Bookmark and Share

Premier, któremu włos z głowy nie spadł

Autor: KAZIMIERZ WIERZBICKI
2009-10-16
Fot. East News/Lucjan Fogiel
Józef Cyrankiewicz

W okresie 20-lecia międzywojennego Polska miała dwudziestu premierów rządu. W ciągu 45 lat epoki PRL-u (1944-1989) premierów było tylko dziesięciu.

Głównym tego powodem był fakt, że jeden z nich pełnił tę funkcję - z przerwą - przez 21 lat. Józef Cyrankiewicz sprawował stanowisko szefa rządu najdłużej w historii Polski i był na pewno jednym z najdłużej urzędujących premierów w historii nowożytnej Europy. Przeżył niejedno zawirowanie polityczne i niezależnie od szerokich zmian na szczycie władz państwowych pozostawał premierem przez wiele lat. W bloku sowieckim określano takiego polityka mianem "wańki-wstańki". Dygnitarzem tego typu był sowiecki premier i minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow, który trwał na szczytach władzy przez ponad dwie dekady.

Nie ulega wątpliwości, że Cyrankiewicz musiał posiadać odpowiednie walory charakteru i intelektu, aby przetrwać u steru rządów tak długo, niezależnie od zmieniających się układów, sytuacji politycznej czy stylu rządzenia. Był również jedynym szefem rządu w PRL, który miał doskonałą dykcję i posługiwał się literacką polszczyzną.

URODZIŁ SIĘ W TARNOWIE W ROKU 1911 w rodzinie inteligenckiej o tradycjach patriotycznych (jego ojciec był działaczem Narodowej Demokracji w Galicji). Studiował prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim - studiów jednak nie ukończył. W Krakowie związał się z ruchem socjalistycznym i w roku 1935 został sekretarzem Okręgowego Komitetu Robotniczego Polskiej Partii Socjalistycznej. Raczej nie należał do grona bardziej znanych działaczy. Stefan Kisielewski w Abecadle Kisiela przedstawia następującą opinię: "... ja nigdy o nim przed wojną nie słyszałem. Mój ojciec był przecież starym pepeesowcem, znałem różnych pepeesowców, a o żadnym Cyrankiewiczu jako żywo nigdy pojęcia nie miałem"1).

Jesienią 1939 r. przyszły premier PRL znalazł się w kierownictwie krakowskiego PPS-Wolność, Równość, Niepodległość. Była to krajowa reprezentacja polskich socjalistów, która uznawała rząd londyński i nie zgadzała się na współpracę z komunistami. PPS-WRN miała jednostki bojowe, które podporządkowały się Związkowi Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej. Cyrankiewicz miał być zaangażowany w akcję odbicia z rąk gestapo Jana Karskiego, słynnego kuriera rządu londyńskiego. W kwietniu 1941 r. został przypadkowo aresztowany, kiedy wpadł w zasadzkę (tzw. kocioł) w jednym z krakowskich mieszkań. Od roku 1942 przebywał w obozach koncentracyjnych, najpierw w Auschwitz, a później w Mauthausen. W Oświęcimiu współorganizował ruch oporu, między innymi z rotmistrzem Witoldem Pileckim. Jednak w roku 1948, kiedy Pilecki został skazany na karę śmierci, zignorował prośbę o pomoc w ułaskawieniu rotmistrza, którą przekazała jego żona Maria. Po wojnie pojawiło się sporo pogłosek, iż w obozie oświęcimskim Cyrankiewicz nawiązał współpracę z gestapo. Nikt jednak nie przedstawił żadnych wiarygodnych dowodów na ten temat.

PO ZAKOŃCZENIU WOJNY wrócił do pracy w PPS i wkrótce został sekretarzem generalnym Centralnego Komitetu Wykonawczego. Stał się zwolennikiem ścisłej współpracy z komunistycznym PPR. Prawdopodobnie na taką postawę miały wpływ jego przeżycia wojenne. W lutym 1947 r., po sfałszowanych przez komunistów wyborach do Sejmu Ustawodawczego, objął funkcję premiera. Od tego momentu prowadził politykę podporządkowania się Związkowi Sowieckiemu, sprzeciwiając się m.in. przyjęciu przez Polskę planu Marshalla. W czasie spotkania Cyrankiewicza ze Stalinem w roku 1947 miała mieć miejsce następująca rozmowa. Stalin zaznaczył, że rozumie, iż PPS jest partią narodową o wielkich tradycjach i dlatego chce zachować odrębność. Polski premier odpowiedział wówczas: "Tak, towarzyszu Stalin, my jesteśmy partią narodową, (...) my byśmy chcieli iść osobno, ale zrobimy tak, jak wy będziecie sobie życzyć. A wiecie dlaczego? Bo wy dla nas jesteście jedynym słońcem światowego socjalizmu"2). Nie ulega wątpliwości, że Stalin był niezwykle zadowolony z takiej odpowiedzi.

Cyrankiewicz odegrał decydującą rolę w tzw. zjednoczeniu polskiego ruchu robotniczego, które praktycznie oznaczało wchłonięcie PPS przez komunistyczną PPR. W wyniku czystki w szeregach partii wielu zasłużonych socjalistów - zwolenników niezależności PPS - zostało z niej usuniętych. W grudniu 1948 r. miał miejsce zjazd zjednoczeniowy obu partii, na którym powstała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR). Zjazd był również areną rozprawy z tzw. odchyleniem prawicowo-nacjonalistycznym. Władysław Gomułka i kilku innych znanych działaczy PPR oskarżono o zdradę idei marksizmu-leninizmu i wydalono z kierownictwa. Cyrankiewicz włączył się w nagonkę na Gomułkę i jego grupę.

NASTAJĄ CZASY STALINIZMU. Józef Cyrankiewicz uczestniczy w procesie "przykręcania śruby" i pozbawiania społeczeństwa resztek swobody. We wrześniu 1953 r. jest osobiście odpowiedzialny za aresztowanie i internowanie prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego. W roku 1952, po uchwaleniu Konstytucji PRL, musi ustąpić stanowisko premiera Bolesławowi Bierutowi. Obejmuje funkcję wicepremiera (nowa konstytucja likwidowała urząd prezydenta Rzeczypospolitej, który piastował do tej pory Bierut). Jednak po śmierci Stalina Cyrankiewicz, w wyniku przetasowań na szczycie władzy, wraca w marcu 1954 r. na stanowisko prezesa Rady Ministrów.

Nadchodzi gorący rok 1956. Pod koniec czerwca robotnicy Poznania przystępują do strajku pod hasłem "Chleba i wolności!". Dochodzi do walk ulicznych, w wyniku których ginie kilkadziesiąt osób. W pamięci Polaków pozostało niesławne przemówienie Cyrankiewicza do mieszkańców Poznania, które wygłosił przez radio. Premier PRL wyraźnie podkreślił, że rząd nie zawaha się użyć broni w celu utrzymania porządku: "Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej...". Kilka lat później, podczas wizyty w Zakładach Cegielskiego w Poznaniu, miał się tłumaczyć w taki sposób: "Ja tu na pewno zostawiłem złe wspomnienie, powiedziałem o tym obcinaniu ręki. No, ale wiecie przecież, jakie to były czasy, wiecie gdzie żyjemy".

W DNIACH PRZEWROTU PAŹDZIERNIKOWEGO 1956 r. Cyrankiewicz przefarbowuje się na liberała, udzielając poparcia Gomułce i jego ekipie. Zachowuje dzięki temu stanowisko premiera, które pełnić będzie przez następne 14 lat. Jego zręczność oraz instynkt samozachowawczy pozwalają mu bez problemów przetrwać dramatyczne wydarzenia 1968 roku i związaną z nimi czystkę w aparacie partyjnym i rządowym. Towarzysz premier popisuje się ponownie demagogicznym wystąpieniem, udzielając w Sejmie odpowiedzi na interpelację Koła Poselskiego "Znak" w sprawie brutalnych metod tłumienia demonstracji studenckich. Wyraził wtedy "najwyższe uznanie za bojową postawę klasie robotniczej i szerokim rzeszom ludzi pracy". Posłom "Znaku" zarzucał, że "wyżej stawiają swoje małe politykierskie ambicje, niż interesy literatury i sztuki, niż rzeczywiste interesy kraju".

Ostatecznie Józef Cyrankiewicz nie przetrwał zmian na szczytach władzy, które nastąpiły po wydarzeniach grudniowych roku 1970. Skompromitował się swą zgodą na strzelanie do protestujących robotników Wybrzeża i nie pasował już do nowej ekipy Edwarda Gierka. Został przesunięty na mało znaczące stanowisko przewodniczącego Rady Państwa, które pełnił przez kilkanaście miesięcy. W roku 1972 ustąpił ze wszystkich ważniejszych stanowisk politycznych.

NA TLE SIERMIĘŻNEJ GROMADY PRZYWÓDCÓW partyjno-rządowych epoki PRL-u Cyrankiewicz był jednak postacią barwną. Odznaczał się inteligencją, dobrą prezencją, był niezłym mówcą. Cytowany wcześniej Stefan Kisielewski pisał o nim: "Ta postać ma swoje podłoże cyniczne, bo polityk tego rodzaju musi być cynikiem. Ale starał się jakoś wypłynąć tak, żeby go Polacy lubili, nie powiem - kochali, ale żeby go nie powiesili jak dojdzie co do czego"3).

Premier znany był również z zainteresowań życiem kulturalnym i artystycznym. Wiadomo było, że odwiedzał czasami warszawski kabaret Pod Egidą. Przez wiele lat krążyły o nim różne opowieści, anegdoty lub dowcipy. "Cyrano", jak go niektórzy nazywali, przychodził często do kawiarni Hotelu Europejskiego. Pewnego dnia trafił tam na grupę bywalców studenckiego klubu "Stodoła", którzy akurat leczyli kaca po całonocnej imprezie. Jeden z nich zwrócił się do prezesa Rady Ministrów ze słowami: "Puści jesteśmy, panie premierze, kopsnąłby pan brudasa". Premier bez słowa wyjął banknot pięćsetzłotowy, po czym oddalił się, aby wypić swą codzienną kawę4).

W życiu prywatnym Cyrankiewicz był trzykrotnie żonaty. Jego drugą małżonką była aktorka teatralna Nina Andrycz. Wbrew powszechnie panującej opinii długoletni premier PRL nie cierpiał na naturalne łysienie. Od czasu pobytu w Oświęcimiu systematycznie golił głowę. Jak wiadomo, Niemcy wymagali, aby więźniowie obozów koncentracyjnych byli w ten sposób ostrzyżeni.

Los był łaskawy dla Józefa Cyrankiewicza do końca życia. Zmarł 20 stycznia 1989 roku, na kilka tygodni przed rozpoczęciem obrad okrągłego stołu. Nie doczekał upadku systemu, któremu służył przez ponad 40 lat.

Przypisy

1) Stefan Kisielewski, Abecadło Kisiela, Oficyna Wydawnicza INTERIM, Warszawa 1990, str. 16.
2) j.w., str. 17
3) tj.w., str. 18.
4) Eugeniusz Halski, Gienka Frajera życie jak rock and roll, Rytm, Warszawa 2006, str. 100.

 



Komentarze:

Name: hn

Date: 2009-10-20 05:08:41

takie byly czas wiedzial co robi takich ludzi powinno byc wiecej czesc jego pamieci

Name: Arkowiec

Date: 2009-10-20 19:13:35

Czy Cyrankiewicz bylo jego prawdziwym nazwiskiem czy pseudonimem "artystycznym"?

Name: Kryman

Date: 2009-10-23 01:35:28

Pewnie pali sie w piekle za to co zrobil, ze odczas protestów robotniczych Grudnia 1970 zaakceptował decyzję Gomułki o strzelaniu do robotników.

Name: jd

Date: 2009-10-24 13:18:39

Autor artykułu ściągnął wszystko z Wikipedii, przepisując stamtąd dosłownie całe zdania i akapity. Wstyd!

Name: autor

Date: 2009-11-14 16:23:16

Owszem, korzystalem m. in. z Wikipedii (nie jest to chyba przestepstwem). Prosze mi pokazac ktore zdania i akapity przepisalem w calosci (?!). Przytoczenie krotkiego fragmentu przemowienia z czerwca 1956 nie jest napewno plagiatem bo jest ono zamieszczone w wielu publikacjach i materialach zrodlowych.

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc