
Polsko-amerykańska umowa o zabezpieczeniu społecznym zezwala na łączenie okresów pracy w obu krajach. Na przykład osobom, które występują o amerykańskie świadczenia emerytalne, przebywając w USA.
Pan Andrzej ma 68 lat, więcej niż pół życia przepracował w Polsce jako stolarz. W 2007 roku, kiedy przeszedł na emeryturę, do Ameryki sprowadził go syn, który wygrał loterię wizową i jest już amerykańskim obywatelem. Pan Andrzej szybko otrzymał zieloną kartę, równo dwanaście miesięcy temu podjął pracę w swoim zawodzie. Nie miałby nic przeciwko temu, żeby oprócz polskich, otrzymywać amerykańskie świadczenia emerytalne. Czy mu się należą?
Nie należą. A raczej – jeszcze nie należą. Zgodnie z umową o zabezpieczeniu społecznym o świadczenia emerytalne na podstawie amerykańskich przepisów – po zsumowaniu okresów pracy w Polsce i w USA – mogą się starać osoby, które w Ameryce przepracowały legalnie przynajmniej 6 kwartałów. Do spełnienia tych – minimalnych warunków – panu Andrzejowi brakuje dwóch kwartałów. Po ich przepracowaniu może liczyć na ok. 15 procent świadczeń, które administracja Social Security wypłaciłaby osobie, która przepracowałaby w USA pełne 40 kwartałów i osiągała taką samą średnią zarobków co pan Andrzej w ciągu 6. Gdyby po przepracowaniu 40 kwartałów kwalifikowała się do otrzymania miesięcznie 800 dolarów – to wypłacane mu świadczenia za rzeczywiście przepracowane 6 kwartałów wyniosą ok. 120 dolarów.
Pan Andrzej powinien wziąć także pod uwagę to, że kiedy wypłacający mu emerytalne świadczenia Zakład Ubezpieczeń Społecznych dowie się o jego staraniach – może zażądać zwrotu pieniędzy. Bo w myśl polskich przepisów pełne świadczenia emerytalne otrzymują te osoby, które zrezygnowały z pracy zawodowej. A pan Andrzej przecież pracuje i powiadomi o tym polskie władze, występując o łączoną emeryturę.
Pan Marek ma 67 lat. Mieszka w USA, gdzie przepracował bardzo wiele kwartałów – uczciwie – lecz na czarno. Cztery lata temu udało mu się zalegalizować pobyt w Ameryce, ma w pełni legalny staż pracy wynoszący już 16 kwartałów. A przed przyjazdem do USA przepracował 14 lat w Polsce. Czy po wejściu w życie polsko-amerykańskiej umowy o zabezpieczeniu społecznym kwalifikuje się do otrzymania świadczeń emerytalnych na podstawie łączonej emerytury?
Tak. Po zsumowaniu przepracowanych lat w USA i w Polsce pan Marek kwalifikuje się do otrzymania łączonej emerytury na podstawie amerykańskich przepisów. W obu krajach przepracował więcej niż 40 kwartałów. Przy czym Social Security będzie mu płacić świadczenia za rzeczywiście przepracowane w USA 16 kwartałów, zaś za pozostałe 24 kwartały – świadczenia będzie płacił PZU na podstawie polskich przepisów i według polskich stawek.
Okresy legalnej pracy w obu krajach uprawniają pana Marka również do wystąpienia o emerytalne świadczenia na podstawie polskich przepisów. Dzięki ich zsumowaniu przekroczył bowiem uprawniający do starania się o nie minimalny staż pracy wynoszący – według polskich przepisów dla osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 roku – 15 lat.
Reasumując: przed wejściem w życie polsko-amerykańskiej umowy o zabezpieczeniu społecznym pan Marek był w bardzo niekorzystnej sytuacji, bo zarówno w USA, jak i w Polsce nie miał minimalnego stażu pracy uprawniającego do nabycia uprawnień emerytalnych. Natomiast po 1 marca, czyli po wejściu umowy w życie, dzięki zsumowaniu okresów legalnej pracy w obu krajach okazało się, że staż pracy uprawnia go zarówno do wystąpienia o świadczenia łączonej emerytury na podstawie amerykańskich przepisów, jak i świadczenia łączonej emerytury na podstawie przepisów polskich.
Uwaga! Polska przeprowadza reformę systemu emerytalnego. Naliczanie wysokości świadczeń emerytalnych jest przeprowadzane zupełnie inaczej dla osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 roku i dla osób urodzonych po tej dacie. Ma to, oczywiście, wpływ również na ustalanie wysokości świadczeń łączonych emerytur wypłacanych przez ZUS. Temat ten zostanie szerzej omówiony w kolejnych częściach cyklu, poświęconych występowaniu o polskie świadczenia emerytalne na podstawie łączonej emerytury.
Pan Stefan również ma 67 lat. W Polsce przepracował legalnie jedynie pięć lat. Szybko wyjechał do USA, praca na czarno mu się spodobała, miał pieniądze, jakoś nie chciało mu się najmować drogiego adwokata, legalizować pobytu. Ale wziął się wreszcie za siebie, zdobył w końcu zieloną kartę, legalnie pracuje już tutaj 36 kwartałów. Do pełni szczęścia, czyli do wymaganych przez Social Security 40 kwartałów emerytalnego stażu pracy – brakuje mu jedynie czterech. Zastanawia się, co powinien zrobić: występować o emeryturę łączoną, czy też popracować jeszcze trochę, by uzyskać pełne świadczenia emerytalne Social Security?
Jeśli pan Stefan uzna, że wystarczająco się już w życiu napracował, to świadczenia łączonej emerytury jak najbardziej mu się należą. Ale tylko te na podstawie amerykańskich przepisów, bo po zsumowaniu stażu pracy w Polsce i w USA ma więcej niż 40 kwartałów. Natomiast do otrzymania świadczeń łączonej emerytury na podstawie polskich przepisów nie kwalifikuje się – bo nawet po zsumowaniu okresów pracy w obu krajach wciąż brakuje mu roku do wymaganego przez polskie przepisy minimum 15 lat stażu pracy uprawniającego o starania się o emeryturę.
Zupełnie inną sprawą jest, czy będzie z uprawnień, które daje mu łączona emerytura, zadowolony. I nie chodzi tu nawet o wysokość świadczeń: administracja Social Security zapłaci mu za 36 przepracowanych kwartałów, a ZUS tylko za 4, nie poniesie więc dużych strat w stosunku do świadczeń, które mógłby otrzymać, gdyby pełne 40 kwartałów przepracował w USA.
Im więcej przepracowanych w USA kwartałów – tym wyższa wartość miesięcznych świadczeń łączonej emerytury. Choć mogą, oczywiście, występować odstępstwa od tej reguły.
Jednak nawet po uzyskaniu uprawnień do łączonej emerytury na podstawie amerykańskich przepisów – pan Marek nie będzie się kwalifikował do otrzymania ubezpieczenia medycznego Medicare dla osób starszych. Administracja Social Security wyraźnie stwierdza, że przyznaje się je wyłącznie tym osobom, które mają prawo do pełnej emerytury Social Security, a więc przepracowały legalnie w USA przynajmniej 40 kwartałów.
Co zrobi pan Marek? Najprawdopodobniej odłoży przejście na emeryturę. Za rok jego sytuacja zmieni się diametralnie. Nie tylko nabędzie prawa do pełnej emerytury Social Security i do ubezpieczenia medycznego Medicare, lecz również będzie się legitymował 15-letnim stażem pracy, który uprawnia do wystąpienia o świadczenia łączonej emerytury na podstawie polskich przepisów.
UWAGA!
Administracja Social Security informuje, że kwartały przepracowane w Polsce uwzględnia wyłącznie względem osób, które potrzebują ich, by zgromadzić 40 kwartałów uprawniających do występowania o amerykańskie świadczenia. Gdy staż pracy w USA dorówna 40 kwartałom lub je przekroczy – kwartały przepracowane w Polsce nie mają już żadnego wpływu na wysokość emerytury wypłacanej przez Social Security.
Inaczej postępuje ZUS, który – wobec, zaznaczam, osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 roku – uwzględni w obliczeniach przysługujących świadczeń emerytalnych łączonej emerytury wszystkie miesiące przepracowane w USA. Również wtedy, gdy łączony staż pracy przekracza minimum wymagane przez polskie przepisy dla otrzymania świadczeń emerytalnych.
W kolejnym odcinku opowiemy, jak o amerykańskie świadczenia na podstawie łączonej emerytury powinny starać się osoby przebywające w Polsce.