytkową tamę Croton.
Odpowiednie mapki można uzyskać w Westchester County Visitors Bureau; tel. (800) 833-9282. Internetowi bywalcy otwierają stronę www.westchesterny.com. Z szosy nr 9 w Peekskill kierujemy się na Welcher Avenue. Wjazd do parku znajduje się w odległości pół mili na wschód.
![]() |
|
Canopus Lake
Fot. wikimedia.org
|
Fahnestock Park. Nazwa upamiętnia majora Clarence'a Fahnestocka, który zaczął skupować opuszczone farmy w 1900 r. Zamierzał gospodarować na swojej ziemi po przejściu na emeryturę. W 1915 r. nabył on dodatkowo opuszczone kopalnie odkrywkowe od Pennsylvania Coal and Iron Company. Zginął na zachodnim froncie pod koniec pierwszej wojny. Po kilkunastu latach jego młodszy i równie zamożny brat, Ernest, podarował społeczeństwu posiadłość liczącą 2400 akrów. W połowie lat 90. Open Space Institute powiększył obszar do 6730 akrów. W konsekwencji trudno go zaliczyć do niedużych parków. Za to spełnia inne kryterium, gdyż jest zapoznany przez nowojorskich turystów z niewiadomych powodów.
Mocno pofałdowany teren urozmaicają strumyki i sadzawki, jak Penton i Stillwater Pond. Do największych jezior należy Canopus. Nie brakuje tu starych świerków i sosen. Biegnie tędy liczący 10,4 mili odcinek Appalachian Trail, najbardziej uczęszczany z tutejszych szlaków. Park przecina ze wschodu na zachód siedmiomilowa Fahnestock Trail (znaki niebieskie), która ukazuje poszczególne nisze ekologiczne, a w tym piaski i mokradła. Pozostałe szlaki, w liczbie jedenastu, są nie mniej interesujące. Wyróżnia się wśród nich Three Lakes i Catfish Loop. Ta ostatnia tworzy prawie czteromilową pętlę, przeplatając się z Appalachian.
Fahnestock leży w Putnam County pomiędzy Taconics Parkway i szosą nr 9, dojazd na miejsce lokalną drogą 301. Komplet map turystycznych zakupimy w sklepie East Mountains Sports (EMS), usytuowanym na Broadwayu, na południe od Houston Street.
.jpg)
Rockefeller State Park. Jak na to wskazuje sama nazwa, stanowił on niegdyś posiadłość Rockefellerów. W latach 80. XIX wieku twórca Standard Oil i zarazem protoplasta rodu John D. nabył duży szmat ziemi w Westchester County, budując tu letnią rezydencję Kykuit. Jego wnuk Nelson, który sprawował funkcję gubernatora stanu, podarował cały majątek ziemski publiczności. Na mocy specjalnej umowy potomkowie rodziny użytkują pałac i ogrody przez kilka miesięcy w roku, ponosząc w zamian wszystkie koszty.
O ile Kykuit leży nad samą rzeką, o tyle park jest od niej oddalony o przeszło dwie mile, zajmując powierzchnię 850 akrów. Poza zadbanymi dróżkami nie widać tu ręki człowieka. Na krajobrazową rozmaitość składają się polanki, łagodne wzgórza, stare drzewa, łąki i zarośnięte trzcinami mokradełka. Dużą atrakcją jest urocze Swan Lake i ocieniające je urwisko, na które wchodzi się zakolami. Panoramiczne widoki z góry są godne niezbyt dużego wysiłku. Sieć nieoznakowanych ścieżek osiąga łącznie 14 mil. Łatwo tu dojechać samochodem z Tarrytown.
REZERWATY PRZYRODNICZE
Nature Conservancy, Open Space Program, Green Acres, Land Trusts itp., we współpracy z lokalnymi władzami, przyczyniły się rozwoju rezerwatów, które miały ochronić ginące gatunki. Zaliczała się do nich nie tylko o roślinność, ale także płazy, ptaki, ssaki i inni rodzaje fauny. Wielkie zasługi w tej dziedzinie położył urbanista metropolii Robert Moses. Wziął on pod opiekę barierową Fire Island. Utworzył także system tzw. Getaways, do których należy m.in. Jamaica Bay Preserve i mierzeja Sandy Hook. Pozwalając turystom na odpoczynek w pięknym otoczeniu, pełnią one do tej pory podwójną rolę.

Constitution Marsh. Niezwykłe mokradła ciągną się wzdłuż nadbrzeża, na długości kilku mil, o rzut kamieniem od zameczku Boscobel. Żyzne muły sprzyjają bujnej florze i faunie. Gnieździ się tu ponad sto gatunków, a w tym rzadko spotykane okazy. Bujne życie wre w okolicznych akwenach, które roją się od ryb i innych wodnych stworów. Pobieżne oględziny nie wystarczą, pozwalając jedynie na zapoznanie się z jedynym krajobrazem w swoim rodzaju. Ukryte przed okiem laika skarby przyrodnicze pokazują programy oświatowe, organizowane na miejscu przez niewielkie muzeum.
Nie zawadzi rekonesans po okolicznych szlakach. Najkrótszy z nich honoruje Jima Roda, długoletniego opiekuna rezerwatu. Idziemy w głąb mokradeł wąskim drewnianym pomostem, otoczonym barierą, wracając tą samą drogą. O, jakże tu pięknie! – chciałoby się zakrzyknąć, maszerując nietypowym chodnikiem, który dochodzi do 400 m długości. Najdłuższa ze ścieżek prowadzi do malowniczych wodospadów. Z kolei niebieskie znaki wiodą na stromy pagór, z rozległym widokiem na rzekę i dolinę.
Dojazd szosą 9D, gdzie wypatrujemy Indian Brook. Zostawiamy auto w połowie polnej drogi, zanim zaczną się wyboje. Osoby nieposiadające samochodu dojeżdżają koleją do Cold Spring i turystycznym autobusem do Boscobel. Idziemy krótko szosą na południe, skręcając w Indian Brook.
Lost Brook Preserve. Trudno sobie wyobrazić bardziej romantyczny zakątek, z górskim strumykiem, który wpada do leśnego jeziorka. Z mostu Waszyngtona wybieramy szosę nr 4, w stronę Teaneck, a następnie zjazd na Jones Rd. Udajemy się nią na północ, zostawiając auto na poboczu drogi, przed wejściem do rezerwatu. Idziemy wzdłuż Lost Brook białym szlakiem, mijając po drodze ładny wodospad. Po obejrzeniu jeziorka myszkujemy po ścieżkach. Rezerwat upodobały sobie rodziny z dziećmi i zakochani.
.jpg)
Mianus River Gorge. Przełom bystrego strumienia, z licznymi kaskadami, należy do najstarszych rezerwatów przyrodniczych w stanie Nowy Jork. Mamy tu do wyboru kilka ścieżek. Najdłuższa z nich nie przekracza 2,5 mili, biegnąc wzdłuż rzeki. Z urwiska, które wygląda jak litera "V", potoki wody spadają w dół do niecki, położonej poniżej dwustu stóp. Widok jest spektakularny. Do kolejnej atrakcji na tej trasie zalicza się Hemlock Spruce Cathedral. Ogromna kępa majestatycznych kanadyjskich świerków nie ma sobie równych w okolicy.
Zjazd 34 z Merrit Parkway prowadzi na Long Ridge Road, którą kierujemy się na północ. Z Millers Mill Rd. skręcamy w lewo do Mianus. Informacji udziela tel. (914) 234-3455.
![]() |
|
Wodospad w Pawling Nature Reserve
Fot. www.nature.org
|
Pawling Nature Reserve. Liczącym przeszło tysiąc akrów rezerwatem opiekują się głównie wolontariusze. Posiada on wiele rzadkich roślin i, niestety, zbyt dużą populację saren. Przyciągają one rysie i kojoty, które unikają ludzi. W sezonie łowieckim polują na nie myśliwi, a mowa tu o roślinożercach, a nie pożytecznych drapieżnikach. Po falistych pagórach, przekraczających tysiąc stóp, biegnie Appalachian Trail, najdłuższy szlak w Ameryce. Niewielki odcinek ma 2,7 mili. Wzbogaca go pięć krótkich ścieżek, oznakowanych różnymi kolorami.
Odpowiednią mapę zamawiamy w Lower Hudson Chapter of the Nature Conservancy; tel. (914) 244-3271.
Ward Pound Ridge Reservation. Zadrzewiony park leży w Westchester County. Posiada on oznakowane trasy o różnym stopniu trudności, zaś gęsta sieć szlaków liczy ponad 35 mil. Do najciekawszych należy czerwony szlak, z jaskinią po drodze. Mapę otrzymamy w Visitor Center. Malowniczy teren, zajmujący 4700 akrów został wykupiony z rąk prywatnych w 1924 r. Rezerwat jest otwarty przez okrągły rok, przyciągając turystów pieszych, narciarzy i miłośników jazdy konnej. Liczne miejsca piknikowe zostały wyposażone w grille.
Dużą atrakcją jest także Luquer-Marble Memorial Wildfower Garden, w którym rośnie ponad sto gatunków, występujących w dolinie Hudsonu. Stanowi on także wyjątek pod innym względem, gdyż można tutaj rozbić namiot, po dokonaniu rezerwacji z dużym wyprzedzeniem. Przyjmuje je tel. (914) 864-7317.
Z Saw Mill Parkway skręcamy w prawo na szosę 35 i ponownie w prawo na drogę 121. Wjazd do rezerwatu znajduje się nieopodal. Za parking płacimy 8 dol.
