Bookmark and Share

Odpowiedź na terroryzm

Autor: JERZY SONNEWEND
2009-11-20

 

Foto: Archiwum
Marietta Giannakou (w środku) najbardziej martwi się o 91-letnią matkę i 17-letnią córkę

 

Troje parlamentarzystów Parlamentu Europejskiego ujawniło niedawno, iż żyje jakby z wyrokiem śmierci.

Sycylijczyk Rosario Crocetta jest byłym burmistrzem miasta Gela. Od czasu, gdy nim został, w roku 2003, mafii zaczęło się dziać gorzej. Crocetta wziął pod lupę wszystkie większe kontrakty i – co było do przewidzenia – doszedł do przeróżnych powiązań mafijnych. Wpadł nawet na trop mafijnych machlojek przy budowie nowego gmachu sądu, inwestycji wartej 50 mln euro. Do czasu wyjaśnienia i wyczyszczenia sprawy zatrzymał budowę. Nie dziw więc, iż niedługo potem policji udało się podsłuchać rozmowę telefoniczną miejscowego "biznesmena", który planował zamordowanie burmistrza.


POLICZEK DLA MAFII


Crocetta się nie przestraszył. Wkrótce doszło do aresztowania 950 mafiosów. Nie powstrzymał się też przed zwolnieniem z magistratu żony jednego z mafiosów. W oczach lokalnej społeczności był to największy policzek wymierzony mafii. Od tego czasu Crocetta przeżył już cztery zamachy na swe życie. Ostatni miał miejsce w kwietniu bieżącego roku.


Zagrożenie nie ustało nawet wtedy, gdy został europosłem. Wiadomo bowiem, że mafia ma długą pamięć. Tak więc parlamentarzysta musi ciągle uważać. Pozbył się nowego samochodu, bo zawsze jest ryzyko, że razem z nim mógłby wylecieć w powietrze. Mieszka 300 m od morza, ale nie może iść popływać. Nie wolno mu nawet wychodzić na balkon...


Crocetta nie popuścił i ciągle walczy. Ostatnio zwrócił się do przewodniczącego PE Jerzego Buzka z prośbą o powołanie specjalnej komisji, która pozwoli "zbadać działalność europejskich mafii". I panuje opinia, że spotka się ze zrozumieniem...


Z wyrokiem śmierci żyje też poseł z Hiszpanii – Carlos José Iturgaiz. Znajduje się na celowniku separatystycznej grupy terrorystycznej ETA. On też musi zmieniać nawyki, nie może mieć ulubionych barów, musi uważnie wybierać stolik w restauracji, nie może wychodzić codziennie o tej samej godzinie i musi ciągle zmieniać trasy poruszania się. Iturgaiz od 15 lat, odkąd jest sekretarzem generalnym Europejskiej Partii Ludowej w Kraju Basków, ma ochronę. Twierdzi też, iż właściwie każdy, kto sprzeciwia się ETA, powinien mieć ochronę. Próbowano go zabić już kilka razy. Raz na demonstracji przeciwko porwaniom terroryści z ETA mieli go już na muszce, ale ktoś wszedł pod lufę i nie strzelili. Innym razem umieścili bombę na cmentarzu, gdzie co roku chodzi uczcić siedmioro kolegów zamordowanych przez ETA. Wprawdzie ochroniarze byli w posiadaniu urządzenia, które wykryło obecność materiału wybuchowego, ale policja nie potrafiła go zlokalizować


Ostatni zamach miał miejsce 29 października br. Przed domem greckiej europosłanki Marietty Giannakou, która w latach 2004-2007 jako minister edukacji narodowej i spraw wyznaniowych doprowadziła do reformy greckiego szkolnictwa, "pozostawiono" torbę z bombą. Za wprowadzenie w życie aż 21 nowych ustaw, które unowocześniały system szkolny w Grecji i wprowadzały europejskie standardy na tamtejszych uniwersytetach, ścigają ją teraz ekstremiści. Na szczęście policja w porę uprzedziła deputowaną i nikomu nic się nie stało.


NIE BAĆ SIĘ


Pani Giannakou najbardziej martwi się o 91-letnią matkę i 17-letnią córkę. Ta pierwsza jest osobą wielkiego charakteru, która się nie boi, a druga – dzieckiem, które jeszcze tego samego dnia po wybuchu poszło do szkoły. "Nie bać się, to jest odpowiedź na terroryzm" – mówi Giannakou. I tego samego zdania są Rosario Crocetta i Carlos José Iturgaiz. O tym powinni pamiętać wszyscy zagrożeni.

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc