Bookmark and Share

Kryzys czy głębsza transformacja?

Autor: CK
2009-11-01

Wtorkowe wybory będą pierwszym sprawdzianem nastrojów społecznych po ponadrocznym okresie ciężkiej recesji.

Wprawdzie notowania ekonomiczne są pomyślne, sugerujące, iż amerykańska gospodarka nabiera rozpędu, jednak nie przekłada się to na powstawanie nowych miejsc pracy. Przeciwnie, bezrobocie wciąż rośnie i obecnie sięga już niemal 10 procent – najwyższego poziomu od połowy lat osiemdziesiątych. Co gorsza, nie widać końca procesu likwidacji miejsc pracy.
Tak przynajmniej twierdzą niektórzy ekonomiści, sygnalizujący jednocześnie poważny, 3,5-procentowy rozwój gospodarczy w trzecim kwartale tego roku.
To niepokojące zjawisko może oznaczać dwie sprawy, wskazywać na dwa rozbieżne procesy. Pierwszy, rzec można typowy, to normalne swoiste opóźnienie zatrudnienia w stosunku do rozwoju ekonomicznego. Innymi słowy, ostrożni przedsiębiorcy zaczną zatrudniać ludzi dopiero po upewnieniu się, iż rynek już się uspokoił i rośnie zapotrzebowanie społeczne na ich towary i usługi. Zwiększeniu produkcji musi więc towarzyszyć, może powolny na razie, wzrost zatrudnienia.
Ale obecna (czy ostatnia) recesja może sygnalizować głębszy problem – radykalniejszą transformację gospodarki, która w konwulsyjnym wstrząsie odrzuca przestarzałe formy funkcjonowania. Wybitny ekonomista Joseph Schumpeter używał określenia "twórcza destrukcja" na opisanie cyklów ekonomicznych kapitalizmu. Istotą tej destrukcji jest niszczenie dawnych form gospodarowania, jeszcze funkcjonujących, ale w istocie hamujących dynamiczniejszy rozwój, albowiem gotowe są już nowocześniejsze technologie, pozwalające na lepsze (cokolwiek to znaczy: tańsze, szybsze, wygodniejsze itp.) działania rynkowe. Kryzys gospodarczy jest, według Schumpetera, jedynie oznaką takiej właśnie transformacji. Kapitalizm jest rewolucyjnym sposobem produkcji i zmienia go nieustannie. Wraz z tym zmienia się cała struktura społeczna, zorganizowana wokół stylu i sposobu pracy.
Rozwój informatyki i telekomunikacji jest tylko najbardziej widocznym z rewolucyjnych elementów nowego społeczeństwa. Ma on głęboki i bolesny wpływ na system sprzedaży i rozwiniętą sieć sklepów, na prasę radio i telewizję oraz sposób, w jaki ludzie korzystają z wiadomości, na wydawnictwa, kina, teatry i cały system przemysłu rozrywkowego. Nie są to bynajmniej sprawy marginalne, ale fundamentalne, skoro usługi i gospodarowanie coraz większym zasobem wolnego czasu mają fundamentalne znaczenie dla kształtu współczesnych społeczeństw zachodnich.
Czymkolwiek jest ów kryzys, będzie miał ogromny wpływ na decyzje polityczne wyborców. Powszechnie uważa się, iż stracą na tym demokraci, których ludzie winić będą nie tyle może za samą recesję, ile za brak widocznych oznak poprawy, mimo upływu ponad roku. Choć być może są oni doprawdy bezsilni.

Wiadomość*:

Dodaj komentarz:

Podpis:

Wpisz kod z obrazka powyżej:


loc