Bookmark and Share

Kiedy runął mur

Autor: TD
2009-11-06

W ciągu najbliższych kilku dni świat będzie obchodził 20. rocznicę upadku muru berlińskiego. Data 9 listopada stała się symbolem całego ciągu wydarzeń, który zakończył się wycofaniem ZSRR z Europy Środkowo-Wschodniej, zjednoczeniem Niemiec i w konsekwencji – upadkiem całego imperium zła. 

W nocy z 12 na 13 sierpnia 1961 roku NRD-owskie formacje zbrojne zablokowały otwartą dotąd granicę z Berlinem Zachodnim, a na całej jej ponad 150-kilometrowej długości rozpoczęto budowę umocnień, początkowo z drutu kolczastego, potem z cegieł, betonowych płyt i pustaków – przypominają agencje prasowe. Wzdłuż granicy utworzono ufortyfikowany i zaminowany pas ziemi, zwany też strefą śmierci. Nie bez powodu – przy próbie sforsowania bariery ginęły dziesiątki ludzi. Historycy poczdamskiego Centrum Badań nad Historią Współczesną udokumentowali 136 przypadków ofiar muru berlińskiego w latach 1961-1989.
W tym roku pod murem spotkają się przywódcy państw i autorzy wydarzeń sprzed 20 lat. Przybędą także Polacy, bo nawet Niemcy przypominają, że bez wydarzeń za wschodnią granicą nie doszłoby do tak szybkiego zjednoczenia ich kraju.
Procesy prowadzące do upadku muru berlińskiego nie zaczęły się jednak w 1988 roku od decyzji polskich komunistów, od rozpoczęciu rozmów z opozycją. Źródeł wydarzeń, które ostatecznie przypieczętowały upadek komunizmu w tej części Europy, należy szukać przynajmniej 10 lat wcześniej, kiedy w Polsce zaczęła otwarcie działać opozycja demokratyczna. Przełomowym okresem były tu lata 1979-81. Inwazja ZSRR na Afganistan pozbawiła Zachód ostatnich złudzeń co do charakteru sowieckiego reżimu. Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski pokazała, że żyjących w systemie realnego socjalizmu społeczeństw nie da się zatomizować. Potem przyszła Solidarność, a procesu rozpadu systemu nie przerwało nawet wprowadzenie stanu wojennego.
Polakom nie udało się przekonać świata, że upadek komunizmu tak naprawdę dokonał się najpierw nad Wisłą. I to nie tylko ich wina. Widok świętujących ludzi rozbijających młotkami betonową barierę jest dużo bardziej atrakcyjny medialnie, niż plakat z kowbojem symbolizujący wybory z 4 czerwca 1989 roku. Trzeba też pamiętać, że Brama Brandenburska była symbolem zimnej wojny i podziału Europy na długo przed "jesienią ludów". Przez 28 lat, dwa miesiące i 27 dni Berlin, dzisiejsza stolica Niemiec, podzielony był murem, który stał się symbolem podziału Europy i świata na dwa wrogie systemy. Przecinająca środek wielomilionowego miasta granica była świadkiem wielu tragedii.
Nie znaczy to jednak, że Polacy nie powinni głośno przypominać o Solidarności, okrągłym stole i przełomie, jakim było powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego. Bo to właśnie dzięki spokojowi i odwadze Polaków możliwy był jeden z największych przełomów historycznych XX stulecia.



Komentarze:

Name: Niezalezny

Date: 2009-11-09 20:33:44

Czy ten "mur" naprawde "runal"? Teraz tez nie mamy "niepodleglosci i wolnosci".

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc